Tak jak wspominałam przy okazji przepisu na poprzednie tiramisu – moja ulubiona wersja to ta jedyna słuszna uznawana przez moją mamę, ale po warsztatach ulubione wersje mam dwie. Ta na białkach jest leciutka i równie pyszna. Ostatnio będąc w domu kupiłam mascarpone i włoskie biszkopty we włoskiej akcji i musiałam zrobić tiramisu. Było robione prosto z głowy. Jest tak pyszne, proste i szybkie, że goście, nawet ci niespodziewani będą zachwyceni, kiedy podamy im ten deser 🙂
Składniki:
- 250 g mascarpone
- 4 jajka – oddzielone żółtka od białek
- 80 g cukru
- 200 ml mocnej kawy
- 4 łyżki amaretto
Kawę zaparzamy i odstawiamy do ostygnięcia. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno. Żółtka ubijamy w drugiej misce razem z cukrem na białą i puszystą masę. Dodajemy do niej mascarpone i mieszamy/miksujemy dokładnie. Odstawiamy mikser. Dodajemy pianę z białek do masy i delikatnie, okrężnymi ruchami do środka mieszamy całość szpatułką. Przygotowujemy naczynia do podania. Do kawy dodajemy amaretto. Biszkopty łamiemy tak, żeby zmieściły się do naczyń, zamaczamy krótko w kawie i układamy na dnie naczynek. Zalewamy je warstwą kremu i powtarzamy tak do skończenia kremu i biszkoptów. Przed podaniem posypujemy kakao. Dobrze jest schłodzić gotowy deser 2 godziny przed podaniem. enjoy c:

http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki


Mmm, zachwycające 🙂