Nowy rok, a na nowy rok zupa z dyni. Jeśli ktoś jeszcze jakąś ma (ja mam dwie), niech ją przygotuje czym prędzej!
Tę wersję zupy robimy u nas najczęściej. Jest przepyszna i rewelacyjna. Smakuje każdemu bez wyjątków 🙂
Przepis z drobnymi zmianami dodaję z naszego rodzinnego bloga – o tutaj.
Składniki:
1,5 kg obranej i oczyszczonej dyni
2 duże cebule
5 średnich marchewek
kawałek czerwonej papryki
puszka mleczka kokosowego
masło, oliwa
chili, curry, sól
prażone pestki dyni i pokrojona tortilla jako dodatki
Dynię upiec w połówkach i wydrążyć miąższ, marchewkę obrać i pokroić w plasterki, cebulę obrać i posiekać. Na mieszance oliwy i masła poddusić cebulkę, dodać marchewkę, paprykę, chwilę smażyć razem, dodać dynię, chwilę dusić razem, zalać wodą tak, żeby było przykryte. Gotować pod przykryciem do miękkości warzyw. Wszystko zmiksować, dolać mleczko, doprawić do smaku.
Mam nadzieję, że wszyscy mieliście spokojne święta 🙂
Życzę Wam wszystkim dobrego i obfitującego w pozytywne relacje i wydarzenia roku 2013 🙂
Przekąska zrobiona z zalegających w lodówce produktów, podczas nauki do wrześniowej kampanii 😉 Zdjęcia przeleżały trochę na dysku, bo musiały nabrać mocy urzędowej 😉 A tak – przekąska idealna na prywatkę sylwestrową 🙂
Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego
mrożony szpinak
paczka wędzonego łososia (100-150g)
4 ząbki czosnku
100 g serka topionego śmietankowego
roztrzepane jajko
sól, pieprz
Piekarnik nagrzać do 200 st. Szpinak rozmrozić. Dobry będzie zarówno w liściach, jak i rozdrobniony. Włożyć na patelnię, dodać posiekany czosnek. Kiedy będzie gorący, dodać serek topiony. Mieszać do całkowitego połączenia serka i szpinaku. Doprawić solą i pieprzem. Ciasto francuskie pociąć na prostokąty o bokach w proporcji mniej więcej 2:1. Nałożyć na połowę szpinak i układać na nim łososia. Drugą połowę delikatnie ponacinać w wąskie paski, uważając żeby nie przeciąć brzegów. Złożyć ciasto i skleić brzegi. Posmarować jajkiem. Piec do zrumienienia 15-20 min. enjoy c:
Zupę dyniową u nas w domu je się co roku. Jednak do tej pory nie miałam okazji przygotować tej, którą jako pierwszą posmakowałam – z mleczkiem kokosowym. Mleczko kokosowe drogie, a w jedynym dyskoncie w jakim miało sensowną cenę, teraz go w ogóle nie mogę znaleźć :c Mam jednak nadzieję i ile razy będę w tym sklepie, tyle razy będę szukać mleczka, a jak w końcu znajdę, to zrobię porządne zapasy tak, żeby starczyło też na inne wymysły kulinarne c; A tymczasem zapraszam na zupę dyniową z śmietanką.
Składniki:
połowa obranej i oczyszczonej dyni (u mnie cała przed obraniem miała około 1,8 kg)
2 cebule czerwone
2 marchewki
200 ml śmietanki 30%
2 kostki bulionowe
papryka słodka
sól
woda
Do podania:
prażone na suchej patelni pestki dyni
pokrojona w paski tortilla
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na maśle. Dodać do garnka marchewkę obraną i pokrojoną w plasterki, dynię i zalać ją wodą tak, żeby była zakryta. Wrzucić kostki rosołowe i gotować do miękkości dyni. Zmiksować, doprawić papryką i solą do smaku. Podawać posypaną tortillą i pestkami.
Zainteresował mnie konkurs na przyślij przepis – trzeba było ugotować potrawę do trzech głównych składników dodając maksymalnie jeden (też główny),a ziół i przypraw można było używać do woli. Postanowiłam wziąć w nim udział i cos wymyślić. Wybór składników z dwóch dostępnych zestawów był łatwy – wzięłam makaron, pomidory i mięso wieprzowe. Długo zastanawiałam się co oryginalnego wymyślić. W końcu padło na polędwiczkę i makaron ryżowy, którego nigdy wcześniej nie używałam. Głowiłam się co wymyślić i na dwie godziny przed przygotowaniem wzięłam marchewkę jako dodatkowy składnik. I to było to! Makaron okropnie mi smakował, lubemu też (chociaż nie wiem czy też okropnie ;P). Ten przepis na pewno jeszcze wykorzystam, bo robi się szybciutko, a jest pyszne 😀
Składniki:
500 g polędwiczki wieprzowej
250 g pomidorków koktajlowych
250 g makaronu ryżowego
2 średnie marchewki
3 ząbki czosnku
olej sezamowy
sos sojowy
łyżka sezamu
Polędwiczkę oczyścić i pokroić w paski. Czosnek posiekać drobniutko i dodać do polędwiczki. Dodać także dwie łyżki sosu sojowego i półtorej łyżki oleju sezamowego. Odstawić na godzinę do zamarynowania. Pod koniec czasu marynowania pokroić marchewkę w słupki. Pomidorki przekroić na połówki. Rozgrzać w woku trochę oleju. Wrzucić marchewki i smażyć do zrumienienia ich. Odłożyć je na bok. Makaron przygotować wg. przepisu na opakowaniu. Rozgrzać w woku trochę oleju. Krótko smażyć polędwiczki – 2-3 minuty. Dorzucić sezam, makaron i marchewki. Doprawić sosem sojowym. Chwilę smażyć, cały czas mieszając, dodać pomidorki, po chwili zdjąć z ognia. Podawać od razu.
Lazanię jemy bardzo chętnie. Zapowiedziałam R., że zrobię taką z dynią już jak kupowałam dynie. Myślałam, że nie będzie mu smakować, ale jako że ma normalną porcje mięsa, smakowała mu baaardzo 😀
Składniki:
500 g mięsa mielonego
połowa oczyszczonej i obranej dyni (u mnie dynia przed obraniem miała ok. 1800 g)
90 g koncentratu pomidorowego
1 cebula
łyżeczka papryki słodkiej
łyżeczka tymianku
garść świeżej bazylii
dwa ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku
makaron lasagne
Cebulę pokroić w kostkę i udusić. Dodać mięso i posiekany czosnek i dusić. W międzyczasie pokroić dynię na drobną kostkę. Dodać do mięsa, dolać trochę wody, dodać koncentrat i dusić aż dynia zmięknie. Bazylię posiekać, dorzucić i doprawić resztą przypraw. Gotować jeszcze chwilę.
Przygotować beszamel (przepis bezpośrednio w Rodzinnej Kuchni: 2. Beszamel: robimy jasną zasmażkę z mąki i masła, dolewamy porcjami mleko, cały czas mieszając. Zdejmujemy sos z ognia, dodajemy żółtko, dokładnie roztrzepujemy. Dodajemy sok z cytryny, doprawiamy do smaku solą, cukrem, gałką i pieprzem. Układać lazanię w formie (u mnie tortownica) warstwami sosu i makaronu na zmianę, zaczynając od płatów makaronu. Ważne! Każdą warstwę makaronu polać odrobiną gorącej wody – makaron wchłonie ją i tak się ugotuje nie zabierając wilgoci z sosu. Jako ostatnia warstwę układamy makaron. Polewamy całość beszamelem i 1. Jeżeli przygotowujemy lasagne w piekarniku – posypujemy startym serem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. na 30 minut. 2. Jeżeli robimy lasagne w kombiwarze – wstawiamy ją do kombiwara na 175 st. na 15 minut BEZ sera, a tylko z beszamelem na wierzchu. Po tym czasie posypujemy serem i pieczemy jeszcze 30 minut. Taki zabieg pozwoli każdej warstwie makaronu dogotować się bez przeszkód c: smacznego c:
Jajka na śniadanie są klasykiem. Ale po pewnym czasie jajecznica, czy jajko na twardo, na miękko może się znudzić. Dlatego kiedy mam wolny czas, kombinuję co zrobić na rodzinne śniadanie. Kombinuję co ciekawego zrobić, a gdzieś kiedyś w internecie mi przemknęły jajka pieczone. Więc je w końcu wypróbowałam. c:
Składniki (na jedną osobę): 2 jajka odrobina masła do wysmarowania kokilek odrobina śmietanki szczypiorek sól, pieprz
Nagrzać piekarnik do 180st. Kokilki wysmarować masłem i posolić, popieprzyć. Wbić jajka, na jajka łyżeczką nalać śmietankę i posypać szczypiorkiem. Wstawić do większego naczynia żaroodpornego i wlać gorącej wody mniej więcej do 1/3, 1/2 wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut, trzeba jednak sprawdzić kiedy żółtko i białko będą ścięte tak, jak lubicie. Podawać od razu. enjoy c:
Zobaczyłam na facebooku akcję, która od razu przypadła mi do gustu. Z okazji przypadającego dziś dnia bloga należy polecić pięć blogów, które czytamy, niekoniecznie związane z tematyką naszego bloga. Moja lista jest dużo dłuższa niż pięć blogów, ale postaram się zmieścić w ograniczeniach.
1. Notatki kulinarne Na pierwszym miejscu jest blog mojej rodziny – dopóki nie założyłam swojego bloga, też wrzucałam zdjęcia na Notatki c: Największy wkład w zbiór rodzinnych przepisów ma mama – Joanna, a dzięki temu każde z nas (ja i czwórka rodzeństwa, no może trójka, młodszy brat jeszcze aż tak nie gotuje) zawsze może poszukać przepisu na danie z dzieciństwa lub na takie, na które mama wpadła myśląc o jakiejś konkretnej akcji kulinarnej. Teraz najbardziej udziela się starsza (ale nie najstarsza) siostra, a ja fotografuję dania, które wrzuca mama c: Z racji ilości przepisów jest to mój numer 1 wśród wszystkich blogów kulinarnych.
2. Adrian Błachut BloG Blog doświadczonego fotografa. Zdjęcia rewelacyjne, a do tego ciekawe historie. Aktualnie czekam na trzecią odsłonę ‚z pamiętnika fotopstryka’, dwie poprzednie naprawdę ciekawe. Sama lub z bratem byłam na kilku ślubach jako fotograf, ale takie historie jeszcze mi się nie przydarzyły 😀
3. Krzysztof Ziętarski Po nazwisku można domyślić się, że to mój starszy brat właśnie c; Ktoś może mi zarzucić że promuję w tym poście tylko rodzinę, ale nie będę się tym przejmować, bo przecież mam pokazać blogi które czytami które moim zdaniem zasługują na szerszą publikę. A ten zasługuje. Talent fotograficzny i otwartość w kontaktach brata składają się na rewelacyjne zdjęcia (reportażowe, marketingowe czy portretowe) mojego brata. Zdjęcia z każdego ślubu są inne i wszystkie niesamowite.
4. Emcia Pichci! Jeden z moich ulubionych blogów kulinarnych, a przyciąga mnie do niego przede wszystkim osoba prowadząca. Chociaż nie znam Emci, a znam tylko jej posty, przepisy i aktywność w twarzoksiążce, to czuję, że jest świetną osobą i bardzo chciałabym ją poznać 😀
5. ciastko z marzeń Blog podoba mi się w kwestii takiej… intymności. Pod tym względem jest rewelacyjny. Podobają mi sie ogromnie lekko romantyczne zdjęcia wnętrz, czy zwykłych rzeczy. Do tego stylizacja ich na analogowe – uwielbiam c: Tę osobę też chciałabym kiedyś poznać c:
Tak oto z trudem wybrałam 5 blogów, które ogromnie Wam polecam. enjoy c: