Składniki:
Ziemniaki, seler, pietruszkę i marchew ugotować w mundurkach, bez obierania (wygodnie jest w szybkowarze). Ostudzić warzywa i obrać. Wszystko, razem z ogórkami i cebulą, pokroić w nie za dużą kostkę (ziemniaki kroić najlepiej na przemian z innymi warzywami – wtedy nie kleją się tak do noża). Groszek odcedzić i wsypać do warzyw. Dodać majonez, posolić i popieprzyć. Całość dokładnie wymieszać. Najwygodniej przechowywać sałatkę w słoikach. Najlepiej smakuje po przegryzieniu, na drugi dzień. Żeby ładniej podać wystarczy przełożyć sałatkę do miski, posmarować wierzch majonezem i udekorować jajkami (na zdjęciu przepiórcze) i jakąś zieleniną, polecam szczypiorek. Smacznego
]]>
W dzieciństwie mama gotowała nam zupy bardzo często. Starszy brat na tym cierpiał, bo wolał jeść coś konkretnego, ale ja zostałam zarażona miłością do zup. Ta zupa jest jedną z tych, które najczęściej były gotowane i które najbardziej lubię. Nieco kremową konsystencję zawdzięcza zawartości kaszki manny. Zielona pietruszka jest świetnym źródłem witaminy C i orzeźwia nieco zupę.
Przepis znajdziecie też na naszym rodzinnym blogu
]]>
Składniki:
Ziemniaki i cebulę obrać. Zetrzeć na tarce o najmniejszych oczkach. Do takiej masy dodać mąkę i posolić. Można robić to stopniowo i smażyć małe placki dla sprawdzenia jak się smaży. Smażyć na rozgrzanym oleju na rumiano z obu stron. Podawać z ulubionymi dodatkami. enjoy c:

]]>
Składniki:
Ziemniaki obrać i pokroić na duże kawałki. W garnku rozgrzać oliwę i zeszklić na niej pokrojoną szalotkę, dodać posiekane listki rozmarynu. Zalać bulionem i zagotować. Wrzucić ziemniaki, gotować 15-20 minut, do ugotowania ziemniaków. Po tym czasie zdjąć z ognia, tłuczkiem ugnieść ziemniaki (bez wyławiania). Podawać od razu, udekorowane listkami rozmarynu. enjoy c:
]]>
Mam nadzieję, że i Wam zasmakują knedle w wersji z mojego domu (chociaż pewnie niewiele się różni od wersji z Waszego domu ).
Składniki:
Ziemniaki obrać i ugotować. Rozgnieść je dokładnie – tłuczkiem kiedy są jeszcze ciepłe, lub przepuścić przez maszynkę do mięsa kiedy wystygną. Odstawić do wystygnięcia. Śliwki wypestkować nacinając je na jednym boku (wyciągnąć pestkę tak, żeby śliwki nie rozpadły się na pół, a zostały w jednym kawałku). Do ziemniaków dodać mąkę i jajko i dokładnie zagnieść ciasto. Odrywać kawałki ciasta, w dłoniach delikatnie uformować placek, ułożyć na nim śliwkę, a do niej wsypać pół łyżeczki cukru. Ostrożnie i dokładnie oblepić ciastem śliwkę tak, żeby nie było żadnej dziurki. W dużym garnku zagotować wodę, lekko osolić. Wrzucać knedle partiami, po chwili szturchnąć je ostrożnie łyżką, żeby nie przywarły do dna. Gotować minutę po ich wypłynięciu na powierzchnię wody (spokojnie, kilka minut minie zanim wypłyną). Podawać z posłodzoną cukrem waniliowym gęstą śmietaną. enjoy c:
]]>
Składniki:
Ziemniaki ugotować do miękkości. Po odcedzeniu i odparowaniu resztek wody, dodać Smakowitą pajdę i rozgnieść lub zblendować na gładką masę, dosolić do smaku. Odstawić do przestygnięcia, po czym naładować do rękawa cukierniczego z nałożoną końcówką dużej gwiazdki (moja podpisana 9MM). Piekarnik nagrzać do 200 st. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, wyciskać kształty. Piec przez 15-20 minut na niższej półce, z termoobiegiem, pod koniec pieczenia przestawić blachę na samą górę, żeby wierzch gwiazdek dobrze się zrumienił. Odstawić do przestygnięcia i podawać – na przykład do piwa, lub jako dodatek do obiadu (dla dzieci będzie to frajda ). enjoy c:
]]>
Matma, laborki, laborki, laborki, laborki, matma. Dobrze będzie spotkać się towarzysko.
Bazylia na oknie lekko więdnie, bo nie mam do czego i kiedy jej używać. Czekam na wiosnę pełną parą, na ciepło i na odpoczynek. Nie mogę doczekać się weekendu majowego i ciągle myślę co razem z R. możemy wtedy robić, gdzie pojechać na rowerach.
W wakacje chciałabym pojechać do Pragi. W przyszłości odwiedzić znów Nowy Jork, zostać tam na dłużej niż 4 dni. Kiedy indziej wrócić do Londynu i pojechać autostopem do Paryża. Zajrzeć do norweskiego mieszkania Harry’ego Hole’a. Taka mała lista życzeń do wykonania z R.
Na razie jednak zapraszam do naszej wymarzonej kuchni, do Torunia, na lekką sałatę z granatem i polędwiczkami.
Składniki (na jedną osobę)
Ziemniaki obrać, pokroić w małą kostkę, ugotować, uważać, żeby nie rozgotować. Polędwicę leciutko rozbić, posolić, popieprzyć, zamoczyć w jajku, obtoczyć w orzechach. Smażyć na oleju lub smalcu. Sałatę porwać na kawałki. Ostudzone ziemniaki posypać na sałatę, na to ziarna granatu. Polać sosem, na tym ułożyć polędwiczki.
]]>Ziemniaki w Polsce, jak wiadomo są chyba najpopularniejszym warzywem. Są w kuchni każdego, dlatego wybrałam je na pierwszy ogień. Nie potrafię określić jak przyrządzone lubię najbardziej, bo niemal każdy sposób ma w sobie coś specjalnego, ale od bardzo, bardzo dawna mam ochotę na pieczone w mundurkach, podane z twarożkiem. Musiałam je już kiedyś jeść, bo smak twarożku jest mi znany, jednak od tamtej pory żaden nie przypominał go w najmniejszym stopniu. Szukając tego smaku wypełniam pustkę sosem czosnkowym na bazie śmietany podanym z ziemniakami pieczonymi w ziołach.
Ziemniaki pieczone w ziołach z sosem czosnkowym
Nagrzać piekarnik do 200 st. Obrane i pokrojone w spore kawałki ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić, przełożyć do miski, odczekać aż trochę ostygną. Polać oliwą i obwicie posypać ziołami prowansalskimi, wymieszać i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Wstawić do piekarnika, piec aż się zrumienią. Śmietanę przełożyć do miseczki, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, łyżkę majonezu, zioła, posolić do smaku. Wymieszać.
Voila. Smacznego