Lazania z dynią i mięsem mielonym

Lazanię jemy bardzo chętnie. Zapowiedziałam R., że zrobię taką z dynią już jak kupowałam dynie. Myślałam, że nie będzie mu smakować, ale jako że ma normalną porcje mięsa, smakowała mu baaardzo 😀

Składniki:

  • 500 g mięsa mielonego
  • połowa oczyszczonej i obranej dyni (u mnie dynia przed obraniem miała ok. 1800 g)
  • 90 g koncentratu pomidorowego
  • 1 cebula
  • łyżeczka papryki słodkiej
  • łyżeczka tymianku
  • garść świeżej bazylii
  • dwa ząbki czosnku
  • sól, pieprz do smaku
  • makaron lasagne

Cebulę pokroić w kostkę i udusić. Dodać mięso i posiekany czosnek i dusić. W międzyczasie pokroić dynię na drobną kostkę. Dodać do mięsa, dolać trochę wody, dodać koncentrat i dusić aż dynia zmięknie. Bazylię posiekać, dorzucić i doprawić resztą przypraw. Gotować jeszcze chwilę.

Przygotować beszamel (przepis bezpośrednio w Rodzinnej Kuchni:
2. Beszamel: robimy jasną zasmażkę z mąki i masła, dolewamy porcjami mleko, cały czas mieszając. Zdejmujemy sos z ognia, dodajemy żółtko, dokładnie roztrzepujemy. Dodajemy sok z cytryny, doprawiamy do smaku solą, cukrem, gałką i pieprzem.
Układać lazanię w formie (u mnie tortownica) warstwami sosu i makaronu na zmianę, zaczynając od płatów makaronu. Ważne! Każdą warstwę makaronu polać odrobiną gorącej wody – makaron wchłonie ją i tak się ugotuje nie zabierając wilgoci z sosu. Jako ostatnia warstwę układamy makaron. Polewamy całość beszamelem i 

1. Jeżeli przygotowujemy lasagne w piekarniku – posypujemy startym serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. na 30 minut.
2. Jeżeli robimy lasagne w kombiwarze – wstawiamy ją do kombiwara na 175 st. na 15 minut BEZ sera, a tylko z beszamelem na wierzchu. Po tym czasie posypujemy serem i pieczemy jeszcze 30 minut. Taki zabieg pozwoli każdej warstwie makaronu dogotować się bez przeszkód c:
smacznego c:




Jajka pieczone

Jajka na śniadanie są klasykiem. Ale po pewnym czasie jajecznica, czy jajko na twardo, na miękko może się znudzić. Dlatego kiedy mam wolny czas, kombinuję co zrobić na rodzinne śniadanie. Kombinuję co ciekawego zrobić, a gdzieś kiedyś w internecie mi przemknęły jajka pieczone. Więc je w końcu wypróbowałam. c:

Składniki (na jedną osobę):
2 jajka
odrobina masła do wysmarowania kokilek
odrobina śmietanki
szczypiorek
sól, pieprz

Nagrzać piekarnik do 180st. Kokilki wysmarować masłem i posolić, popieprzyć. Wbić jajka, na jajka łyżeczką nalać śmietankę i posypać szczypiorkiem. Wstawić do większego naczynia żaroodpornego i wlać gorącej wody mniej więcej do 1/3, 1/2 wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut, trzeba jednak sprawdzić kiedy żółtko i białko będą ścięte tak, jak lubicie. Podawać od razu. enjoy c:

Kuchnia: Mega Burgery

O, o, właśnie. Siedzę w akademiku i wyślę co tu zrobić. Nie bardzo mam co – nie mam tu jeszcze maszyny, nie mam jeszcze zbytnio nauki, nie wzięłam rzeczy do decoupage’u, a jeść mi się nie chce. Właściwie chce, coś słodkiego, ale tak naprawdę nie chcę iść do kuchni, bo się boję ludzi ;P No to pomyślałam, że przecież mogę napisać notkę na bloga. W końcu! W końcu mogę napisać! Wcześniej nie mogłam, bo nic nowego nie robiłam, nie siedziałam zbyt dużo przy komputerze i miałam cały czas zamieszanie spore. Ale teraz piszę! Piszę o burgerach, które zrobiliśmy z R u niego na budowie. Ło, skoro o nich pisze, to muszę sobie przypomnieć co tam w tym mięsku było jeszcze… Ok, może przyprawy nie będą dokładnie takie jak dodawaliśmy, ale raczej nie były one jakieś specjalne. Chodzi o całego burgera, o całą kanapkę przecież! I o wielkość! I to co było naokoło mięcha!

(więcej…)

Kuchnia: Kaiser rolls

Siedzę w pustym mieszkaniu i uczę się, a w przerwach próbuję wymyślić co by tu zjeść oglądająć kuchnię+ i bbc lifestyle(jestem u babci, u siebie w domu nie mamy tych programów. to chyba dobrze, bo siedziałabym cały czas przed telewizorem, nawet w czasie powtórek programów – sprawdzałabym wtedy czy na pewno mam wszystkie przepisy dobrze zapisane ;P). Śniadanie jem, o dziwo, bardzo szybko i codziennie (w domu prawie nigdy nie jem śniadania, a jak już to jest to raczej baaardzo późne śniadanie – może być nawet koło 14). Pieniądzę mi się kończą, bo narobiłam zakupów, a pieczywo by się przydało. Przygotowałam więc bułeczki. Pamiętam, że jak mama je zrobiła, to bardzo mi smakowały, a był to przepis jeden z niewielu do których nie muszę używać wagi, której niestety nie mam. szybko więc założyłam rękawiczki (nie mogę robić w kuchni prawie nic bez nich :c) i zabrałam się za wyrabianie ciasta! Przepis podaję prosto z bloga rodzinnego.

(więcej…)

Kuchnia: Spaghetti z łososiem

W zeszłym tygodniu chciałam przygotować na piątek troszkę bardziej wytrawne danie, a łososia kupiłam w sklepie rybnym (jednym z dwóch takich prawdziwych, które znam w Toruniu ;P) na rynku. Przejrzałam kilka  przepisów na taki makaron i coś wykombinowałam. Przesadziłam chyba jednak troszeczkę i wyszedł cięższy niż się spodziewałam, ale makaron przygotowałam na niedzielę, bo w piątek było już późno zanim mogłam zacząć gotować, a w sobotę mój R. spotkał się ze znajomymi , kiedy ja się uczyłam, a że wypił trochę więcej niż się spodziewałam, to na niedzielę taki makaron był dla niego bardzo odpowiedni 🙂

Dzień bloga 2012

Zobaczyłam na facebooku akcję, która od razu przypadła mi do gustu. Z okazji przypadającego dziś dnia bloga należy polecić pięć blogów, które czytamy, niekoniecznie związane z tematyką naszego bloga. Moja lista jest dużo dłuższa niż pięć blogów, ale postaram się zmieścić w ograniczeniach.

1. Notatki kulinarne
   Na pierwszym miejscu jest blog mojej rodziny – dopóki nie założyłam swojego bloga, też wrzucałam zdjęcia na Notatki c: Największy wkład w zbiór rodzinnych przepisów ma mama – Joanna, a dzięki temu każde z nas (ja i czwórka rodzeństwa, no może trójka, młodszy brat jeszcze aż tak nie gotuje) zawsze może poszukać przepisu na danie z dzieciństwa lub na takie, na które mama wpadła myśląc o jakiejś konkretnej akcji kulinarnej. Teraz najbardziej udziela się starsza (ale nie najstarsza) siostra, a ja fotografuję dania, które wrzuca mama c: Z racji ilości przepisów jest to mój numer 1 wśród wszystkich blogów kulinarnych.

2. Adrian Błachut BloG
  Blog doświadczonego fotografa. Zdjęcia rewelacyjne, a do tego ciekawe historie. Aktualnie czekam na trzecią odsłonę ‚z pamiętnika fotopstryka’, dwie poprzednie naprawdę ciekawe. Sama lub z bratem byłam na kilku ślubach jako fotograf, ale takie historie jeszcze mi się nie przydarzyły 😀

3. Krzysztof Ziętarski
  Po nazwisku można domyślić się, że to mój starszy brat właśnie c; Ktoś może mi zarzucić że promuję w tym poście tylko rodzinę, ale nie będę się tym przejmować, bo przecież mam pokazać blogi które czytami które moim zdaniem zasługują na szerszą publikę. A ten zasługuje. Talent fotograficzny i otwartość w kontaktach brata składają się na rewelacyjne zdjęcia (reportażowe, marketingowe czy portretowe) mojego brata. Zdjęcia z każdego ślubu są inne i wszystkie niesamowite.

4. Emcia Pichci!
  Jeden z moich ulubionych blogów kulinarnych, a przyciąga mnie do niego przede wszystkim osoba prowadząca. Chociaż nie znam Emci, a znam tylko jej posty, przepisy i aktywność w twarzoksiążce, to czuję, że jest świetną osobą i bardzo chciałabym ją poznać 😀

5. ciastko z marzeń
  Blog podoba mi się w kwestii takiej… intymności. Pod tym względem jest rewelacyjny. Podobają mi sie ogromnie lekko romantyczne zdjęcia wnętrz, czy zwykłych rzeczy. Do tego stylizacja ich na analogowe – uwielbiam c: Tę osobę też chciałabym kiedyś poznać c:

Tak oto z trudem wybrałam 5 blogów, które ogromnie Wam polecam. enjoy c:

Kuchnia: Curry z kurczakiem i kukurydzą

Na curry miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Pewnie dlatego, że tak właściwie nie jadłam jeszcze takiego porządnego. Czy w ogóle jakieś jadłam? W domu raczej nie używamy curry, czy kurkumy, a wcześniej nie wpadłam żeby przygotować samej.
Chciałam przygotować curry z warzywami, ale nie mogłam wymyślić co tam wrzucić, bo nie mam doświadczenia, a internet w telefonie podczas zakupów nie bardzo chciał współpracować i wyszukiwać przepisy na curry właśnie takie jakiego szukałam. Postawiłam więc na kurczaka, pomidory i mleczko kokosowe. R bardzo smakowało, jak dla mnie byłoby idealne, gdybym wrzuciła trochę mniej pieprzu cayenne c;

Kuchnia: Makaron z pomidorami i serem bałkańskim

 Na początek najmocniej przepraszam za opóźnienia z wysyłką nagród i za niepisanie tutaj od dawna. Zawirowania ze studiami, praca i sprawy prywatne zajęły niemal cały mój czas i na gotowanie go nie starczało, a co dopiero na wrzucanie czegoś na bloga… W każdym razie zamierzam wziąć się troszeczkę do roboty (tylko troszeczkę, bo została mi jeszcze kampania wrześniowa, więc na niej muszę się skupić 😉   ) i wrzucać przepisy częściej 🙂

(więcej…)

Kuchnia: Tagiatelle z mięsem mielonym

Jak już wspominałam, uwielbiam makarony. Kiedy mam chwilę i mięso mielone w lodówce, robię albo chilli, albo makaron z sosem. R i mój brat też za nim przepadają, mam nadzieję, że Wy też 😀

(więcej…)