ikon

Kuchnia: Arbuzada z nutą jabłka

Kiedy kupiłam niedawno kawałek arbuza, miałam przygotować arbuzadę. Wciąż jednak nie wychodziło, aż w końcu był do wywalenia. Jakiś tydzień później odwiedziłam rynek, po przeczytaniu o diecie arbuzowej. Od razu na nią przechodzić nie chciałam, ale kawałek arbuza – czemu nie? Kupiłam więc jedną ósmą małego arbuza po 2,30 zł/kg. No ale w momencie kiedy wypowiedziałam „Dobrze, niech będzie” od razu pożałowałam. Bo co ja właściwie z nim zrobię, najpewniej znowu się zepsuje, zabrudzi lodówkę i tylko pieniądze niepotrzebnie wydam. Ale jako że z asertywnością na rynku u mnie ciężko (jak się przygotuję, to lepiej, czasem nawet uda mi się targować!), to zawiozłam arbuza do domu. Po krótkim odsapnięciu po pracy i zakupach, poszłam rozpakować zdobycze. I od razu przygotowałam arbuza do tej lemoniady. Tak, to był najlepszy ruch, chociaż zmiksowany miąższ musiał poczekać na dalsze przetworzenie kolejne 24 godziny, ale dzięki temu następnego dnia mogłam na szybko przygotować napój i pędzić do kina.

Napój wyszedł świetny. Trochę obawiałam się takiej postaci arbuza, ale okazało się, że nie miałam się czego bać. Jeśli komuś miąższ w napoju nie pasuje, bez problemu można go odcedzić na sitku – napój naprawdę niewiele straci na objętości 😉

 

008

 

(więcej…)

079ik

Kuchnia: Muffinki z borówkami

Te muffinki miałam w planach pokazać jeszcze na Gotowanie z nudów, ale jakoś tak wyszło, że nie wyszło. W zeszłym tygodniu zgarnęłam książkę z półki i zrobiłam je jeszcze raz. Są pyszne – nie są za słodkie, nie za mokre, nie za suche, no i borówki <3 Do tego udało mi się zrobić zdjęcia, z których jestem naprawdę dumna, a to wszystko dzięki mieszkaniu, w którym rezyduję do końca września – w kuchni jest piękny stół i świetne światło. W dodatku mieszkam na osiedlu Bajka, na ulicy Szczęśliwej. Nic, tylko chłonąć to szczęście 😉

Przepis pochodzi z książki „1 mix, 50 muffins”, a zdjęcia w czasie pieczenia możecie znaleźć na moim instagramie 😉

Przepis z dedykacją dla Soulstorm-everywhere 😉

 

 

079

(więcej…)

limoniada ikonka

Kuchnia: Limoniada z miętą

Ten przepis przygotowałam już jakiś czas temu (w czerwcu), ale czekał na weekend z motywem limonki. Niestety w tym roku weekendy nie wypalą do końca (w ostatnim tylko ja coś przygotowałam), więc tym napojem możemy świętować czwarte urodziny Cookleta 🙂 Lekki, świeży, orzeźwiający i lekko sodki napój idealny na upalne dni. Pseudo virgin mojito 😉

Wszystkiego najlepszego, Cooklet!  (tak, dopiero teraz, kiedy na facebooku cały dzień mi przemykacie, odkryłam że nareszcie jest wtyczka na wordpressa 😉 Od razu zainstalowałam!)

 

 

 

016

(więcej…)

Książka: Emily Giffin „Ten jedyny”

Jak mogliście dowiedzieć się z facebooka lub instagrama, w prezencie urodzinowym od siostry dostałam Kindle’a. Przez te kilka dni (przywiozła mi go dopiero w niedzielę, przy okazji pobytu w Polsce na ślubie) zdążyłam już się z nim zapoznać i ogromnie, ogromnie polubić. Do tej pory wahałam się czy potrzebuje takie cudeńko, ale teraz wiem na pewno, że potrzebuję 😉 Z nim mój plan czytania więcej książek (jedno z postanowień noworocznych mówiło o czytaniu prynajmniej jednej książki miesięcznie) na pewno się powiedzie. Tym bardziej, że siostry, mama i wujek zdążyli już zgromadzić sporą biblioteczkę e-booków i mam w czym wybierać 😉 Na pierwszy ogień poszła jedna z moich ulubionych „babskich” pisarek – Emily Giffin i jej najnowsze dzieło „Ten jedyny”.

047

(więcej…)

Kuchnia: Kolokithokeftedes – greckie placuszki z cukinii

Do kuchni greckiej szukałam łatwego, przyjemnego przepisu, który nie zawierałby szczególnie mięsa i byłby idealny do zabrania na lunch w pracy. Kolokithokeftedes idealnie w to trafiły. Podane z tzatzikami idealnie pasują na letni obiad, a po schłodzeniu świetne jako przekąska w pracy. Niestety w moich zabrakło mięty, ale na pewno zrobię je jeszcze raz i wtedy zaktualizuję przepis, bo jestem pewna, że mięta jest idealna!

032

(więcej…)

068pppppp640x250

Kuchnia: Kompot jabłkowo-brzoskwiniowy

Kiedy poszłam do pracy, przyzwyczajona jeszcze byłam do picia duuuużej ilości wody. Jak powiedziałam mamie ile piję, przeraziła się, że wypłuczę sobie z organizmu wszystkie mikroelementy i poradziła mi, żebym ugotowała sobie kompot, na przykład z brzoskwiń i jabłek. Jak poradziła, tak zrobiłam. Wyszedł przepyszny i następnego dnia zrobiłam nową porcję. W upały polecam wyłowić owoce i schłodzić kompot, a podawać nawet z kostkami lodu.

030p

(więcej…)

ik

Kuchnia: Lasagne bolognese

Jak tylko się dowiedziałam, że w Lidlu będzie tydzień włoski – od razu wiedziałam, że na moim stole będzie musiała się pojawić lasagne. Sama świeżego makaronu jeszcze nie robiłam, ale ten od nich jest przepyszny.

W mojej lasagne niestety zabrakło beszamelu, trochę ze względu na brak mojego pomyślunku, ale w sumie dobrze wyszło (ze względu na problemy z trawieniem mleka). Wyszła nie mniej pyszna i właściwie nie wiem, czy beszamel jest akurat w tej wersji potrzebny. Słodkawy farsz i świeży makaron idealnie współgrają.

 

013

(więcej…)

tzatziki

Kuchnia: Tzatziki

Odkąd pamiętam, kiedy wyjeżdżaliśmy na rodzinnego grilla, zawsze przygotowywaliśmy tzatziki i pitę. Najbardziej uwielbiałam nałożyć tzatziki na pitę, po prostu, nawet bez mięsa. Teraz mamy dużo innych pyszności, ale tzatziki wciąż są ikoną lata i wakacji.

Kiedy Lidl zaprosił mnie do współpracy w greckim tygodniu, od razu pomyślałam o tym jogurtowym dipie. Orzeźwiający i pyszny, pasuje do mięs, ale można też polać nim kanapkę.

 

010

(więcej…)

Miejsca: Piccolo Grande Pizza&Pasta

Ten, kto mieszka, lub mieszkał w Toruniu na pewno zna pizzerię Piccolo (dużo do recenzowania tam nie ma, ale jak wpadnę, postaram się Wam ją przybliżyć 😉 ). Od czasu do czasu uwielbiam ich pizzę (jedyna w swoim rodzaju!), więc ucieszyłam się jak dziecko na wieść, że otwierają nowy lokal, nieco inny, z większym menu. Czekałam na otwarcie zastanawiając się, czy dam radę odwiedzić pierwszego dnia. W końcu ogłosili datę, a że akurat byliśmy z Rafałem w Toruniu i wieczorem mieliśmy iść do w odwiedziny do jego siostry i jej narzeczonego (Paulina, Olek – pozdrawiam!), to zahaczyliśmy o nowe miejsce, a tydzień później odwiedziliśmy drugi raz.008 (więcej…)

Kuchnia: Letnia sałatka z bobem

Bób, bób, bób! Króluje na naszych stołach i w naszych sercach właśnie teraz – na początku lata. Dacie wiarę, że kiedyś nie cierpiałam go za sam zapach przy gotowaniu? Głupia byłam dopóki nie posmakowałam! Teraz chciałabym robić z nim różne rzeczy, ale najlepszy jest świeżo ugotowany, posolony, z masełkiem lub olejem rydzowym.

008 (więcej…)