impreza – Pożeracze czasu http://pozeraczeczasu.pl Lifestyle, poczÄ?stunek, fotografia. Zerknij do mojego Å?wiata. Thu, 11 May 2017 10:35:25 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 79098813 W kuchni: Sałatka ryżowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/w-kuchni-salatka-ryzowa/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/w-kuchni-salatka-ryzowa/#respond Thu, 11 May 2017 10:35:25 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1553 Podrzucam przepis na prostą sałatkę, u mnie z tego co było akurat pod ręką, czy „na winie” Przygotowałam ją już dawno temu, ale pamiętam że bardzo nam smakowała.

Składniki:

  • Około 1-1,5 szklanki ugotowanego ryżu
  • ok. 2 piersi z kurczaka (u mnie resztki kurczaka pieczonego z poprzedniego obiadu
  • ok. 1/2 główki kapusty pekińskiej
  • 1 por średniej wielkości
  • majonez
  • 2-3 łyżki wody
  • 05-1 puszki kukurydzy
  • czosnek granulowany, zioła prowansalskie, sól do smaku

Kurczaka, jeśli świeży, przyprawić według uznania i usmażyć. Kiedy ostygnie poszarpać na mniejsze kawałki albo pokroić w kostkę.Kapustę pekińską pokroić w paski, tak samo pora. Majonez wymieszać z wodą i przyprawami. Wszystkie składniki wymieszać w misce z przygotowanym sosem. Najlepiej smakuje schłodzona, po 2-3 godzinach przegryzania

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/w-kuchni-salatka-ryzowa/feed/ 0 1553
Kuchnia: Tort śmietankowy z malinami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/#respond Thu, 21 Jul 2016 07:51:05 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1512 W tym roku moje urodziny przeszły nieco bokiem – tutaj zlecenie, tutaj przeprowadzka, tutaj jeszcze coś innego. W same urodziny świętowaliśmy najpierw obiadem na mieście, a potem oglądaliśmy ze znajomymi mecz Polska-Portugalia. Miałam nadzieję, że od piłkarzy dostanę prezent no i w sumie dostałam. Gol Lewandowskiego i piękna gra chłopaków zasługują na docenienie

W zeszły weekend mieliśmy okazję spotkać się z rodziną na działce, przygotowałam więc urodzinowy tort. Moją fantazją było przystrojenie go kwiatami, więc mama zerwała z przydomowego ogrodu jadalne nagietki, a na samej działce zerwałam jeszcze dodatkowe listki mięty. Szkoda, że przy robieniu tortu nie wpadłam na pomysł żeby miętę włożyć też przy warstwie malin – wtedy tort nabrał by dodatkowego charakteru i byłby jeszcze pyszniejszy. Ale i tak wszystkim smakował i idealnie nadaje się na lato, kiedy mamy sezon na maliny. Wyszedł naprawdę cudowny, lekki i pysznie owocowy <3

064

Składniki na biszkopt (tortownica 26 cm, na mniejszą przepis znajdziecie na Moich Wypiekach):

  • 7 jajek
  • 1 i 1/8 szklanki cukru
  • 1 i 1/8 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 kisielu malinowego

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Kiedy będą już gotowe lub prawie gotowe, ubijać dalej dodając stopniowo cukier, a potem, również stopniowo, żółtka. W osobnym naczyniu przesiać mąkę z kisielem. Mikser przełączyć na najmniejsze obroty i masę jajeczną wymieszać w ten sposób z mąką, nie miksować za długo! Piekarnik rozgrzać do 16-170 stopni C. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu wyciągnąć tortownicę i zrzucić ją z wysokości mniej więcej 60 cm. Wstawić biszkopt z powrotem do wyłączonego już piekarnika i zostawić uchylone drzwiczki żeby biszkopt spokojnie wystygł.

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g naturalnego serka kanapkowego (typu philadelhia)
  • 400 g śmietanki 30%
  • ok. 5 łyżek cukru pudru
  • 2 śmietan-fixy
  • + ok. 1,5 małego pudełka świeżych, ładnych malin
  • + cukier puder do posypania malin
  • + zielona herbata do nasączenia biszkoptu
  • + mięta i nagietki do dekoracji

Śmietankę ubić razem ze śmietan-fixami i cukrem, uważając żeby nie zrobiło się masło. W drugiej misce wymieszać mascarpone i serek kanapkowy. Masę serową dodać do śmietanki i wymieszać całość.

 

Biszkopt pokroić na trzy blaty. Pierwszy blat ułożyć na docelowym talerzu i nasączyć zaparzoną i przestudzoną herbatą. Na nim ułożyć maliny – zaczynając od środka albo od zewnątrz. Ważne! Koło z malin ma być mniejsze od biszkoptu – od zewnątrz trzeba zostawić miejsce na krem. Maliny układać ciasno obok siebie i posypać przesianym cukrem pudrem. Trochę kremu przełożyć do worka strunowego albo cukierniczego (strunowemu odciąć róg) i wycisnąć krem naokoło malin, na brzegu biszkoptu. Na tej warstwie ułożyć drugi blat biszkoptowy i także nasączyć go herbatą. Nałożyć na niego niedużo kremu i rozsmarować go po całej powierzchni. Na to ułożyć ostatni blat biszkoptowy, też nasączyć i nałożyć pozostały krem, rozsmarowując go po całej powierzchni. U mnie kremu nie starczyło na boki, powstał więc tort w stylu „naked cake” Zdjęłam z wierzchu jedynie tyle kremu, żeby brzegi były odrobinę posmarowane i tym samym zabezpieczone przed wysychaniem. Przed podaniem ułożyć dekorację z mięty i kwiatów.

Smacznego!

085 112 120 142

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/feed/ 0 1512
Kuchnia: Zawijane bułeczki ze szpinakiem i pieczarkami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/#comments Wed, 29 Jun 2016 09:26:57 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1492 Farsz do bułeczek był przygotowany bardzo na oko, więc nie obawiajcie się kombinować

036

Składniki:

  • ok. 200 g szpinaku mrożonego rozdrobnionego
  • ok. 200 g pieczarek świeżych
  • kilka łyżek śmietanki 30%
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • utarta mozarella
  • mała cebulka

 

  • 500 g mąki pszennej
  • 75 g miękkiego masła
  • 250 ml letniego mleka
  • 1 jajo
  • 55 g drobnego cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 20 g świeżych drożdży

Odmierzamy wszystkie składniki na ciasto. Przygotowujemy zaczyn z drożdży – delikatnie podgrzewamy pół szklanki mleka (tak żeby spokojnie można było włożyć do niego palec), dodajemy łyżkę mąki, łyżeczkę cukru i mieszamy te składniki razem. Odstawiamy w ciepłe miejsce do urośnięcia zaczynu. Kiedy drożdże urosną dodajemy do nich pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto. Ciasto będzie się kleić, może zajść potrzeba dosypania nieco mąki. Nie dosypujmy jej jednak za dużo, ciasto powinno odchodzić od ręki, ale wciąż powinno być miękkie i delikatne. Odstawiamy ciasto do podwojenia jego objętości w ciepłe miejsce.

Przygotowujemy farsz: cebulkę i czosnek siekamy. Pieczarki też siekamy jak najdrobniej. Cebulę i czosnek wrzucamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy lub oleju, smażymy na średnim ogniu do zeszklenia cebuli, po czym dodajemy pieczarki, solimy i pieprzymy do smaku. Pieczarki puszczą wodę i tę wodę w znacznej mierze należy odparować. Po tym dodajemy szpinak. Na małym ogniu, najlepiej pod przykryciem rozmrażamy szpinak. Kiedy cały się rozmrozi i zagrzeje, dodajemy trochę śmietanki, solimy i pieprzymy do smaku. Zdejmujemy z ognia.

Zajmujemy się ciastem: wykładamy je na blat i rozwałkowujemy na dużej powierzchni. Ja ciasto rozwałkowałam na kwadrat  o boku prawie 60 cm. Delikatnie zaznaczamy połowę – gdzie zegniemy ciasto. Na jedną połowę wykładamy farsz i rozkładamy go równomiernie. Jeśli chodzi o mozarellę, to możemy ją posypać teraz na farsz albo potem na wierzch bułeczek, albo możemy jej w ogóle nie dodawać. Ja przez gapiostwo wypróbowałam każdą opcję Po ułożeniu farszu zamykamy ciasto zaginając jedną połowę na drugą. Kroimy paski mniej więcej 2-3 centymetrowe i robimy z nich węzełki bądź zawijamy artystycznie. Możemy zawinąć paski wokół własnej osi i ułożyć z nich gniazdko. Ważne jest żeby nawet jak nie zmieszczą się nam naraz do piekarnika, to przygotować je od razu, później może być problem z zawijaniem. Po uformowaniu bułeczek warto odstawić je na 10-15 minut do urośnięcia,  a w międzyczasie nagrzać piekarnik do 170-180 stopni. Po tym czasie smarujemy bułeczki mlekiem lub roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut.

Smacznego!

001 007 004 017 026 049

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/feed/ 3 1492
Kuchnia: Sałatka włosowata http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-wlosowata/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-wlosowata/#respond Wed, 13 Apr 2016 09:40:26 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=867 Zdjęcia tej sałatki przygotowałam już prawie 1,5 roku temu. Przygotowałam ją na domówkę Sylwestrową jaką organizowałam w wynajmowanym wtedy mieszkaniu. Oczywiście jedzenia było odrobinę za dużo, ale to dobrze, bo następnego dnia nie musieliśmy martwić się o śniadanie

Pamiętam, że przepis na tę sałatkę przyniosła moja starsza siostra. Często przygotowywała ją na imprezy rodzinne, ale też na domówki z koleżankami. Nazwa wzięła się od tego, że składniki w większości są pokrojone w paski i przy nakładaniu ciągną się trochę jak włosy

033

Składniki

  • 2 pory
  • 1 słoik selera konserwowego
  • 1 puszka ananasa w kawałkach
  • 1 jabłko
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 20 dag szynki
  • majonez

Pory  kroimy na pół plasterki. Seler, kukurydzę i ananasa odsączamy (sok z ananasa polecam wlać do brzucha, nie do zlewu ). Jabłko kroimy w kostkę. Szynkę kroimy w paski. Mieszamy wszystko w misce i dodajemy majonezu do smaku. Odstawiamy do przegryzienia w lodówce na kilka godzin (może być na noc, ale sałatka przygotowana tego samego dnia, też jest dobra). Smacznego!

045

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-wlosowata/feed/ 0 867
Kuchnia: Sałatka jarzynowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-jarzynowa/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-jarzynowa/#respond Tue, 15 Mar 2016 10:20:11 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=798 Sałatka jarzynowa gości na stołach we wszystkich domach w Polsce. Na każdym stole prezentuje się podobnie, ale smakować mogą całkiem odmiennie. Ja na przykład uwielbiam sałatkę mojej mamy (w końcu na niej się wychowałam ), ale sałatka babci jest bardzo podobna, ma tylko dodatek selera ze słoika – tego pokrojonego w słupki. Pamiętam jak byłam młodsza i dopiero starsze rodzeństwo wybywało na studia do Gdańska. Kiedy jesienią przyjeżdżali na weekend, to obowiązkowo w domu była robiona sałatka. Gotową sałatkę zapakowaną w słoiki siostry zabierały ze sobą i dzięki temu mogły oszczędzić trochę pieniędzy Tak naprawdę wszyscy w domu uwielbiamy sałatkę i przywodzi nam na myśl dobre wspomnienia Przepis oczywiście pochodzi od mojej mamy i jest też na blogu rodzinnym.


009

Składniki:

  • 1,5 kg ziemniaków
  • 0,5 kg marchewki
  • 3 pietruszki
  • 1 średni seler lub pół dużego
  • słoik ogórków konserwowych
  • 3 jabłka
  • 1 cebula
  • 1 puszka groszku
  • duży majonez (chyba 700 albo 900 gram)
  • sól, pieprz do smaku

Ziemniaki, seler, pietruszkę i marchew ugotować w mundurkach, bez obierania (wygodnie jest w szybkowarze). Ostudzić warzywa i obrać. Wszystko, razem z ogórkami i cebulą, pokroić w nie za dużą kostkę (ziemniaki kroić najlepiej na przemian z innymi warzywami – wtedy nie kleją się tak do noża). Groszek odcedzić i wsypać do warzyw. Dodać majonez, posolić i popieprzyć. Całość dokładnie wymieszać. Najwygodniej przechowywać sałatkę w słoikach. Najlepiej smakuje po przegryzieniu, na drugi dzień. Żeby ładniej podać wystarczy przełożyć sałatkę do miski, posmarować wierzch majonezem i udekorować jajkami (na zdjęciu przepiórcze) i jakąś zieleniną, polecam szczypiorek. Smacznego

029 036 039

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-jarzynowa/feed/ 0 798
Kuchnia: Klasyczne spaghetti napoli http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-klasyczne-spaghetti-napoli/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-klasyczne-spaghetti-napoli/#respond Mon, 29 Feb 2016 15:49:53 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1413 Wszyscy doskonale wiedzą, że uwielbiam makarony. Jak już wspominałam Wam w poście na temat idealnych tortilli, w zeszłym roku akademickim, kiedy mieszkałam z dwójką świetnych współlokatorów w mieszkaniu, każdego tygodnia w naszym menu pojawiały się tortille i spaghetti napoli. Czasami uromaicaliśmy makaron dodatkiem mięsa, jednak to wersja bezmięsna, studencka zdecydowanie przeważała. Dzięki temu i wskazówkom mojego starszego brata, udoskonaliłam ten podstawowy przepis na makaron i stał się on moim comfortfood. Najważniejsze elementy to dobrej jakości pomidory przetarte, woda od gotowania makaronu (jeśli nie zjecie wszystkiego od razu zachowajcie jej trochę do odgrzania makaronu żeby nie wyszedł za suchy), tłuszcze i ser. Sam makaron wcale nie musi być najdroższy, ja najczęściej używam makaronu z Lidla (jakość jest bardzo dobra).

032podpSkładniki:

  • paczka makaronu spaghetti
  • 700-gramowy słoik pomidorów przetartych (polecam włoską akcję Lidla)
  • jedna, średnia cebula
  • 2-4 ząbki czosnku
  • ser żółty (może być zwykły gouda, ale warto dodać odrobinę grana padano lub parmezanu)
  • oliwa
  • masło
  • sól do smaku
  • łyżeczka cukru
  • 1-2 łyżeczki ziół prowansalskich bądź garść świeżej bazylii

Wstawić wodę na makaron – najlepiej w dużym garnku, w którym wymieszamy całość. Czosnek posiekać drobno, a cebulę pokroić w kostkę. Na dużej patelni rozgrzać łyżkę, dwie oliwy. Wrzucić na rozgrzaną oliwę czosnek i cebulę i zmniejszyć gaz, żeby cebula nie zrumieniła się, a dochodziła spokojnie. Na patelnię wlać pomidory – powinno to być przed lub równo z wrzuceniem makaronu do wody, wtedy mamy idealne zgranie czasu Uwaga! Wodę najlepiej posolić tuż przed wrzuceniem makaronu. Pomidory podgrzewać i odparować kilka minut. Posłodzić je aby przełamać lekką ich kwaskowatość. Posolić do smaku i doprawić ziołami prowansalskimi – jeśli używamy świeżej bazylii, należy dodać ją na sam koniec, żeby nie zgorzkniała. Zanim odlejemy makaron, należy do osobnego naczynia lub bezpośrednio do sosu odlać ok. 0,5-1 szklanki wody. Jeśli dajemy wodę do sosu, możemy to zrobić na kilka minut przed końcem gotowania makaronu, żeby woda mogła odparować. Warto wtedy i tak odłożyć szklankę wody, żeby móc później ewentualnie dodać do prawie gotowego dania. Po odlaniu makaronu należy od razu przełożyć go z powrotem do garnka i dodać cały sos. Teraz trzymając pastę na małym ogniu dodajemy oliwę i ok. 1-2 łyżek masła. Posypujemy do tego serem, jeśli mamy to grana padano, bądź parmezanem) i całość dokładnie mieszamy. Podajemy od razu, wedle uznania posypujemy jeszcze serem. Smacznego!

004podp 009podp

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-klasyczne-spaghetti-napoli/feed/ 0 1413
Kuchnia: Bułki do hot-dogów http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/bulkidohotdogow/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/bulkidohotdogow/#comments Sun, 14 Feb 2016 18:06:35 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1357 W ten weekend miałam okazję opiekować się razem z mamą moimi czterema bratankami. Nadarzyła się więc okazja żeby upiec coś dobrego dla nich i jednocześnie wziąć udział w cotygodniowej akcji „Wypiekanie na śniadanie”. Tym razem pieczone były bułki do hot-dogów. Wieczorem wstawiłyśmy ciasto do maszyny do chleba tak, żeby było gotowe na ósmą rano. Z samego rana mogłyśmy zająć się na spokojnie chłopakami, a później przygotować pieczywo na drugie śniadanie. Wyszły świetne! Same bułki są pyszne – mięciutkie i pachnące. Nie mają chrupiącej skórki i przypominają mi w smaku słodkie bułeczki maślane. Polecam każdemu, a sama będę musiała je wypróbować w wersji okrągłej (a może do hamburgerów?).

051

Składniki:

  • 1,5 szklanki mleka
  • 55 g masła
  • 650 g przesianej mąki pszennej
  • 15 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko (plus jedno do smarowania)
  • czarnuszka, mak, sezam do posypania bułeczek

 

W maszynie do pieczenia chleba ustawić program na wyrabianie ciasta. Do misy maszyny włożyć wszystkie składniki w takiej kolejności: wszystkie mokre, wszystkie suche, drożdże. Drożdże mają być na samej górze, jedynie pokruszone przy wyrabianiu ciasta w maszynie nie należy ich „uruchamiać” robiąc zaczyn. Włączyć maszynę lub ustawić na odpowiedni czas na wyrabianie. Kiedy ciasto będzie gotowe, wyłożyć je z misy, lekko zagnieść i podzielić na 12 równych porcji. Jeśli do hot-dogów będą używane małe parówki (dla dzieci) można podzielić na więcej porcji, na przykład 16, bo wychodzą dosyć spore. Uformowane i ułożone na blasze bułki przykrywamy ścierką i zostawiamy do podrośnięcia na około trzydzieści, do czterdziestu minut. Piekarnik nagrzać na 200 stopni. Podrośnięte bułeczki należy posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem, sezamem bądź czarnuszką. Włożyć je do nagrzanego piekarnika na dziesięć do dwunastu minut, do zezłocenia wierzchu. Jako dodatek do hot-dogów polecam ketchup, musztardę, ogórki konserwowe, w sezonie pomidory i sałatę lodową. Smacznego

015 030 072

W akcji Wypiekanie na śniadanie brali również udział:

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/bulkidohotdogow/feed/ 5 1357
Kuchnia: Tarta czekoladowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/#respond Thu, 11 Feb 2016 08:00:42 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1348 Przy robieniu zdjęć tej tarty nagimnastykowałam się prawie jak ten chińczyk – fotograf ślubny w plenerze. Późny, zimowy wieczór, mąż i koleżanka z niecierpliwością czekają na kawałek tarty, w międzyczasie mąż tłumaczy zasady planszówki w którą będziemy grać. Ja rozkładam dwa blaty do zdjęć na podłodze (tak, dwa – w akademiku mamy lekko żółte ściany, więc blat stolika z Ikei robi mi za tło), układam talerz z tartą i kombinuję. Nie ma żadnego sensownego światła, lampy błyskowe zostały w domu, z resztą i tak nie ma miejsca żeby rozłożyć statyw. Pozostaje mi albo górne, centralnie nad tartą ustawione światło pokojowe, albo lampka nocna, ta którą niedawno kupiliśmy, a nad której miękkim światłem się ostatnio zachwycałam. Światło rozprasza pięknie, ale do robienia zdjęć na bloga nadaje się średnio – światło jest jednokierunkowe, do tego dosyć mocno skupione, jednak rozmiar rozpraszacza ma znaczenie. No i ta barwa! W jaki sposób mam cokolwiek z tego później wyciągnąć?! Dobra, nieważne, przecież ostatnio pisałam na facebooku o tym, że zdjęcia nie są takie ważne, będę się kierować tą zasadą, przecież to ma być głównie moje archiwum, żebym wiedziała na następny raz jak się do tego zabrać. I co? I usiadłam do komputera, pokombinowałam i wykombinowałam. W efektu jestem zadowolona najbardziej jak tylko mogę wiedząc jakie były warunki. Ba, jestem więcej niż zadowolona!

Przepis na spód wzięłam z książki Moje wypieki, dokładnie taki.

021

Składniki na spód:

  • 150 g mąki pszennej
  • 50 g migdałów (zmielonych lub jeśli całych – rozdrobnionych w malakserze)
  • ok. 2 łyżek cukru pudru
  • szczypta soli morskiej
  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko

Mąkę wymieszać z migdałami. Dodać masło pokrojone w dosyć małe kawałki. Dodać jajko, cukier, sól i zagnieść, jak najkrócej. Uformować z ciasta wałek i owinąć folią spożywczą. Włożyć je do zamrażalnika na około 30-60 minut. Przygotować formę – u mnie tortownica o średnicy 23 cm: dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki wysmarować miękkim masłem i obsypać mąką. Ciasto wyciągnąć i odwinąć z folii. Kroić na plastry ok. 2-4 mm i układać je w foremce – na dnie i na brzegach. Zakleić dokładnie łączenia plastrów i uzupełnić dziury. Podziurawić nieco dno widelcem. Na ciasto ułożyć papier do pieczenia i wysypać fasolę (ja używam ryżu). Piekarnik nagrzać do 220 st, a w momencie włożenia ciasta zmniejszyć temperaturę do 200 st. Piec 15 minut, po czym zdjąć papier do pieczenia z fasolą (ryżem). Piec jeszcze 10-15 minut do zrumienienia spodu. Wyjąć z piekarnika i ostudzić, po czym wyłożyć spód na talerz.

 

Składniki na nadzienie: 

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100-gramowa czekolada mleczna z całymi orzechami (lub odpowiednia ilość czekolady mlecznej i garść orzechów laskowych)
  • 330 g śmietanki 30%
  • 250 g mascarpone
  • 7-8 łyżek cukru pudru do smaku
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 śmietan-fix

Z czekolady mlecznej oddzielić orzechy. Czekoladę gorzką połamać i umieścić w misce nad kąpielą wodną razem z czekoladą mleczną i ok. 30g śmietanki. Po studencku można umieścić wszystko w kubku, a kubek ustawić w garnku z gorącą wodą (ale nie stawiać na gazie!). Rozpuścić czekolady i dodać do rozmieszanego w osobnej misce serka mascarpone. Zmiksować do połączenia składników i dodać cukru pudru do smaku (ok. 4-5 łyżek). W drugiej misce ubić śmietankę z 2-4 łyżkami cukru pudru, cukrem waniliowym i śmietan-fixem. Wyłożyć masę czekoladową na spód tarty, a na to bitą śmietanę. Orzechy z czekolady mlecznej posiekać i posypać na wierzchu tarty. Smacznego!

026 061 076

 

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tarta-czekoladowa/feed/ 0 1348
Kuchnia: Idealne tortille http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-idealne-tortille/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-idealne-tortille/#comments Fri, 29 Jan 2016 08:11:14 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=807 W zeszłym roku akademickim wynajmowałam pół pokoju w mieszkaniu studenckim. Razem z dwójką współlokatorów świetnie się dogadywaliśmy i często gotowaliśmy wspólne obiady. Jako, że byliśmy (i wciąż jesteśmy) studentami, to najłatwiej było nam zrobić spaghetti napoli, które gościło na naszych talerzach minimum raz w tygodniu. W pewnym momencie powiedziałam „dość” dla kupnej tortilli które były drugim najczęstszym daniem i postanowiłam przygotowywać te placki domowym sposobem – od podstaw hand made. Do tego mój wtedy narzeczony zdradził nam sposób panierowania w KFC i domowego wrapa, nieco zdrowszego niż tego na mieście, mieliśmy na wyciągnięcie ręki, a co najważniejsze – na wyciągnięcie naszego portfela, bo koszt zrobienia takiego obiadu jest nieporównywalnie niewielki w stosunku do prawdziwego fast fooda. Niestety taki fast już nie jest, ale comfort food jest to z całą pewnością <139

Składniki:

  • 3 szklanki mąki (najlepiej typ 405 lub 450)
  • szklanka wrzątku
  • 3 łyżki smalcu (maks pół kostki)

Mąkę przesiać do miski. Smalec zalać gorącą wodą. Poczekać aż tłuszcz się rozpuści i dodać płyny do mąki. Teraz należy całość wymieszać drewnianą bądź zwykłą łyżką, najlepiej tak długo jak się da. Kiedy czujecie, że już lepszej konsystencji nie osiągnięcie w ten sposób, zakasamy rękawy i zabieramy się za ugniatanie ciasta ręcznie. Kiedy będzie już jednolitą, gładką kulką, przykrywamy je delikatnie wilgotną ściereczką (żeby nie zeschło się na wierzchu) i odstawiamy na minimun pół godziny, a najlepiej nawet na kilka godzin. W tym czasie uaktywniamy wszechobecny i koszmarny gluten, który w tym przypadku działa na nasze tortille w taki sposób, że ciasto jest rozciągliwe, a same placki wychodzą idealne do zawijania. Po odmierzonym czasie dzielimy ciasto na 6-8 kawałków (w zależności jak dużą mamy patelnię) i każdą część po kolei rozwałkowujemy na cienki placek podsypując delikatnie mąką. Nie może być jednak zbyt cienki, ale nie potrafię określić grubości – może około 2 mm – polecam spróbować z jednym i potem pójdzie na wyczucie. Rozgrzewamy patelnię – suchą, nie dajemy na nią żadnego tłuszczu, bo ten jest już w cieście. Temperaturę musimy kontrolować żeby placki zbyt szybko się nie spiekały i nie były w środku niedopieczone, ale też żeby nie schły na patelni zbyt długo. Placki smażymy z każdej strony aż powstaną na ich powierzchni bąble, mogą być nawet punktowo lekko brązowiejące. Po usmażeniu układamy placki pomiędzy uprzednio przygotowane leciutko wilgotne czyste ścierki. To pozwolimy im nie wyschnąć. Jeśli po obiedzie zostaną nam jakieś tortille, to trzeba przechowywać je w szczelnie zamkniętym woreczku – najlepiej strunowym, przy tym nie mogą być przechowywane zbyt długo i najlepiej w lodówce. Jeśli zdarzy się, że będą lekko za suche, to warto przed zamknięciem ich w woreczki skropić je odrobiną wody.

Smacznego i nie zapomnijcie o podzieleniu się zdjęciem!

005 053063083136

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-idealne-tortille/feed/ 5 807
Kuchnia: Pączki z adwokatem http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-paczki-z-adwokatem/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-paczki-z-adwokatem/#respond Tue, 10 Feb 2015 11:13:24 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=669 Po usmażeniu pączków z marmoladą, ochota na te smażone stworki wcale mi nie minęła. Nie trzeba było długo czekać na wypróbowanie kolejnego przepisu na pączki, tym razem z autorskim nadzieniem (oczywiście pomoc mamy była nieoceniona <3 ) – z (oszukanym) adwokatem. Pierwsza próba do nadzienia nie bardzo wyszła – chciałam żeby nie było za gęste, a wiadomo, budyń czasami lubi zrobić się prawie jak galaretka, dałam więc więcej mleka. Wynikiem tego był sos, a nie nadzienie. Ale nie martwcie się! Był przepyszny i na pewno wykorzystam to doświadczenie w przyszłości (na przykład do podania szarlotki z sosem waniliowym <3 ). W domu nigdy nie brakuje mleka ani budyniu, mogłam więc zdążyć z pączkami na urodziny brata. Przepis na ciasto znów w Moich Wypieków z moimi drobnymi zmianami.

 

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka, lekko roztrzepane
  • 60 g masła, roztopionego
  • 60 g cukru
  • 10 g drożdży suchych
  • 1 łyżka rumu

Nadzienie:

  • 1 opakowanie budyniu
  • 500 ml mleka
  • 50 ml spirytusu
  • 2 żółtka 

Mąkę przesiać do miski. Dodać drożdże, mleko, jajka i cukier i dobrze wyrobić. Na koniec dodać roztopione masło i rum i wyrobić ponownie. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny (do podwojenia objętości, jeśli będzie trzeba dłużej, to nawet lepiej).

Przygotowanie kremu: budyń przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Od razu po zdjęciu z ognia dodać żółtka i spirytus i dobrze wymieszać.

 

Po tym czasie wyłożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę i podzielić je na równe porcje (ok. 20). Każdą porcję uformować w mały placek i ułożyć na nim 0,5-1 łyżeczki nadzienia. Zamknąć dokładnie ciasto w kulkę, żeby przy smażeniu nic nie wyleciało. Odstawić pączki do urośnięcia (znowu podwojenie objętości).

Smalec rozgrzać do temperatury ok. 175 st. Warto odłożyć wcześniej małe kulki ciasta, które posłużą nam za próbniki – z jednej strony pączki powinny zarumienić się w ok. 50-60 sekund. Usmażone pączki wykładać na ręcznik papierowy. Pączki obsypać cukrem pudrem.

039

016

facebook instagram

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-paczki-z-adwokatem/feed/ 0 669