śmietanka – Pożeracze czasu http://pozeraczeczasu.pl Lifestyle, poczÄ?stunek, fotografia. Zerknij do mojego Å?wiata. Thu, 11 May 2017 10:35:25 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 79098813 Kuchnia: Pieczone jajka http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/#respond Mon, 13 Feb 2017 09:16:04 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=794 Zdjęcia do tego wpisu przygotowałam jeszcze ze dwa-trzy lata temu! W mieszkaniu studenckim, w którym mieszkałam z Gosią i Kamilem (pozdrawiam i spotkajmy się wreszcie!) były rewelacyjne warunki do robienia zdjęć, więc wykorzystywałam je na potęgę – na przykład przy zdjęciach do wrapów z soczewicą czy dyniowego puddingu ryżowego dla dzieci. Chyba sporo przepisów ze zdjęciami zrobionymi tam jest jeszcze nieopublikowanych Postanowiłam, że jeżeli zdjęcia są już przygotowane, to przy publikacji nie będę ich zmieniać. Wiem, że te zdjęcia są dobre, a teraz każda chwila z dzieckiem jest ważniejsza niż powtórne przygotowywanie zdjęć, myślę, że zrozumiecie

007dctmk

Składniki (na jedną osobę):
2 jajka
odrobina masła do wysmarowania kokilek
odrobina śmietanki
szczypiorek
sól, pieprz

Nagrzać piekarnik do 180st. Kokilki wysmarować masłem i posolić, popieprzyć. Wbić jajka, na jajka łyżeczką nalać śmietankę i posypać szczypiorkiem. Wstawić do większego naczynia żaroodpornego i wlać gorącej wody mniej więcej do 1/3, 1/2 wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut, trzeba jednak sprawdzić kiedy żółtko i białko będą ścięte tak, jak lubicie. Podawać od razu.
034 012

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/feed/ 0 794
Kuchnia: Tort śmietankowy z malinami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/#respond Thu, 21 Jul 2016 07:51:05 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1512 W tym roku moje urodziny przeszły nieco bokiem – tutaj zlecenie, tutaj przeprowadzka, tutaj jeszcze coś innego. W same urodziny świętowaliśmy najpierw obiadem na mieście, a potem oglądaliśmy ze znajomymi mecz Polska-Portugalia. Miałam nadzieję, że od piłkarzy dostanę prezent no i w sumie dostałam. Gol Lewandowskiego i piękna gra chłopaków zasługują na docenienie

W zeszły weekend mieliśmy okazję spotkać się z rodziną na działce, przygotowałam więc urodzinowy tort. Moją fantazją było przystrojenie go kwiatami, więc mama zerwała z przydomowego ogrodu jadalne nagietki, a na samej działce zerwałam jeszcze dodatkowe listki mięty. Szkoda, że przy robieniu tortu nie wpadłam na pomysł żeby miętę włożyć też przy warstwie malin – wtedy tort nabrał by dodatkowego charakteru i byłby jeszcze pyszniejszy. Ale i tak wszystkim smakował i idealnie nadaje się na lato, kiedy mamy sezon na maliny. Wyszedł naprawdę cudowny, lekki i pysznie owocowy <3

064

Składniki na biszkopt (tortownica 26 cm, na mniejszą przepis znajdziecie na Moich Wypiekach):

  • 7 jajek
  • 1 i 1/8 szklanki cukru
  • 1 i 1/8 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 kisielu malinowego

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Kiedy będą już gotowe lub prawie gotowe, ubijać dalej dodając stopniowo cukier, a potem, również stopniowo, żółtka. W osobnym naczyniu przesiać mąkę z kisielem. Mikser przełączyć na najmniejsze obroty i masę jajeczną wymieszać w ten sposób z mąką, nie miksować za długo! Piekarnik rozgrzać do 16-170 stopni C. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu wyciągnąć tortownicę i zrzucić ją z wysokości mniej więcej 60 cm. Wstawić biszkopt z powrotem do wyłączonego już piekarnika i zostawić uchylone drzwiczki żeby biszkopt spokojnie wystygł.

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g naturalnego serka kanapkowego (typu philadelhia)
  • 400 g śmietanki 30%
  • ok. 5 łyżek cukru pudru
  • 2 śmietan-fixy
  • + ok. 1,5 małego pudełka świeżych, ładnych malin
  • + cukier puder do posypania malin
  • + zielona herbata do nasączenia biszkoptu
  • + mięta i nagietki do dekoracji

Śmietankę ubić razem ze śmietan-fixami i cukrem, uważając żeby nie zrobiło się masło. W drugiej misce wymieszać mascarpone i serek kanapkowy. Masę serową dodać do śmietanki i wymieszać całość.

 

Biszkopt pokroić na trzy blaty. Pierwszy blat ułożyć na docelowym talerzu i nasączyć zaparzoną i przestudzoną herbatą. Na nim ułożyć maliny – zaczynając od środka albo od zewnątrz. Ważne! Koło z malin ma być mniejsze od biszkoptu – od zewnątrz trzeba zostawić miejsce na krem. Maliny układać ciasno obok siebie i posypać przesianym cukrem pudrem. Trochę kremu przełożyć do worka strunowego albo cukierniczego (strunowemu odciąć róg) i wycisnąć krem naokoło malin, na brzegu biszkoptu. Na tej warstwie ułożyć drugi blat biszkoptowy i także nasączyć go herbatą. Nałożyć na niego niedużo kremu i rozsmarować go po całej powierzchni. Na to ułożyć ostatni blat biszkoptowy, też nasączyć i nałożyć pozostały krem, rozsmarowując go po całej powierzchni. U mnie kremu nie starczyło na boki, powstał więc tort w stylu „naked cake” Zdjęłam z wierzchu jedynie tyle kremu, żeby brzegi były odrobinę posmarowane i tym samym zabezpieczone przed wysychaniem. Przed podaniem ułożyć dekorację z mięty i kwiatów.

Smacznego!

085 112 120 142

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/feed/ 0 1512
Kuchnia: Zawijane bułeczki ze szpinakiem i pieczarkami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/#comments Wed, 29 Jun 2016 09:26:57 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1492 Farsz do bułeczek był przygotowany bardzo na oko, więc nie obawiajcie się kombinować

036

Składniki:

  • ok. 200 g szpinaku mrożonego rozdrobnionego
  • ok. 200 g pieczarek świeżych
  • kilka łyżek śmietanki 30%
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • utarta mozarella
  • mała cebulka

 

  • 500 g mąki pszennej
  • 75 g miękkiego masła
  • 250 ml letniego mleka
  • 1 jajo
  • 55 g drobnego cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 20 g świeżych drożdży

Odmierzamy wszystkie składniki na ciasto. Przygotowujemy zaczyn z drożdży – delikatnie podgrzewamy pół szklanki mleka (tak żeby spokojnie można było włożyć do niego palec), dodajemy łyżkę mąki, łyżeczkę cukru i mieszamy te składniki razem. Odstawiamy w ciepłe miejsce do urośnięcia zaczynu. Kiedy drożdże urosną dodajemy do nich pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto. Ciasto będzie się kleić, może zajść potrzeba dosypania nieco mąki. Nie dosypujmy jej jednak za dużo, ciasto powinno odchodzić od ręki, ale wciąż powinno być miękkie i delikatne. Odstawiamy ciasto do podwojenia jego objętości w ciepłe miejsce.

Przygotowujemy farsz: cebulkę i czosnek siekamy. Pieczarki też siekamy jak najdrobniej. Cebulę i czosnek wrzucamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy lub oleju, smażymy na średnim ogniu do zeszklenia cebuli, po czym dodajemy pieczarki, solimy i pieprzymy do smaku. Pieczarki puszczą wodę i tę wodę w znacznej mierze należy odparować. Po tym dodajemy szpinak. Na małym ogniu, najlepiej pod przykryciem rozmrażamy szpinak. Kiedy cały się rozmrozi i zagrzeje, dodajemy trochę śmietanki, solimy i pieprzymy do smaku. Zdejmujemy z ognia.

Zajmujemy się ciastem: wykładamy je na blat i rozwałkowujemy na dużej powierzchni. Ja ciasto rozwałkowałam na kwadrat  o boku prawie 60 cm. Delikatnie zaznaczamy połowę – gdzie zegniemy ciasto. Na jedną połowę wykładamy farsz i rozkładamy go równomiernie. Jeśli chodzi o mozarellę, to możemy ją posypać teraz na farsz albo potem na wierzch bułeczek, albo możemy jej w ogóle nie dodawać. Ja przez gapiostwo wypróbowałam każdą opcję Po ułożeniu farszu zamykamy ciasto zaginając jedną połowę na drugą. Kroimy paski mniej więcej 2-3 centymetrowe i robimy z nich węzełki bądź zawijamy artystycznie. Możemy zawinąć paski wokół własnej osi i ułożyć z nich gniazdko. Ważne jest żeby nawet jak nie zmieszczą się nam naraz do piekarnika, to przygotować je od razu, później może być problem z zawijaniem. Po uformowaniu bułeczek warto odstawić je na 10-15 minut do urośnięcia,  a w międzyczasie nagrzać piekarnik do 170-180 stopni. Po tym czasie smarujemy bułeczki mlekiem lub roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut.

Smacznego!

001 007 004 017 026 049

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/feed/ 3 1492
Kuchnia: Tarta czekoladowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/#respond Thu, 11 Feb 2016 08:00:42 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1348 Przy robieniu zdjęć tej tarty nagimnastykowałam się prawie jak ten chińczyk – fotograf ślubny w plenerze. Późny, zimowy wieczór, mąż i koleżanka z niecierpliwością czekają na kawałek tarty, w międzyczasie mąż tłumaczy zasady planszówki w którą będziemy grać. Ja rozkładam dwa blaty do zdjęć na podłodze (tak, dwa – w akademiku mamy lekko żółte ściany, więc blat stolika z Ikei robi mi za tło), układam talerz z tartą i kombinuję. Nie ma żadnego sensownego światła, lampy błyskowe zostały w domu, z resztą i tak nie ma miejsca żeby rozłożyć statyw. Pozostaje mi albo górne, centralnie nad tartą ustawione światło pokojowe, albo lampka nocna, ta którą niedawno kupiliśmy, a nad której miękkim światłem się ostatnio zachwycałam. Światło rozprasza pięknie, ale do robienia zdjęć na bloga nadaje się średnio – światło jest jednokierunkowe, do tego dosyć mocno skupione, jednak rozmiar rozpraszacza ma znaczenie. No i ta barwa! W jaki sposób mam cokolwiek z tego później wyciągnąć?! Dobra, nieważne, przecież ostatnio pisałam na facebooku o tym, że zdjęcia nie są takie ważne, będę się kierować tą zasadą, przecież to ma być głównie moje archiwum, żebym wiedziała na następny raz jak się do tego zabrać. I co? I usiadłam do komputera, pokombinowałam i wykombinowałam. W efektu jestem zadowolona najbardziej jak tylko mogę wiedząc jakie były warunki. Ba, jestem więcej niż zadowolona!

Przepis na spód wzięłam z książki Moje wypieki, dokładnie taki.

021

Składniki na spód:

  • 150 g mąki pszennej
  • 50 g migdałów (zmielonych lub jeśli całych – rozdrobnionych w malakserze)
  • ok. 2 łyżek cukru pudru
  • szczypta soli morskiej
  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko

Mąkę wymieszać z migdałami. Dodać masło pokrojone w dosyć małe kawałki. Dodać jajko, cukier, sól i zagnieść, jak najkrócej. Uformować z ciasta wałek i owinąć folią spożywczą. Włożyć je do zamrażalnika na około 30-60 minut. Przygotować formę – u mnie tortownica o średnicy 23 cm: dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki wysmarować miękkim masłem i obsypać mąką. Ciasto wyciągnąć i odwinąć z folii. Kroić na plastry ok. 2-4 mm i układać je w foremce – na dnie i na brzegach. Zakleić dokładnie łączenia plastrów i uzupełnić dziury. Podziurawić nieco dno widelcem. Na ciasto ułożyć papier do pieczenia i wysypać fasolę (ja używam ryżu). Piekarnik nagrzać do 220 st, a w momencie włożenia ciasta zmniejszyć temperaturę do 200 st. Piec 15 minut, po czym zdjąć papier do pieczenia z fasolą (ryżem). Piec jeszcze 10-15 minut do zrumienienia spodu. Wyjąć z piekarnika i ostudzić, po czym wyłożyć spód na talerz.

 

Składniki na nadzienie: 

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100-gramowa czekolada mleczna z całymi orzechami (lub odpowiednia ilość czekolady mlecznej i garść orzechów laskowych)
  • 330 g śmietanki 30%
  • 250 g mascarpone
  • 7-8 łyżek cukru pudru do smaku
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 śmietan-fix

Z czekolady mlecznej oddzielić orzechy. Czekoladę gorzką połamać i umieścić w misce nad kąpielą wodną razem z czekoladą mleczną i ok. 30g śmietanki. Po studencku można umieścić wszystko w kubku, a kubek ustawić w garnku z gorącą wodą (ale nie stawiać na gazie!). Rozpuścić czekolady i dodać do rozmieszanego w osobnej misce serka mascarpone. Zmiksować do połączenia składników i dodać cukru pudru do smaku (ok. 4-5 łyżek). W drugiej misce ubić śmietankę z 2-4 łyżkami cukru pudru, cukrem waniliowym i śmietan-fixem. Wyłożyć masę czekoladową na spód tarty, a na to bitą śmietanę. Orzechy z czekolady mlecznej posiekać i posypać na wierzchu tarty. Smacznego!

026 061 076

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/feed/ 0 1348
Kuchnia: Lody nutellowe http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-lody-nutellowe/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-lody-nutellowe/#comments Thu, 23 Apr 2015 10:54:08 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=755 Wiosna zagościła już prawie na dobre. Co prawda wciąż jeszcze nie jest bardzo ciepło, ale robi się coraz cieplej i upały coraz bliżej. A jak upały, to wiadomo – lody. Mam ulubione kupne (Zappy <3) i gałkowe (śmietankowe i ciasteczkowe od Lenkiewicza <3) i domowe (wszystkie które da się tym przymiotnikiem określić). Te są mega proste i potrzeba tylko trzech składników. Słodkie i przepyszne <3

W zdjęciach pomogła mi Sabina, dziewczyna współlokatora, bardzo dziękuję <3

 
086

 

 Składniki:

  • 200 ml śmietanki 30%
  • 200 ml mleka (najlepiej 3,2%)
  • 150 g nutelli, lub podobnego kremu.

Wszystkie składniki umieścić w wysokim pojemniku lub słoiki i zblendować lub zakręcić słoik i dobrze wymieszać (tylko nie za długo, żeby nie powstało masło ). Przelać do foremek na lody lub do pudełka. Można też przygotować w maszynie do lodów. Wstawić do zamrażarki i po mniej więcej dwóch godzinach cieszyć się lodami

 

006

007

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-lody-nutellowe/feed/ 4 755
Kuchnia: Dyniowy pudding ryżowy dla dzieci http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-dyniowy-pudding-ryzowy-dla-dzieci/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-dyniowy-pudding-ryzowy-dla-dzieci/#comments Thu, 06 Nov 2014 21:36:05 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=534 Na pomysł zrobienia ryżu na mleku z ryżu arborio wpadłam już dosyć dawno, a teraz, przy okazji wizyty w domu i przepysznego risotto mamy, ten pomysł do mnie powrócił. W trasie powrotnej do Bydgoszczy dopracowałam przepis i następnego dnia po prostu musiałam przygotować. Pudding wyszedł cudowny, chociaż stanowczo za słodki Smakuje o niebo lepiej niż kupny ryż na mleku, a do tego dynia <3 Taki deser na pewno przypadnie do gustu dzieciakom, a gdyby jeszcze brały udział w przygotowaniu (wiem, że przy risotto ciężko, ale zawsze mogą przygotować upieczoną dynię do zrobienia purree ). Słodki ryż, mleko, do tego słoneczny kolor, na pewno przekonają niejadków. No i ta możliwość pochwalenia się w szkole „Moja mama sama umie zrobić mi Belriso!”

 

057okladka

 Składniki:

  • 1 łyżka masła
  • 200 g ryżu arborio
  • 1 i 1/4 l mleka
  • 200 g śmietanki 30%
  • laska cynamonu
  • 2 goździki
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
  • 2-3 łyżki cukru (ja użyłam 4 i było pieruńsko słodkie)
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 3 łyżki purree z dyni

 

Mleko i śmietankę wlać do garnuszka. Dodać cynamon, cukier, cukier waniliowy, gałkę, goździki i sól i podgrzać na małym ogniu uważając, żeby nie przypalić ani nie pozwolić wykipieć. Wyłączyć gaz pod garnuszkiem.

W szerokim garnku z grubym dnem lub na dużej patelni na małym ogniu rozgrzać masło. Gdy się rozpuści wsypać ryż i przesmażyć dłuższą chwilę, pilnując żeby się nie przypalił. Dodać pół – jedną szklankę podgrzanego mleka i mieszając podgrzewać na małym ogniu do wchłonięcia płynu. Dodawać kolejne porcje mleka, za każdym razem postępując tak samo. W puddingu ciągłe mieszanie jest nawet ważniejsze niż przy risotto, bo mleko łatwiej może się przypalić. Dodając przed ostatnią szklankę mleka dodać do ryżu dynię. Po wlaniu ostatniej porcji gotować tylko chwilę (kilka sekund) i wyłączyć grzanie pod garnkiem. Dzięki temu ryż będzie „w sosie” i nawet na zimno deser pozostanie płynny. Gdyby po ostygnięciu był za gęsty, można całość delikatnie podgrzać i dodać odpowiednią ilość podgrzanego mleka, po czym zagrzać do połączenia się wszystkiego jednolicie. enjoy c:

 

021ydm 036

 

 

http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-dyniowy-pudding-ryzowy-dla-dzieci/feed/ 2 534
Kuchnia: Indyk w sosie tymiankowo-śmietankowym http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/indyk-w-sosie-tymiankowo-smietankowym/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/indyk-w-sosie-tymiankowo-smietankowym/#comments Sat, 01 Feb 2014 19:41:00 +0000 Uwielbiam śmietankowy, delikatny smak tego sosu przełamany odrobiną cytryny. W lecie, na działce dodałam do niego gałązkę świeżego tymianku i chyba to musiało zaczarować Olę, bo niedawno pytała mnie o przepis. Obiecałam jej, że niedługo specjalnie dla niej przygotuję go u siebie i wstawię przepis. Więc jest. Specjalnie dla Oli

Składniki:
  • 0,5 kg filetu z piersi indyka
  • 250 ml śmietanki 
  • sok z cytryny
  • 1 łyżka tymianku 
  • sól
Indyka pokroić w kostkę, posolić i skropić odrobiną soku z cytryny. Odstawić na pół godziny. Po tym czasie przysmażyć. Śmietankę wymieszać z sokiem z cytryny. Dodać śmietankę do mięsa i doprawić tymiankiem i solą. Podgrzać, ale uważać żeby nie przypalić i nie zważyć przy zagotowaniu. Podawać z ryżem. enjoy c:

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/indyk-w-sosie-tymiankowo-smietankowym/feed/ 1 915
Kuchnia: Makaron z klopsikami z jednego garnka http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/makaron-z-klopsikami-z-jednego-garnka/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/makaron-z-klopsikami-z-jednego-garnka/#comments Mon, 09 Dec 2013 09:29:00 +0000 Studenckie dania na jeden garnek są najwygodniejsze, ale właściwie bardzo rzadko je robimy. Skoro nadarzyła się okazja, postanowiłam wykombinować coś naprawdę jednogarnkowego, z makaronem, którego nie trzeba odcedzać.

047-2podpis1

Składniki:

  • ok. 400 g makaronu kokardki TESCO
  • 500g mięsa mielonego
  • 1 jajko
  • 2,5 szklanki wody
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • 140 g koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka sosu Worchester
  • papryka słodka
  • papryka wędzona
  • zioła prowansalskie
  • sól
  • mąka

Do mięsa dodać jajko i doprawić ziołami i solą. Wymieszać i uformować małe kulki. Obtoczyć każdą w mące. W garnku rozgrzać 1-2 łyżki oliwy. Wrzucić wszystkie klopsiki na oliwę. Wodę wymieszać z koncentratem. Doprawić solą, ziołami, papryką, sosem Worchester. Smażyć ok.2 minut, po czym, bez obracania, zalać wymieszaną wodą. Gotować kilka minut pod przykryciem. Dolać śmietankę, zagotować i dodać surowy makaron. Gotować na małym ogniu, często mieszając, ok 15 minut, do zmięknięcia makaronu. enjoy c:

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/makaron-z-klopsikami-z-jednego-garnka/feed/ 1 923
Kuchnia: Spaghetti z łososiem http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/spaghetti-z-lososiem/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/spaghetti-z-lososiem/#comments Fri, 07 Sep 2012 17:46:00 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/blog/spaghetti-z-lososiem/ W zeszłym tygodniu chciałam przygotować na piątek troszkę bardziej wytrawne danie, a łososia kupiłam w sklepie rybnym (jednym z dwóch takich prawdziwych, które znam w Toruniu ;P) na rynku. Przejrzałam kilka  przepisów na taki makaron i coś wykombinowałam. Przesadziłam chyba jednak troszeczkę i wyszedł cięższy niż się spodziewałam, ale makaron przygotowałam na niedzielę, bo w piątek było już późno zanim mogłam zacząć gotować, a w sobotę mój R. spotkał się ze znajomymi , kiedy ja się uczyłam, a że wypił trochę więcej niż się spodziewałam, to na niedzielę taki makaron był dla niego bardzo odpowiedni

Składniki:

  • ok 200 g wędzonego łososia
  • 200 g śmietanki 30%
  • 3 żółtka
  • ok 50 g masła (można je chyba całkiem pominąć)
  • koperek
  • cytryna
  • pół paczki makaronu spaghetti

Makaron ugotować. Masło rozpuścić, dodać śmietankę. Podgrzewać, ale nie za długo – śmietanka łatwo się warzy. Cały czas mieszając – najlepiej rózgą – dolewać powoli rozbite żółtka – sos się zagęści i zrobi się kremowy, lekko żółty. Łososia porozdzielać na kawałki i dorzucić do sosu. Koperek posiekać i też dodać. Makaron wrzucić do sosu i wymieszać. polać sokiem z połówki cytryny i jeszcze raz wymieszać. podawać od razu. enjoy c:

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/spaghetti-z-lososiem/feed/ 5 984
Kuchnia: Spaghetti Carbonara według mnie http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/spaghetti-carbonara-wedlug-mnie/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/spaghetti-carbonara-wedlug-mnie/#comments Mon, 04 Jun 2012 14:56:00 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/blog/spaghetti-carbonara-wedlug-mnie/ Najmocniej wszystkich przepraszam za taką długą przerwę od ostatniego posta, ale u mnie w domu działo się trochę i nie miałam zbytnio czasu na zajęcie się blogiem. W ramach przeprosin częstujcie się makaronem.
Uwielbiam przyrządzać wszelkiego rodzaju makarony. Ich główną zaletą jest to, że w krótkim czasie gotowania makaronu, można przygotować sos do nich. Nie wymagają wiele wysiłku, a czasem mogą być efektowne. Od dłuższego czasu chodziła za mną Carbonara. Co to tak właściwie jest? Sos z torebki kiedyś jadłam, ale nie przebił domowego, klasycznego neapolitańskiego. Nareszcie zdecydowałam się na ten kremowy wynalazek. W internecie szybko poszukałam różnych przepisów, w księgarni podejrzałam składniki i wykonanie, jakie podają w książkach, które mają opisywać domową kuchnię włoską i voila. Tego samego wieczora przygotowałam własną wersję spaghetti a’la Carbonara. Zawiera śmietankę, chociaż w książce o kuchni włoskiej wyczytałam, że w oryginale nie powinno jej być ani odrobinę. Jako miłośniczka śmietany, nie mogłam sobie odmówić jednak jej dodania.

Składniki: 
  • 150 g boczku
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 3 jajka
  • 80 g twardego, włoskiego sera
  • 1 mała cebula
  • 2-4 ząbki czosnku
  • ok. 2/3 paczki makaronu

 

Wstawić wodę na makaron. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać i oba zeszklić na oliwie. Boczek pokroić w kostkę (ja miałam plastry boczku i pokroiłam w paseczki), dodać do cebuli i czosnku. Smażyć kilka minut. Makaron wrzucić do wody i gotować według przepisu na opakowaniu. Jajka wbić do miseczki, dodać ser, dolać śmietankę, posolić, popieprzyć, wymieszać razem. Makaron odcedzić, wrzucić w powrotem do garnka, wlać jajka, dodać boczek, wszystko razem wymieszać. Trzymać chwilę wszystko na małym ogniu mieszając i od razu podawać.
 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/spaghetti-carbonara-wedlug-mnie/feed/ 1 995