Wiosna zagościła już prawie na dobre. Co prawda wciąż jeszcze nie jest bardzo ciepło, ale robi się coraz cieplej i upały coraz bliżej. A jak upały, to wiadomo – lody. Mam ulubione kupne (Zappy <3) i gałkowe (śmietankowe i ciasteczkowe od Lenkiewicza <3) i domowe (wszystkie które da się tym przymiotnikiem określić). Te są mega proste i potrzeba tylko trzech składników. Słodkie i przepyszne <3
W zdjęciach pomogła mi Sabina, dziewczyna współlokatora, bardzo dziękuję <3
Składniki:
Wszystkie składniki umieścić w wysokim pojemniku lub słoiki i zblendować lub zakręcić słoik i dobrze wymieszać (tylko nie za długo, żeby nie powstało masło
). Przelać do foremek na lody lub do pudełka. Można też przygotować w maszynie do lodów. Wstawić do zamrażarki i po mniej więcej dwóch godzinach cieszyć się lodami 

]]>
Tym wpisem chciałabym zacząć przerzucanie przepisów z Gotowania niezbyt pracowitej. Wszystkie przepisy będę przygotowywać jeszcze raz i jeszcze raz robić im zdjęcia. We wpisach pokażę Wam nowe zdjęcia i zdjęcia z Gotowania. Wpisy takie nie będą specjalnie regularne i będą się pojawiać obok nowych przepisów. Mam nadzieję, że przypadnie Wam to do gustu
W komentarzach chętnie wysłucham Waszych opinii na temat obu zdjęć – starego i nowego 
W dzieciństwie mama gotowała nam zupy bardzo często. Starszy brat na tym cierpiał, bo wolał jeść coś konkretnego, ale ja zostałam zarażona miłością do zup. Ta zupa jest jedną z tych, które najczęściej były gotowane i które najbardziej lubię. Nieco kremową konsystencję zawdzięcza zawartości kaszki manny. Zielona pietruszka jest świetnym źródłem witaminy C i orzeźwia nieco zupę.
Przepis znajdziecie też na naszym rodzinnym blogu 
]]>
Na pomysł zrobienia ryżu na mleku z ryżu arborio wpadłam już dosyć dawno, a teraz, przy okazji wizyty w domu i przepysznego risotto mamy, ten pomysł do mnie powrócił. W trasie powrotnej do Bydgoszczy dopracowałam przepis i następnego dnia po prostu musiałam przygotować. Pudding wyszedł cudowny, chociaż stanowczo za słodki
Smakuje o niebo lepiej niż kupny ryż na mleku, a do tego dynia <3 Taki deser na pewno przypadnie do gustu dzieciakom, a gdyby jeszcze brały udział w przygotowaniu (wiem, że przy risotto ciężko, ale zawsze mogą przygotować upieczoną dynię do zrobienia purree
). Słodki ryż, mleko, do tego słoneczny kolor, na pewno przekonają niejadków. No i ta możliwość pochwalenia się w szkole „Moja mama sama umie zrobić mi Belriso!” 

Składniki:
Mleko i śmietankę wlać do garnuszka. Dodać cynamon, cukier, cukier waniliowy, gałkę, goździki i sól i podgrzać na małym ogniu uważając, żeby nie przypalić ani nie pozwolić wykipieć. Wyłączyć gaz pod garnuszkiem.
W szerokim garnku z grubym dnem lub na dużej patelni na małym ogniu rozgrzać masło. Gdy się rozpuści wsypać ryż i przesmażyć dłuższą chwilę, pilnując żeby się nie przypalił. Dodać pół – jedną szklankę podgrzanego mleka i mieszając podgrzewać na małym ogniu do wchłonięcia płynu. Dodawać kolejne porcje mleka, za każdym razem postępując tak samo. W puddingu ciągłe mieszanie jest nawet ważniejsze niż przy risotto, bo mleko łatwiej może się przypalić. Dodając przed ostatnią szklankę mleka dodać do ryżu dynię. Po wlaniu ostatniej porcji gotować tylko chwilę (kilka sekund) i wyłączyć grzanie pod garnkiem. Dzięki temu ryż będzie „w sosie” i nawet na zimno deser pozostanie płynny. Gdyby po ostygnięciu był za gęsty, można całość delikatnie podgrzać i dodać odpowiednią ilość podgrzanego mleka, po czym zagrzać do połączenia się wszystkiego jednolicie. enjoy c:
]]>
Właściwie najpierw chciałam po prostu dodać przepis na domowy budyń. Potem jednak przyszło mi do głowy, że mogę zacząć nowy cykl, pewnie niezbyt długi i regularny, który będzie traktował o daniach, jakie zwykle gotujemy z proszku. Takich podstawach jak galaretka, kisiel, czy budyń właśnie.
Budyń jest jednym z ulubionych deserów, szybki i smaczny. Mi najbardziej smakowały niemieckie budynie, ale teraz mam nowego ulubieńca w postaci tego domowego 
dopisek: próbowałam znaleźć reklamę, w której był ten tekst „Smutno Ci? A może budyń?”, ale nie udało mi się :c Internet jest jednak skończony :c
Składniki:
Żółtka i mąkę wymieszać w pół szklanki mleka. Pozostałe mleko zagotować razem z masłem, cukrem i wyskrobanymi z wanilii ziarenkami (aby się do nich dostać, wystarczy przekroić laskę na pół). Na gotujące się mleko wlać pozostałe mleko, wymieszane z mąką i żółtkami, które tuż przed wlaniem trzeba zamieszać. Od razu zmniejszyć gaz i zagotować cały czas mieszając. Przelać do miseczek i podawać na ciepło lub zimno. enjoy c:
]]>Lubię czasem zjeść gotowy, kupny deser. Najczęściej mam ochotę na ryż na mleku lub kaszkę. Od czasu do czasu zdarzy się, że z resztek ryżu z obiadu mama przygotuje to pierwsze, ale ostatnio nie ma mnie w domu częściej niż jestem, więc nawet jeśliby był, to małe mam szanse, że się załapię. Raz, kiedy R. odwiedził mnie w domu, przygotowałam ryż sama, według przepisu poniżej, który wzięłam stąd c:
]]>