Walentynki – Pożeracze czasu http://pozeraczeczasu.pl Lifestyle, poczÄ?stunek, fotografia. Zerknij do mojego Å?wiata. Thu, 11 May 2017 10:35:25 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 79098813 Kuchnia: Pieczone jajka http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/#respond Mon, 13 Feb 2017 09:16:04 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=794 Zdjęcia do tego wpisu przygotowałam jeszcze ze dwa-trzy lata temu! W mieszkaniu studenckim, w którym mieszkałam z Gosią i Kamilem (pozdrawiam i spotkajmy się wreszcie!) były rewelacyjne warunki do robienia zdjęć, więc wykorzystywałam je na potęgę – na przykład przy zdjęciach do wrapów z soczewicą czy dyniowego puddingu ryżowego dla dzieci. Chyba sporo przepisów ze zdjęciami zrobionymi tam jest jeszcze nieopublikowanych Postanowiłam, że jeżeli zdjęcia są już przygotowane, to przy publikacji nie będę ich zmieniać. Wiem, że te zdjęcia są dobre, a teraz każda chwila z dzieckiem jest ważniejsza niż powtórne przygotowywanie zdjęć, myślę, że zrozumiecie

007dctmk

Składniki (na jedną osobę):
2 jajka
odrobina masła do wysmarowania kokilek
odrobina śmietanki
szczypiorek
sól, pieprz

Nagrzać piekarnik do 180st. Kokilki wysmarować masłem i posolić, popieprzyć. Wbić jajka, na jajka łyżeczką nalać śmietankę i posypać szczypiorkiem. Wstawić do większego naczynia żaroodpornego i wlać gorącej wody mniej więcej do 1/3, 1/2 wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut, trzeba jednak sprawdzić kiedy żółtko i białko będą ścięte tak, jak lubicie. Podawać od razu.
034 012

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/feed/ 0 794
Kuchnia: Tort śmietankowy z malinami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/#respond Thu, 21 Jul 2016 07:51:05 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1512 W tym roku moje urodziny przeszły nieco bokiem – tutaj zlecenie, tutaj przeprowadzka, tutaj jeszcze coś innego. W same urodziny świętowaliśmy najpierw obiadem na mieście, a potem oglądaliśmy ze znajomymi mecz Polska-Portugalia. Miałam nadzieję, że od piłkarzy dostanę prezent no i w sumie dostałam. Gol Lewandowskiego i piękna gra chłopaków zasługują na docenienie

W zeszły weekend mieliśmy okazję spotkać się z rodziną na działce, przygotowałam więc urodzinowy tort. Moją fantazją było przystrojenie go kwiatami, więc mama zerwała z przydomowego ogrodu jadalne nagietki, a na samej działce zerwałam jeszcze dodatkowe listki mięty. Szkoda, że przy robieniu tortu nie wpadłam na pomysł żeby miętę włożyć też przy warstwie malin – wtedy tort nabrał by dodatkowego charakteru i byłby jeszcze pyszniejszy. Ale i tak wszystkim smakował i idealnie nadaje się na lato, kiedy mamy sezon na maliny. Wyszedł naprawdę cudowny, lekki i pysznie owocowy <3

064

Składniki na biszkopt (tortownica 26 cm, na mniejszą przepis znajdziecie na Moich Wypiekach):

  • 7 jajek
  • 1 i 1/8 szklanki cukru
  • 1 i 1/8 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 kisielu malinowego

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Kiedy będą już gotowe lub prawie gotowe, ubijać dalej dodając stopniowo cukier, a potem, również stopniowo, żółtka. W osobnym naczyniu przesiać mąkę z kisielem. Mikser przełączyć na najmniejsze obroty i masę jajeczną wymieszać w ten sposób z mąką, nie miksować za długo! Piekarnik rozgrzać do 16-170 stopni C. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu wyciągnąć tortownicę i zrzucić ją z wysokości mniej więcej 60 cm. Wstawić biszkopt z powrotem do wyłączonego już piekarnika i zostawić uchylone drzwiczki żeby biszkopt spokojnie wystygł.

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g naturalnego serka kanapkowego (typu philadelhia)
  • 400 g śmietanki 30%
  • ok. 5 łyżek cukru pudru
  • 2 śmietan-fixy
  • + ok. 1,5 małego pudełka świeżych, ładnych malin
  • + cukier puder do posypania malin
  • + zielona herbata do nasączenia biszkoptu
  • + mięta i nagietki do dekoracji

Śmietankę ubić razem ze śmietan-fixami i cukrem, uważając żeby nie zrobiło się masło. W drugiej misce wymieszać mascarpone i serek kanapkowy. Masę serową dodać do śmietanki i wymieszać całość.

 

Biszkopt pokroić na trzy blaty. Pierwszy blat ułożyć na docelowym talerzu i nasączyć zaparzoną i przestudzoną herbatą. Na nim ułożyć maliny – zaczynając od środka albo od zewnątrz. Ważne! Koło z malin ma być mniejsze od biszkoptu – od zewnątrz trzeba zostawić miejsce na krem. Maliny układać ciasno obok siebie i posypać przesianym cukrem pudrem. Trochę kremu przełożyć do worka strunowego albo cukierniczego (strunowemu odciąć róg) i wycisnąć krem naokoło malin, na brzegu biszkoptu. Na tej warstwie ułożyć drugi blat biszkoptowy i także nasączyć go herbatą. Nałożyć na niego niedużo kremu i rozsmarować go po całej powierzchni. Na to ułożyć ostatni blat biszkoptowy, też nasączyć i nałożyć pozostały krem, rozsmarowując go po całej powierzchni. U mnie kremu nie starczyło na boki, powstał więc tort w stylu „naked cake” Zdjęłam z wierzchu jedynie tyle kremu, żeby brzegi były odrobinę posmarowane i tym samym zabezpieczone przed wysychaniem. Przed podaniem ułożyć dekorację z mięty i kwiatów.

Smacznego!

085 112 120 142

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/feed/ 0 1512
Zupa na ten weekend: Krem z brokuła, pora i cheddara http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/zupa-na-ten-weekend-krem-z-brokula-pora-i-cheddara/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/zupa-na-ten-weekend-krem-z-brokula-pora-i-cheddara/#respond Fri, 11 Mar 2016 08:10:10 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1467 Że mój mąż nie przepada za zupami-kremami, to już wiecie. Ale wiecie też, że zje jak dostanie. Wszystko zje jak dostanie Ostatnio moja mama wyjechała do Anglii załatwiać sprawy firmowe i w domu zostawiła nieco warzyw. Tata oczywiście sam z własnej woli czegokolwiek zielonego co nie jest szczypiorkiem nie ruszy Przy okazji wizyty w domu musiałam więc zabrać warzywa zanim by się zepsuły. I tak do naszej lodówki trafił brokuł i por. Po szybkim przejrzeniu lodówki uznałam , że cheddar też trzeba by do czegoś użyć. Do tego jeszcze pożyczyłam od mamy blender kielichowy, więc musiałam zrobić krem, którego przecież tak dawno już nie jadłam. Wyszedł zielony, nieco wiosenny, a nieco zimowy krem. Miałam podać go z home-made grzankami, szczypiorkiem i kleksem z jogurtu, ale ten ostatni był bardzo wstydliwy i od razu chował się na dnie miski  Na koniec posypałam na wierzchu jeszcze świeżo startym cheddarem i wyszło pysznie.

009

Składniki:

  • 1 brokuł, ok. 500 g
  • 1 spory por (cały ważył ok 400 g bodajże)
  • ok. 75-100 g cheddara +do posypania na wierzchu
  • 1 łyżka masła
  • 3 kromki chleba
  • oliwa
  • czosnek granulowany, papryka słodka, zioła prowansalskie – do grzanek
  • sól i pieprz
  • szczypiorek
  • ew. gęsty jogurt naturalny

Brokuła podzielić na różyczki. Pora pokroić w paski. Na dno garnka wlać odrobinę oliwy i wrzucić masło. Kiedy masło się roztopi wsypać pokrojonego pora. Dusić na małym ogniu i wrzucić umytego brokuła. Zalać całość wodą (ok. 1,5 litra) i gotować do miękkości brokuła. Po tym czasie wyjąć wszystkie warzywa (kilka różyczek brokuła można odłożyć do dekoracji) i zmiksować je na gładko dodając odrobinę pozostałego płynu. Wymieszać warzywa z powstałym wywarem, doprawić solą i pieprzem, można jeszcze chwilę podgrzać i zdjąć z ognia. Od razu po zdjęciu dodać starty na drobnych oczkach cheddar i wymieszać dokładnie.

Chleb pokroić na równe kostki. Przełożyć do zamykanego pojemnika, polać dosyć hojnie oliwą, doprawić papryką, czosnkiem, ziołami i solą. Zamknąć pojemnik i wymieszać dokładnie kostki chlebowe. Wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do nagrzanego na 200 stopni piekarnika. Piec przez około 10-15 minut, sprawdzając jak się grzanki mają. W międzyczasie można je przemieszać, żeby mogły podpiec się z obu stron.

Zupę podawać na gorąco, posypaną grzankami i posiekanym szczypiorkiem, ew. z łyżką jogurtu lub posypane startym cheddarem. Smacznego!

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/zupa-na-ten-weekend-krem-z-brokula-pora-i-cheddara/feed/ 0 1467
Kuchnia: Klasyczne spaghetti napoli http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-klasyczne-spaghetti-napoli/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-klasyczne-spaghetti-napoli/#respond Mon, 29 Feb 2016 15:49:53 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1413 Wszyscy doskonale wiedzą, że uwielbiam makarony. Jak już wspominałam Wam w poście na temat idealnych tortilli, w zeszłym roku akademickim, kiedy mieszkałam z dwójką świetnych współlokatorów w mieszkaniu, każdego tygodnia w naszym menu pojawiały się tortille i spaghetti napoli. Czasami uromaicaliśmy makaron dodatkiem mięsa, jednak to wersja bezmięsna, studencka zdecydowanie przeważała. Dzięki temu i wskazówkom mojego starszego brata, udoskonaliłam ten podstawowy przepis na makaron i stał się on moim comfortfood. Najważniejsze elementy to dobrej jakości pomidory przetarte, woda od gotowania makaronu (jeśli nie zjecie wszystkiego od razu zachowajcie jej trochę do odgrzania makaronu żeby nie wyszedł za suchy), tłuszcze i ser. Sam makaron wcale nie musi być najdroższy, ja najczęściej używam makaronu z Lidla (jakość jest bardzo dobra).

032podpSkładniki:

  • paczka makaronu spaghetti
  • 700-gramowy słoik pomidorów przetartych (polecam włoską akcję Lidla)
  • jedna, średnia cebula
  • 2-4 ząbki czosnku
  • ser żółty (może być zwykły gouda, ale warto dodać odrobinę grana padano lub parmezanu)
  • oliwa
  • masło
  • sól do smaku
  • łyżeczka cukru
  • 1-2 łyżeczki ziół prowansalskich bądź garść świeżej bazylii

Wstawić wodę na makaron – najlepiej w dużym garnku, w którym wymieszamy całość. Czosnek posiekać drobno, a cebulę pokroić w kostkę. Na dużej patelni rozgrzać łyżkę, dwie oliwy. Wrzucić na rozgrzaną oliwę czosnek i cebulę i zmniejszyć gaz, żeby cebula nie zrumieniła się, a dochodziła spokojnie. Na patelnię wlać pomidory – powinno to być przed lub równo z wrzuceniem makaronu do wody, wtedy mamy idealne zgranie czasu Uwaga! Wodę najlepiej posolić tuż przed wrzuceniem makaronu. Pomidory podgrzewać i odparować kilka minut. Posłodzić je aby przełamać lekką ich kwaskowatość. Posolić do smaku i doprawić ziołami prowansalskimi – jeśli używamy świeżej bazylii, należy dodać ją na sam koniec, żeby nie zgorzkniała. Zanim odlejemy makaron, należy do osobnego naczynia lub bezpośrednio do sosu odlać ok. 0,5-1 szklanki wody. Jeśli dajemy wodę do sosu, możemy to zrobić na kilka minut przed końcem gotowania makaronu, żeby woda mogła odparować. Warto wtedy i tak odłożyć szklankę wody, żeby móc później ewentualnie dodać do prawie gotowego dania. Po odlaniu makaronu należy od razu przełożyć go z powrotem do garnka i dodać cały sos. Teraz trzymając pastę na małym ogniu dodajemy oliwę i ok. 1-2 łyżek masła. Posypujemy do tego serem, jeśli mamy to grana padano, bądź parmezanem) i całość dokładnie mieszamy. Podajemy od razu, wedle uznania posypujemy jeszcze serem. Smacznego!

004podp 009podp

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-klasyczne-spaghetti-napoli/feed/ 0 1413
Kuchnia: Sałatka z brokuła, jajek, kukurydzy i sałaty rzymskiej z sosem cezar http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-z-brokula-jajek-kukurydzy-i-salaty-rzymskiej-z-sosem-cezar/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-z-brokula-jajek-kukurydzy-i-salaty-rzymskiej-z-sosem-cezar/#respond Sun, 28 Feb 2016 08:24:24 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1419 Tę sałatkę mama robiła już jakiś czas temu i miałam w pamięci jej smak. Gęsty sos, a w nim oblepione brokuły i jajka, a do tego chrupiąca sałata rzymska i wszystko posypane kukurydzą… Dlatego ta sałatka jest obecnie na pierwszym miejscu w moim rankingu sałatek. Co prawda nie jest do końca dietetyczna, ale zapewnia porcję warzyw na śniadanie, przez co można ją spokojnie określić jako zdrową. Można ją też zabrać do pracy, czy na uczelnię i nęcić innych jej smakowitym wyglądem Idealnie sprawdzi się też jako nieco bardziej uroczyste, niedzielne śniadanie. Warto wtedy podać ją na dużym talerzu albo na półmisku. Wygodniej się wtedy nakłada, a ułożone na wierzchu jajka nie tracą  swoich żółtek przy mieszaniu. Przepis oryginalnie pochodzi z Kwestii Smaku, a przez nas (bo znowu gotowałyśmy razem z mamą ) nieco zmodyfikowany. Zapraszam też przy okazji na bloga rodzinnego, na którym mama króluje już od kilku lat. Tam też znajdziecie przepis na tę sałatkę

Zdjęcia są ze znakiem wodnym bloga rodzinnego, bo niestety wyjechałam akademika nie załadowawszy wcześniej zdjęć z moim znakiem, ale poprawię to jak wrócę Na zdjęciu sałatka nie ma jeszcze całego sosu – to zobaczcie dalej
059

Składniki:

  • 1 brokuł
  • 8 jajek
  • puszka kukurydzy
  • 2 główki mini sałaty rzymskiej
  • sól i pieprz

Sos Cezar:

  • 12 łyżek majonezu
  • 4 łyżeczki musztardy francuskiej lub zwykłej
  • 4 łyżeczki miodu
  • 4 łyżeczki sosu sojowego
  • 2 małe ząbki czosnku
  • sól i pieprz do smaku

Brokuła podzielić na różyczki i gotować we wrzątku z dodatkiem łyżeczki soli i łyżeczki cukru przez 4 minuty. Po ugotowaniu wyciągnąć na sitko i przelać zimną wodą aby się zblanszował. Jajka (najlepiej w pokojowej temperaturze) zalać ciepłą (ale nie wrzącą!) wodą. Doprowadzić do wrzenia i gotować przez 5 minut. Ostudzić przez zalanie zimna wodą, obrać i pokroić na ćwiartki. Oberwać liście sałaty, opłukać i osuszyć. Porwać liście i ułożyć na dnie miski lub na talerzu. Kukurydzę odsączyć i rozsypać na sałacie. Na to ułożyć zblanszowanego brokuła i ćwiartki jajek. Doprawić delikatnie solą i pieprzem. Wszystkie składniki sosu umieścić w jednym naczyniu i zmiksować. Gotowym sosem polać ułożoną na półmisku sałatkę. Podawać od razu. Smacznego!
101
076
084

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-z-brokula-jajek-kukurydzy-i-salaty-rzymskiej-z-sosem-cezar/feed/ 0 1419
Kuchnia: Pasta z suszonych pomidorów http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pasta-z-suszonych-pomidorow/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pasta-z-suszonych-pomidorow/#comments Sun, 21 Feb 2016 21:29:05 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1400 Kolejne Wypiekanie na śniadanie i kolejne pyszności. Teraz mieliśmy okazję przygotować pastę z suszonych pomidorów, znowu razem z mamą Wyszła pyszna, idealna na kanapki z domowego chleba. Co prawda mama zrobiła pastę niemal od początku do końca, ale ja przygotowałam zdjęcia i w tym czasie zajęłam się zakupami i innymi elementami śniadania, był więc równy rozkład pracy

027

Składniki:

  • słoik suszonych pomidorów razem z zalewą i dodatkami (u nas z żurawiną)
  • 50 g pestek słonecznika (należy je namoczyć, najlepiej przez całą noc)
  • garść zielonych oliwek
  • garść świeżej bazylii
  • 1 łyżeczka kaparów
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki tahini naturalnego
  • świeżo zmielony pieprz i sól do smaku
  • sok z cytryny
  • olej rzepakowy

Do blendera, bądź naczynia w którym będziemy blendować, należy przełożyć całą zawartość słoika z suszonymi pomidorami i dodać wszystkie pozostałe składniki (oprócz oleju). Wszystko zmiksować na gładką pastę. Jeśli pasta jest za sucha, należy dodać oleju rzepakowego i ponownie zmiksować. Przechowywać 2-3 w lodówce lub zjeść całość od razu

013

Razem z nami pastę przygotowali:

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pasta-z-suszonych-pomidorow/feed/ 6 1400
Kuchnia: Tarta czekoladowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/#respond Thu, 11 Feb 2016 08:00:42 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1348 Przy robieniu zdjęć tej tarty nagimnastykowałam się prawie jak ten chińczyk – fotograf ślubny w plenerze. Późny, zimowy wieczór, mąż i koleżanka z niecierpliwością czekają na kawałek tarty, w międzyczasie mąż tłumaczy zasady planszówki w którą będziemy grać. Ja rozkładam dwa blaty do zdjęć na podłodze (tak, dwa – w akademiku mamy lekko żółte ściany, więc blat stolika z Ikei robi mi za tło), układam talerz z tartą i kombinuję. Nie ma żadnego sensownego światła, lampy błyskowe zostały w domu, z resztą i tak nie ma miejsca żeby rozłożyć statyw. Pozostaje mi albo górne, centralnie nad tartą ustawione światło pokojowe, albo lampka nocna, ta którą niedawno kupiliśmy, a nad której miękkim światłem się ostatnio zachwycałam. Światło rozprasza pięknie, ale do robienia zdjęć na bloga nadaje się średnio – światło jest jednokierunkowe, do tego dosyć mocno skupione, jednak rozmiar rozpraszacza ma znaczenie. No i ta barwa! W jaki sposób mam cokolwiek z tego później wyciągnąć?! Dobra, nieważne, przecież ostatnio pisałam na facebooku o tym, że zdjęcia nie są takie ważne, będę się kierować tą zasadą, przecież to ma być głównie moje archiwum, żebym wiedziała na następny raz jak się do tego zabrać. I co? I usiadłam do komputera, pokombinowałam i wykombinowałam. W efektu jestem zadowolona najbardziej jak tylko mogę wiedząc jakie były warunki. Ba, jestem więcej niż zadowolona!

Przepis na spód wzięłam z książki Moje wypieki, dokładnie taki.

021

Składniki na spód:

  • 150 g mąki pszennej
  • 50 g migdałów (zmielonych lub jeśli całych – rozdrobnionych w malakserze)
  • ok. 2 łyżek cukru pudru
  • szczypta soli morskiej
  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko

Mąkę wymieszać z migdałami. Dodać masło pokrojone w dosyć małe kawałki. Dodać jajko, cukier, sól i zagnieść, jak najkrócej. Uformować z ciasta wałek i owinąć folią spożywczą. Włożyć je do zamrażalnika na około 30-60 minut. Przygotować formę – u mnie tortownica o średnicy 23 cm: dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki wysmarować miękkim masłem i obsypać mąką. Ciasto wyciągnąć i odwinąć z folii. Kroić na plastry ok. 2-4 mm i układać je w foremce – na dnie i na brzegach. Zakleić dokładnie łączenia plastrów i uzupełnić dziury. Podziurawić nieco dno widelcem. Na ciasto ułożyć papier do pieczenia i wysypać fasolę (ja używam ryżu). Piekarnik nagrzać do 220 st, a w momencie włożenia ciasta zmniejszyć temperaturę do 200 st. Piec 15 minut, po czym zdjąć papier do pieczenia z fasolą (ryżem). Piec jeszcze 10-15 minut do zrumienienia spodu. Wyjąć z piekarnika i ostudzić, po czym wyłożyć spód na talerz.

 

Składniki na nadzienie: 

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100-gramowa czekolada mleczna z całymi orzechami (lub odpowiednia ilość czekolady mlecznej i garść orzechów laskowych)
  • 330 g śmietanki 30%
  • 250 g mascarpone
  • 7-8 łyżek cukru pudru do smaku
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 śmietan-fix

Z czekolady mlecznej oddzielić orzechy. Czekoladę gorzką połamać i umieścić w misce nad kąpielą wodną razem z czekoladą mleczną i ok. 30g śmietanki. Po studencku można umieścić wszystko w kubku, a kubek ustawić w garnku z gorącą wodą (ale nie stawiać na gazie!). Rozpuścić czekolady i dodać do rozmieszanego w osobnej misce serka mascarpone. Zmiksować do połączenia składników i dodać cukru pudru do smaku (ok. 4-5 łyżek). W drugiej misce ubić śmietankę z 2-4 łyżkami cukru pudru, cukrem waniliowym i śmietan-fixem. Wyłożyć masę czekoladową na spód tarty, a na to bitą śmietanę. Orzechy z czekolady mlecznej posiekać i posypać na wierzchu tarty. Smacznego!

026 061 076

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/feed/ 0 1348
Kuchnia: Pączki z adwokatem http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-paczki-z-adwokatem/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-paczki-z-adwokatem/#respond Tue, 10 Feb 2015 11:13:24 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=669 Po usmażeniu pączków z marmoladą, ochota na te smażone stworki wcale mi nie minęła. Nie trzeba było długo czekać na wypróbowanie kolejnego przepisu na pączki, tym razem z autorskim nadzieniem (oczywiście pomoc mamy była nieoceniona <3 ) – z (oszukanym) adwokatem. Pierwsza próba do nadzienia nie bardzo wyszła – chciałam żeby nie było za gęste, a wiadomo, budyń czasami lubi zrobić się prawie jak galaretka, dałam więc więcej mleka. Wynikiem tego był sos, a nie nadzienie. Ale nie martwcie się! Był przepyszny i na pewno wykorzystam to doświadczenie w przyszłości (na przykład do podania szarlotki z sosem waniliowym <3 ). W domu nigdy nie brakuje mleka ani budyniu, mogłam więc zdążyć z pączkami na urodziny brata. Przepis na ciasto znów w Moich Wypieków z moimi drobnymi zmianami.

 

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka, lekko roztrzepane
  • 60 g masła, roztopionego
  • 60 g cukru
  • 10 g drożdży suchych
  • 1 łyżka rumu

Nadzienie:

  • 1 opakowanie budyniu
  • 500 ml mleka
  • 50 ml spirytusu
  • 2 żółtka 

Mąkę przesiać do miski. Dodać drożdże, mleko, jajka i cukier i dobrze wyrobić. Na koniec dodać roztopione masło i rum i wyrobić ponownie. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny (do podwojenia objętości, jeśli będzie trzeba dłużej, to nawet lepiej).

Przygotowanie kremu: budyń przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Od razu po zdjęciu z ognia dodać żółtka i spirytus i dobrze wymieszać.

 

Po tym czasie wyłożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę i podzielić je na równe porcje (ok. 20). Każdą porcję uformować w mały placek i ułożyć na nim 0,5-1 łyżeczki nadzienia. Zamknąć dokładnie ciasto w kulkę, żeby przy smażeniu nic nie wyleciało. Odstawić pączki do urośnięcia (znowu podwojenie objętości).

Smalec rozgrzać do temperatury ok. 175 st. Warto odłożyć wcześniej małe kulki ciasta, które posłużą nam za próbniki – z jednej strony pączki powinny zarumienić się w ok. 50-60 sekund. Usmażone pączki wykładać na ręcznik papierowy. Pączki obsypać cukrem pudrem.

039

016

facebook instagram

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-paczki-z-adwokatem/feed/ 0 669
Kuchnia: Kruche ciasteczka http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kruche-ciasteczka/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kruche-ciasteczka/#comments Sat, 21 Dec 2013 15:00:00 +0000
Jeśli robię prezenty na święta, staram się postawić na wyroby domowe, głównie ze względu na studencki budżet W tym roku miałam w planach co innego, ale w końcu przygotowałam kruche ciasteczka. Planowałam zapakować je w kubeczki, ale ten system się niestety nie sprawdził
Bez problemu zdążycie je jeszcze upiec Niestety nie potrafię określić ile ciasteczek wyjdzie, bo ja robiłam od razu z potrójnej porcji i nie liczyłam ich. Udekorowałam je pisakami cukrowymi.
Oryginalny przepis znalazłam na blogu Saganek.
IMG_8598podpis

Składniki:
 
  • 300 g mąki
  • 1 jajko
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g masła
  • 70 g cukru drobnego
  • 1 łyżeczka domowego cukru waniliowego
Piekarnik nagrzać do 170 st. Jajko zmiksować krótko z cukrem i proszkiem do pieczenia. Masło pokroić i dodać do mąki. Wlać masę jajeczną i wszystko razem zagnieść. Schłodzić w lodówce przez przynajmniej godzinę (ja zostawiłam nawet na noc). Ciastko rozwałkować na grubość 0,2-0,5 cm (jak lubicie ). Wykrawać ciastka i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez 10-13 minut w zależności od grubości, aż ciastka będą lekko zrumienione od brzegów. Dekorować wg. uznania. enjoy c:

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kruche-ciasteczka/feed/ 2 921
Kuchnia: Walentynkowy tort czekoladowo-malinowy http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/walentynkowy-tort-czekoladowo-malinowy/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/walentynkowy-tort-czekoladowo-malinowy/#comments Sun, 19 Feb 2012 13:09:00 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/blog/walentynkowy-tort-czekoladowo-malinowy/

R. miał urodziny tydzień przed walentynkami, tak się złożyło, że w czasie mojej sesji. W wolnej chwili przygotowałam mu pleśniaka, którego bardzo lubi, ale obiecałam tort przy okazji walentynek. Obietnicy dotrzymałam i przygotowałam tort czekoladowy z malinami. Zjedliśmy go sami, a zajęło nam to trzy dni. Szkoda mi było tylko, że o tej porze roku nie dałam rady znaleźć świeżych malin :c

 


Przepis podaję prosto z Moich Wypieków.

Składniki na ciasto:
  • 150 ml mleka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 3 duże jajka
  • 200 g drobnego cukru do wypieków
  • 175 g mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 

Masa śmietanowo – malinowa:

  • 125 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 125 g malin (można użyć malin mrożonych, wcześniej je rozmrozić na bibułce)
Czekoladowe ganache:
  • 150 ml śmietany kremówki 36%
  • 150 g gorzkiej czekolady (70% kakao), połamanej na drobne kawałki
  • 1 łyżka golden syrupu (lub płynnego miodu)

 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę pszenną, kakao, sodę – wymieszać i przesiać. Odstawić.
W małym garnuszku podgrzać mleko z masłem, do rozpuszczenia masła. Dodać ekstrakt w wanilii, wymieszać.
W misie miksera umieścić jajka (całe) z cukrem i miksować (przystawką do ubijania białek), aż masa będzie bardzo puszysta, lekka i jasna, przez kilka minut. Po ubiciu wlewać gorące jeszcze mleko, zmiksować. Dodać przesiane suche składniki i delikatnie wymieszać szpatułką.
Ciasto podzielić na 2 części. Formę  – serce o średnicy 23 cm – wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć do niego pierwszą część masy. Piec w temperaturze 170ºC przez około 20 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, ostudzić.
W taki sam sposób upiec pozostałą część ciasta (ciasto może czekać, aż pierwsza partia się upiecze; ja piekłam w ten sposób).
Ciasto wystudzić (można upiec wieczór wcześniej). Blaty będą dość niskie.
Śmietanę kremówkę ubić. Dodać maliny, wymieszać przy pomocy widelca, część miażdżąc, by krem miał kolor różowy.
W małym garnuszku umieścić wszystkie składniki i podgrzewać, mieszając, na niedużej mocy palnika, aż poszczególne składniki się połączą i powstanie gładki sos czekoladowy. Lekko przestudzić.
Pierwszy blat ciasta położyć na paterze. Na niego wyłożyć krem śmietanowo – malinowy, wyrównać. Przykryć drugim blatem czekoladowym. Całość oblać czekoladowym ganache, nie martwiąc się spływającą czekoladą ;-). Udekorować malinami.

 

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/walentynkowy-tort-czekoladowo-malinowy/feed/ 4 1003