kolacja

Kuchnia: Spaghetti z klopsikami

Początkowo na ten obiad miała być lasagne, niestety nie miałam dosyć makaronu, a porcja jaką byśmy zrobili, wystarczyłaby na dwójkę, a nie na trójkę 🙂 Skoro więc mięso było już rozmrożone, należało z nim coś zrobić, żeby nie leżało w lodówce do soboty. Wpadłam na pomysł spaghetti z klopsikami. I tak oto powstało najprostsze i najpyszniejsze jakie dotąd jadłam spaghetti z klopsikami. Klopsiki był idealnej wielkości, na jeden kęs, nie za duże i nie za małe. Do tego sos wyszedł rewelacyjny dzięki rozdrobnionym pomidorom z Lidla, które są niestety tylko we włoskiej akcji. Teraz mam nauczkę, żeby akurat tego robić większe zapasy 😉
12757967podpis1

(więcej…)

Kuchnia: Dynia faszerowana

Dynia, dynia, dynia. Jak na razie zawładnęła moimi kubkami smakowymi i próbuje wciskać się do wszelkich dań. Jeszcze wiele przepisów do wypróbowania, na razie kolejny mam sfotografowany i niedługo też się tu pojawi. Dynie można długo przechowywać świeże, a potem upiec i zamrozić, więc nawet w środku zimy można mieć pięknie pomarańczowe desery lub zupy. Na razie na moim parapecie wylegują się 3 dynie, pół czeka w lodówce, a 600 g puree czeka na zimę w zamrażalniku. Wszystkie jednak są malutkie, na jeden raz.
W każdym razie. Dzisiaj przepis na prostą dynię faszerowaną. Ważne jest, żeby dynie były malutkie, wtedy jest zachowana równowaga między farszem, a samą dynią 🙂
Farsz przyprawiłam przyprawą meksykańską Tex Mex, którą kupiłam połowę taniej niż w podanym linku 😉 Dobrze jest czasem poczekać 😉 Mam nadzieję, że te przyprawy na stałe wejdą do oferty sezonowej Lidla 😉

(więcej…)

Lazania bolognese-szpinakowa

Razem z R. uwielbiamy lasagne. Zanim poznałam R, przygotowywałam jedynie klasyczną lasagne bolognese. Raz R. przygotował dla mnie lasagne szpinakową i ją pokochałam. Ostatnio udało mi się kupić świeży makaron lasagne i postanowiłam połączyć oba pomysły na lasagne. W trakcie zakupów nie przypomniałam sobie w porę, że może trzeba by zrobić też beszamel, więc wyszła wersja bez niego. Ale cała lasagne była tak pyszna, że nawet nie zauważyliśmy braku kremowego sosu. 🙂

(więcej…)

Pizza jak tortilla!

Wiosna w końcu przyszła. Zazieleniło się, słońce nareszcie przygrzewa i ogólnie jest bardzo przyjemnie. Mam w końcu więcej przepisów do publikowania, więcej ochoty do gotowania i robienia zdjęć. W najbliższych dniach zamierzam kombinować z sałatkami, więc mam nadzieję, że trochę ich przybędzie na bloga 😉 Tymczasem zapraszam na nietypową pizzę, której przygotowanie trwa mniej więcej tyle, co wypicie porannej kawy w pośpiechu 😉

(więcej…)

Kuchnia: Spaghetti z boczkiem i pieczarkami na mascarpone

Tutaj olej kujawski znakomicie zastąpił dodatek czosnku. Smak czosnku jest delikatnie wyczuwalny, więc danie będzie idealne, kiedy jedna osoba nie może obejść się bez czosnku, a druga nie lubi kiedy jest go zbyt dużo. Kremowy sos dokładnie oblepia makaron i smakuje naprawdę wyśmienicie 🙂

Kuchnia: Mega Burgery

O, o, właśnie. Siedzę w akademiku i wyślę co tu zrobić. Nie bardzo mam co – nie mam tu jeszcze maszyny, nie mam jeszcze zbytnio nauki, nie wzięłam rzeczy do decoupage’u, a jeść mi się nie chce. Właściwie chce, coś słodkiego, ale tak naprawdę nie chcę iść do kuchni, bo się boję ludzi ;P No to pomyślałam, że przecież mogę napisać notkę na bloga. W końcu! W końcu mogę napisać! Wcześniej nie mogłam, bo nic nowego nie robiłam, nie siedziałam zbyt dużo przy komputerze i miałam cały czas zamieszanie spore. Ale teraz piszę! Piszę o burgerach, które zrobiliśmy z R u niego na budowie. Ło, skoro o nich pisze, to muszę sobie przypomnieć co tam w tym mięsku było jeszcze… Ok, może przyprawy nie będą dokładnie takie jak dodawaliśmy, ale raczej nie były one jakieś specjalne. Chodzi o całego burgera, o całą kanapkę przecież! I o wielkość! I to co było naokoło mięcha!

(więcej…)

Kuchnia: Spaghetti z łososiem

W zeszłym tygodniu chciałam przygotować na piątek troszkę bardziej wytrawne danie, a łososia kupiłam w sklepie rybnym (jednym z dwóch takich prawdziwych, które znam w Toruniu ;P) na rynku. Przejrzałam kilka  przepisów na taki makaron i coś wykombinowałam. Przesadziłam chyba jednak troszeczkę i wyszedł cięższy niż się spodziewałam, ale makaron przygotowałam na niedzielę, bo w piątek było już późno zanim mogłam zacząć gotować, a w sobotę mój R. spotkał się ze znajomymi , kiedy ja się uczyłam, a że wypił trochę więcej niż się spodziewałam, to na niedzielę taki makaron był dla niego bardzo odpowiedni 🙂

Kuchnia: Curry z kurczakiem i kukurydzą

Na curry miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Pewnie dlatego, że tak właściwie nie jadłam jeszcze takiego porządnego. Czy w ogóle jakieś jadłam? W domu raczej nie używamy curry, czy kurkumy, a wcześniej nie wpadłam żeby przygotować samej.
Chciałam przygotować curry z warzywami, ale nie mogłam wymyślić co tam wrzucić, bo nie mam doświadczenia, a internet w telefonie podczas zakupów nie bardzo chciał współpracować i wyszukiwać przepisy na curry właśnie takie jakiego szukałam. Postawiłam więc na kurczaka, pomidory i mleczko kokosowe. R bardzo smakowało, jak dla mnie byłoby idealne, gdybym wrzuciła trochę mniej pieprzu cayenne c;

Kuchnia: Makaron z pomidorami i serem bałkańskim

 Na początek najmocniej przepraszam za opóźnienia z wysyłką nagród i za niepisanie tutaj od dawna. Zawirowania ze studiami, praca i sprawy prywatne zajęły niemal cały mój czas i na gotowanie go nie starczało, a co dopiero na wrzucanie czegoś na bloga… W każdym razie zamierzam wziąć się troszeczkę do roboty (tylko troszeczkę, bo została mi jeszcze kampania wrześniowa, więc na niej muszę się skupić 😉   ) i wrzucać przepisy częściej 🙂

(więcej…)