boczek

Kuchnia: Spaghetti carbonara

Kiedyś, dawno temu przygotowaliśmy spaghetti a’la carbonara. Tak bardzo jak nam smakowało, tak nie do końca była to prawdziwa carbonara. Taką prawdziwą (no, trochę prawdziwszą po prostu) robiłam już chyba w zeszłym roku. Trochę odeszła w zapomnienie, bo od czasu diety warzywno-owocowej jadłam dużo mniej makaronu, ale Hania ostatnio narobiła mi smaka zdjęciem które wrzuciła na swój blog. Co prawda na stronie źródłowej nie znalazłam go (a miałam nadzieję na przepis), ale zainspirowałam się niezawodną Kwestią Smaku (uwielbiam tego bloga, jest moją codzienną inspiracją <3 No ale kto go nie uwielbia i nie robił nic z tych przepisów 😉 ). Wyszło pysznie, smakowało mi i smakowało mężowi, a to najważniejsze.

010 (więcej…)

Kuchnia: Spaghetti z boczkiem i pieczarkami na mascarpone

Tutaj olej kujawski znakomicie zastąpił dodatek czosnku. Smak czosnku jest delikatnie wyczuwalny, więc danie będzie idealne, kiedy jedna osoba nie może obejść się bez czosnku, a druga nie lubi kiedy jest go zbyt dużo. Kremowy sos dokładnie oblepia makaron i smakuje naprawdę wyśmienicie 🙂

Kuchnia: Mega Burgery

O, o, właśnie. Siedzę w akademiku i wyślę co tu zrobić. Nie bardzo mam co – nie mam tu jeszcze maszyny, nie mam jeszcze zbytnio nauki, nie wzięłam rzeczy do decoupage’u, a jeść mi się nie chce. Właściwie chce, coś słodkiego, ale tak naprawdę nie chcę iść do kuchni, bo się boję ludzi ;P No to pomyślałam, że przecież mogę napisać notkę na bloga. W końcu! W końcu mogę napisać! Wcześniej nie mogłam, bo nic nowego nie robiłam, nie siedziałam zbyt dużo przy komputerze i miałam cały czas zamieszanie spore. Ale teraz piszę! Piszę o burgerach, które zrobiliśmy z R u niego na budowie. Ło, skoro o nich pisze, to muszę sobie przypomnieć co tam w tym mięsku było jeszcze… Ok, może przyprawy nie będą dokładnie takie jak dodawaliśmy, ale raczej nie były one jakieś specjalne. Chodzi o całego burgera, o całą kanapkę przecież! I o wielkość! I to co było naokoło mięcha!

(więcej…)

Kuchnia: Spaghetti Carbonara według mnie

Najmocniej wszystkich przepraszam za taką długą przerwę od ostatniego posta, ale u mnie w domu działo się trochę i nie miałam zbytnio czasu na zajęcie się blogiem. W ramach przeprosin częstujcie się makaronem.
Uwielbiam przyrządzać wszelkiego rodzaju makarony. Ich główną zaletą jest to, że w krótkim czasie gotowania makaronu, można przygotować sos do nich. Nie wymagają wiele wysiłku, a czasem mogą być efektowne. Od dłuższego czasu chodziła za mną Carbonara. Co to tak właściwie jest? Sos z torebki kiedyś jadłam, ale nie przebił domowego, klasycznego neapolitańskiego. Nareszcie zdecydowałam się na ten kremowy wynalazek. W internecie szybko poszukałam różnych przepisów, w księgarni podejrzałam składniki i wykonanie, jakie podają w książkach, które mają opisywać domową kuchnię włoską i voila. Tego samego wieczora przygotowałam własną wersję spaghetti a’la Carbonara. Zawiera śmietankę, chociaż w książce o kuchni włoskiej wyczytałam, że w oryginale nie powinno jej być ani odrobinę. Jako miłośniczka śmietany, nie mogłam sobie odmówić jednak jej dodania.

(więcej…)