Kuchnia: Lasagne bolognese
Jak tylko się dowiedziałam, że w Lidlu będzie tydzień włoski – od razu wiedziałam, że na moim stole będzie musiała się pojawić lasagne. Sama świeżego makaronu jeszcze nie robiłam, ale ten od nich jest przepyszny.
W mojej lasagne niestety zabrakło beszamelu, trochę ze względu na brak mojego pomyślunku, ale w sumie dobrze wyszło (ze względu na problemy z trawieniem mleka). Wyszła nie mniej pyszna i właściwie nie wiem, czy beszamel jest akurat w tej wersji potrzebny. Słodkawy farsz i świeży makaron idealnie współgrają.
Składniki:
- makaron lasagne
- 350 g mięsa mielonego
- 350 ml passaty pomidorowej
- 2-3 ząbki czosnku
- 1 cebula
- 150 g pomidorków koktajlowych
- 1 kulka mozarelli
- tymianek
- sól, cukier
Piekarnik rozgrzać do ok. 180 st. Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na mały ogniu na oliwie. Dodać mięso, usmażyć. Dolać passatę, gotować ok. 10 minut na mały ogniu. Pomidorki pokroić w ćwiartki, dorzucić do sosu, gotować jeszcze 2 minuty. Doprawić solą, cukrem i tymiankiem. Naczynie żaroodporne wysmarować cieniutką warstwą oliwy, wyłożyć pierwszym płatem makaronu, przekładać na zmianę farszem i makaronem. Ostatni płat makaronu posmarować resztą sosu i posypać startą mozarellą. Wstawić do piekarnika na ok. 30 minut, do zrumienienia sera. enjoy c:






