Pożeracze Czasu http://pozeraczeczasu.pl dzięki Bogu Thu, 09 Jul 2020 10:03:32 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.4.2 W kuchni: Sałatka ryżowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/w-kuchni-salatka-ryzowa/ Thu, 11 May 2017 10:35:25 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1553 Podrzucam przepis na prostą sałatkę, u mnie z tego co było akurat pod ręką, czy „na winie” 😉 Przygotowałam ją już dawno temu, ale pamiętam że bardzo nam smakowała.


Składniki:

  • Około 1-1,5 szklanki ugotowanego ryżu
  • ok. 2 piersi z kurczaka (u mnie resztki kurczaka pieczonego z poprzedniego obiadu
  • ok. 1/2 główki kapusty pekińskiej
  • 1 por średniej wielkości
  • majonez
  • 2-3 łyżki wody
  • 05-1 puszki kukurydzy
  • czosnek granulowany, zioła prowansalskie, sól do smaku

Kurczaka, jeśli świeży, przyprawić według uznania i usmażyć. Kiedy ostygnie poszarpać na mniejsze kawałki albo pokroić w kostkę.Kapustę pekińską pokroić w paski, tak samo pora. Majonez wymieszać z wodą i przyprawami. Wszystkie składniki wymieszać w misce z przygotowanym sosem. Najlepiej smakuje schłodzona, po 2-3 godzinach przegryzania 😉

]]>
#CoDobrego za luty 2017 http://pozeraczeczasu.pl/blog/codobrego-za-luty-2017/ http://pozeraczeczasu.pl/blog/codobrego-za-luty-2017/#comments Wed, 08 Mar 2017 21:04:42 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1563 Luty był dla mnie dobrym miesiącem. Dawałam radę gotować, usmażyłam nawet pączki. Przez ostatni tydzień miałam nawet R pod ręką, w domu, chociaż nie w pełni sprawnego. Udało mi się wyrwać na chwilę z domu, chociaż z Tomkiem, to odzyskałam energię do działania.

Chciałabym przedstawić Wam cykl, który pojawia się na różnych blogach pod różnymi nazwami. U mnie niech to będzie #CoDobrego

Zacznijmy!

Organizer Greenery od Właśnie dzisiaj

_AZF2995
_AZF3001
_AZF3023

Około roku temu pokazywałam Wam na blogu organizer, jaki zaprojektowałam na swoje potrzeby. Wciąż mam jeszcze ten organizer i czasem go używam, ale od tamtego czasu zajęłam się projektowaniem i sprzedawaniem kolejnych projektów. Najnowszy projekt, to właśnie organizer Greenery. Jego właśnie używam teraz najczęściej i towarzyszy mi codziennie. Uwielbiam kolor okładki, jest taki wiosenny i tego, takich wiosennych bodźców, teraz mi potrzeba.
Do kupienia jest tutaj >> sklep Właśnie dzisiaj

Grupa „Projekt 365 dni #wspódnicy”

Processed with VSCO with hb2 preset
Processed with VSCO with f2 preset
Processed with VSCO with t1 preset
Processed with VSCO with hb1 preset
Processed with VSCO with f2 preset
Processed with VSCO with a5 preset
Processed with VSCO with f2 preset

Co prawda w grupie jestem od dawna, ale muszę się nią podzielić!
Założycielką facebookowej grupy „Projekt 365 dni #wspódnicy” jest Klaudia z bloga Haukotella. Założeniem grupy jest promowanie noszenia spódnic i sukienek przez kobiety na co dzień, ja to dawniej bywało. Dzięki spódnicom i sukienkom kobieta wygląda bardziej kobieco i może też się tak poczuć. Jeśli rzadko nosisz spódnice, to znaczy tylko tyle, że nie znalazłaś odpowiedniej dla siebie, bo każdej kobiecie jest dobrze w spódnicy! Obecnie można tak mocno przebierać w krojach, długościach i wzorach, że jedyne co trzeba zrobić, to dowiedzieć się w której wyglądamy i czujemy się najlepiej.
Za zimno w spódnicy? Są też wełniane, a pod spód można założyć naprawdę ciepłe rajstopy i od razu robi się cieplej niż w spodniach.
Na grupie oprócz spódnic, rozmawiamy też o innych kobiecych sprawach, dzielimy się miejscami i inspiracjami, a nasze zdjęcia oznaczamy hashtagami (mam nawet swój #kozadlaprzyciągnięciauwagi 😀 na razie w zawieszeniu 🙁 )
Gorąco polecam!

Bydgoskie spotkanie kobiet #wspódnicy

_AZF4101
_AZF4095
_AZF4189
_AZF4308

Skoro już jesteśmy w temacie kobiet w spódnicach, to nie mogę nie powiedzieć o spotkaniu.
Na grupie zebrało nas się tak wiele i z tak wielu zakątków kraju, że temat spotkań w różnych miastach wypłynął naturalnie. Razem z Anią z bloga Okiem Sary wzięłyśmy się za organizację bydgoskiego spotkania i udało nam się nawet pozyskać sponsorów! Co prawda na spotkaniu pojawiła się połowa zadeklarowanej liczby kobiet, ale w gronie 5 kobiet (i jednego Tomka) czułyśmy się znakomicie! Dzięki temu, że na co dzień właściwie widzimy swoje zdjęcia, nie było między nami żadnych niezręczności, a atmosfera była wspaniale domowa. Poniżej możecie obejrzeć film ze spotkania, który nakręcił dla nas mąż Ani – DK Media.

logo2016-animlogo_blog-03-031

482099_308725509223287_1175756014_n

wlasnie-dzisiaj_adres-strony_ogromne2

logo

10522373_787892504596483_6006772338000205462_o

16819410_1203101773137446_7510876791122465332_o

Bullet Journal

_AZF5154
_AZF5159
_AZF5166
_AZF5170
_AZF5172

Na bullet journal natknęłam się już bardzo dawno. Wieki temu zapisałam się do odpowiedniej grupy na facebooku i podziwiałam piękne notesy innych grupowiczek. Sama nie zabierałam się za temat ze względu na koszty – większość notesów w kropki ma zbyt wysoką cenę – czas i niewystarczającą kreatywność w dekorowaniu stron. Pierwszą przeszkodę udało mi się w końcu przeskoczyć, bo dłuuugo po tym jak Ania podpowiedziała mi, że w jednej z księgarń można kupić taki notes za 10 zł, udało mi się w końcu trafić do księgarni w której go znalazłam 😉 Ogrom możliwości mnie osaczył, postawiłam więc na to, co wydawało mi się najbardziej potrzebne w danej chwili – habit tracker, śledzenie dnia Tomka i domowy budżet. Przy pierwszym miałam ogromną satysfakcję zamalowując kolejne pola, jednak po czasie okazało się, że podeszłam do tematu „na hura” i po prostu za dużo tego wszystkiego mam. Pierwsza próba będzie błędem, na którym zamierzam się uczyć, bo w końcu o to w bullet journalu chodzi, aby dotrzeć w końcu do wersji, która będzie idealna dla nas.
Bullet journal nie zastąpi mi organizera, bo po prostu nie bawi mnie rysowanie wszystkich tych tabelek co tydzień, wolę gotowe rozwiązania, ale sprawdzi się idealnie do śledzenia oraz do planowania nowych produktów – idealnie mogę dotrzeć w nim do końcowego projektu, sprawdzając które szczegóły najbardziej się przydadzą.

Akwarelki

IMG_4435[1]

I tu znowu – sprawa do której ostateczną inspiracją była mi Ania.
Obrazki akwarelkowe od dawna bardzo mi się podobają, jednak ostateczną decyzję o zakupie tych farb podjęłam kiedy zobaczyłam na instagramie Ani piękny akwarelkowy napis. Ogromnie mi się spodobał i musiałam spróbować własnych sił. Uzbroiłam się w dwie paletki najtańszych akwarelek, paletkę oraz pędzle. Zdecydowałam się na najtańsze z tego względu, że jeśli szybko znudzi mi się ten temat, to nie będzie mi bardzo żal pieniędzy na niego wydanych 😉 Przy farbkach na razie nie odczuwam dyskomfortu, jednak przy pędzlach już tak. Z czasem będę musiała wyposażyć się w lepsze jakościowo i bardziej zróżnicowane pędzle 🙂

W ten sposób dotarłam do końca pierwszego wpisu z serii #CoDobrego za luty. Postaram się dodawać takie wpisy co miesiąc, dla mnie to też była frajda, że mogłam zebrać takie fajne sprawy w jednym miejscu i będę mogła do nich wrócić 🙂

A co u Was było dobrego w lutym?

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/blog/codobrego-za-luty-2017/feed/ 2
Kuchnia: Pieczone jajka http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-pieczone-jajka/ Mon, 13 Feb 2017 09:16:04 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=794 Zdjęcia do tego wpisu przygotowałam jeszcze ze dwa-trzy lata temu! W mieszkaniu studenckim, w którym mieszkałam z Gosią i Kamilem (pozdrawiam i spotkajmy się wreszcie!) były rewelacyjne warunki do robienia zdjęć, więc wykorzystywałam je na potęgę – na przykład przy zdjęciach do wrapów z soczewicą czy dyniowego puddingu ryżowego dla dzieci. Chyba sporo przepisów ze zdjęciami zrobionymi tam jest jeszcze nieopublikowanych 😉 Postanowiłam, że jeżeli zdjęcia są już przygotowane, to przy publikacji nie będę ich zmieniać. Wiem, że te zdjęcia są dobre, a teraz każda chwila z dzieckiem jest ważniejsza niż powtórne przygotowywanie zdjęć, myślę, że zrozumiecie 😉

007dctmk

Składniki (na jedną osobę):
2 jajka
odrobina masła do wysmarowania kokilek
odrobina śmietanki
szczypiorek
sól, pieprz

Nagrzać piekarnik do 180st. Kokilki wysmarować masłem i posolić, popieprzyć. Wbić jajka, na jajka łyżeczką nalać śmietankę i posypać szczypiorkiem. Wstawić do większego naczynia żaroodpornego i wlać gorącej wody mniej więcej do 1/3, 1/2 wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut, trzeba jednak sprawdzić kiedy żółtko i białko będą ścięte tak, jak lubicie. Podawać od razu.
034 012

]]>
Kuchnia: Spaghetti z mielonym i porem w mascarpone http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-spaghetti-z-mielonym-i-porem-w-mascarpone/ Sun, 15 Jan 2017 09:53:26 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/blog/kuchnia-spaghetti-z-mielonym-i-porem-w-mascarpone/ Przy przenoszeniu przepisów z Gotowania niezbyt pracowitej, przeniosły się także szkice. To jeden z nich, cały gotowy przepis. Sos wyszedł pyszny, więc publikuję wpis bez żadnych modyfikacji 😉

Mascarpone to jeden z moich ulubionych serów. Kremowa konsystencja pasuje i do dań wytrawnych, i do deserów. To nie pierwszy przepis na danie z mascarpone tutaj, ale zauważyłam, że jest ich znacząco za mało 😉 Akcja może to trochę rozkręcić, pomijając fakt, że mam jeszcze dwa opakowania mascarpone w lodówce 😉


Składniki:

  • 400 g mięsa mielonego
  • 250 g mascarpone
  • 1 duży por
  • 3 łyżki śmietanki 30%
  • 3 łyżki wody z gotowania makaronu
  • paczka makaronu spaghetti
  • sól, pieprz

Makaron ugotować wg. przepisu na opakowaniu. Pora pokroić w półplasterki. Mięso przysmażyć, dodać por i dusić kilka minut na małym ogniu. Dodać mascarpone, śmietankę i wodę. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać z makaronem lub podawać makaron polany sosem. enjoy c:

]]>
Kuchnia: Makaron z brokułami w sosie serowym http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-makaron-z-brokulami-w-sosie-serowym/ Sat, 07 Jan 2017 09:52:41 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1537 Pierwsza wersja makaronu z brokułami i sosem serowym. Łagodny smak, warto dobrze popieprzyć. Będę kombinować jeszcze z innymi serami 🙂

Składniki:

1 brokuł
400 g makaronu świderki
1 czerwona cebula
1 średnia cukinia (standardowa zimowa)
3-4 łyżki mascarpone
ok. 100 g cheddara
sól i świeżo zmielony pieprz

Wstawić wodę na makaron. Przygotować brokuła – umyć i pokroić na różyczki. Kiedy woda się zagotuje wrzucić go na 3 minuty, po czym wyciągnąć i przelać zimną wodą, żeby zatrzymać proces gotowania. W tej samej wodzie gotować makaron. Cukinię umyć i pokroić w kostkę razem ze skórką. Cebulę pokroić w drobną kostkę i w głębokiej patelni zeszklić na oleju. Dodać do niej cukinię i poddusić, żeby zmiękła. Dodać mascarpone i startego cheddara, warto dodać także trochę wody od gotowania makaronu. Przyprawić solą i pieprzem. Wrzucić brokuła tuż przed odlaniem makaronu, który wrzucamy do reszty od razu. Wymieszać wszystko dokładnie i podawać na ciepło. enjoy! 🙂

 

]]>
Kuchnia: Tort śmietankowy z malinami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-tort-smietankowy-z-malinami/ Thu, 21 Jul 2016 07:51:05 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1512 W tym roku moje urodziny przeszły nieco bokiem – tutaj zlecenie, tutaj przeprowadzka, tutaj jeszcze coś innego. W same urodziny świętowaliśmy najpierw obiadem na mieście, a potem oglądaliśmy ze znajomymi mecz Polska-Portugalia. Miałam nadzieję, że od piłkarzy dostanę prezent no i w sumie dostałam. Gol Lewandowskiego i piękna gra chłopaków zasługują na docenienie 🙂

W zeszły weekend mieliśmy okazję spotkać się z rodziną na działce, przygotowałam więc urodzinowy tort. Moją fantazją było przystrojenie go kwiatami, więc mama zerwała z przydomowego ogrodu jadalne nagietki, a na samej działce zerwałam jeszcze dodatkowe listki mięty. Szkoda, że przy robieniu tortu nie wpadłam na pomysł żeby miętę włożyć też przy warstwie malin – wtedy tort nabrał by dodatkowego charakteru i byłby jeszcze pyszniejszy. Ale i tak wszystkim smakował i idealnie nadaje się na lato, kiedy mamy sezon na maliny. Wyszedł naprawdę cudowny, lekki i pysznie owocowy <3

064

Składniki na biszkopt (tortownica 26 cm, na mniejszą przepis znajdziecie na Moich Wypiekach):

  • 7 jajek
  • 1 i 1/8 szklanki cukru
  • 1 i 1/8 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 kisielu malinowego

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Kiedy będą już gotowe lub prawie gotowe, ubijać dalej dodając stopniowo cukier, a potem, również stopniowo, żółtka. W osobnym naczyniu przesiać mąkę z kisielem. Mikser przełączyć na najmniejsze obroty i masę jajeczną wymieszać w ten sposób z mąką, nie miksować za długo! Piekarnik rozgrzać do 16-170 stopni C. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu wyciągnąć tortownicę i zrzucić ją z wysokości mniej więcej 60 cm. Wstawić biszkopt z powrotem do wyłączonego już piekarnika i zostawić uchylone drzwiczki żeby biszkopt spokojnie wystygł.

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 200 g naturalnego serka kanapkowego (typu philadelhia)
  • 400 g śmietanki 30%
  • ok. 5 łyżek cukru pudru
  • 2 śmietan-fixy
  • + ok. 1,5 małego pudełka świeżych, ładnych malin
  • + cukier puder do posypania malin
  • + zielona herbata do nasączenia biszkoptu
  • + mięta i nagietki do dekoracji

Śmietankę ubić razem ze śmietan-fixami i cukrem, uważając żeby nie zrobiło się masło. W drugiej misce wymieszać mascarpone i serek kanapkowy. Masę serową dodać do śmietanki i wymieszać całość.

 

Biszkopt pokroić na trzy blaty. Pierwszy blat ułożyć na docelowym talerzu i nasączyć zaparzoną i przestudzoną herbatą. Na nim ułożyć maliny – zaczynając od środka albo od zewnątrz. Ważne! Koło z malin ma być mniejsze od biszkoptu – od zewnątrz trzeba zostawić miejsce na krem. Maliny układać ciasno obok siebie i posypać przesianym cukrem pudrem. Trochę kremu przełożyć do worka strunowego albo cukierniczego (strunowemu odciąć róg) i wycisnąć krem naokoło malin, na brzegu biszkoptu. Na tej warstwie ułożyć drugi blat biszkoptowy i także nasączyć go herbatą. Nałożyć na niego niedużo kremu i rozsmarować go po całej powierzchni. Na to ułożyć ostatni blat biszkoptowy, też nasączyć i nałożyć pozostały krem, rozsmarowując go po całej powierzchni. U mnie kremu nie starczyło na boki, powstał więc tort w stylu „naked cake” 🙂 Zdjęłam z wierzchu jedynie tyle kremu, żeby brzegi były odrobinę posmarowane i tym samym zabezpieczone przed wysychaniem. Przed podaniem ułożyć dekorację z mięty i kwiatów.

Smacznego!

085 112 120 142

 

]]>
Kuchnia: Smoothie BBPP http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-smoothie-bbpp/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-smoothie-bbpp/#comments Mon, 18 Jul 2016 12:52:13 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1506 Proste i szybkie smoothie. Kremowe i z wykorzystaniem owoców sezonowych. Szybkie śniadanie albo „faza deserowa” na śniadanie niedzielne 😉 Polecam dodać trochę lodu.

009

Składniki (500ml):

  • 1 banan
  • sok pomarańczowy
  • 1 mała garść czerwonych porzeczek
  • 1 brzoskwinia

Banana obrać, porzeczki umyć i oddzielić od gałązek, brzoskwinię okroić wokół pestki. Wszystkie owoce wrzucić do blendera stojącego lub pojemnika w którym zmiksujemy całość. Dodać trochę soku i włączyć stopniowo na najwyższe obroty. Dopiero po dłuższej chwili porzeczki i skórka brzoskwiniowa dobrze się zmiksują. Wyłączyć i opcjonalnie dodać kilka kostek lodu. Dopełnić sokiem pomarańczowym do 500 ml. Zmiksować krótko, do skruszenia lodu. Smoothie wychodzi przyjemnie kremowe.

Można rozlać do dwóch szklanek lub wypić samodzielnie 😉

 

020 028

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-smoothie-bbpp/feed/ 2
Kuchnia: Zawijane bułeczki ze szpinakiem i pieczarkami http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/ http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/#comments Wed, 29 Jun 2016 09:26:57 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=1492 Farsz do bułeczek był przygotowany bardzo na oko, więc nie obawiajcie się kombinować 😉

036

Składniki:

  • ok. 200 g szpinaku mrożonego rozdrobnionego
  • ok. 200 g pieczarek świeżych
  • kilka łyżek śmietanki 30%
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • utarta mozarella
  • mała cebulka

 

  • 500 g mąki pszennej
  • 75 g miękkiego masła
  • 250 ml letniego mleka
  • 1 jajo
  • 55 g drobnego cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 20 g świeżych drożdży

Odmierzamy wszystkie składniki na ciasto. Przygotowujemy zaczyn z drożdży – delikatnie podgrzewamy pół szklanki mleka (tak żeby spokojnie można było włożyć do niego palec), dodajemy łyżkę mąki, łyżeczkę cukru i mieszamy te składniki razem. Odstawiamy w ciepłe miejsce do urośnięcia zaczynu. Kiedy drożdże urosną dodajemy do nich pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto. Ciasto będzie się kleić, może zajść potrzeba dosypania nieco mąki. Nie dosypujmy jej jednak za dużo, ciasto powinno odchodzić od ręki, ale wciąż powinno być miękkie i delikatne. Odstawiamy ciasto do podwojenia jego objętości w ciepłe miejsce.

Przygotowujemy farsz: cebulkę i czosnek siekamy. Pieczarki też siekamy jak najdrobniej. Cebulę i czosnek wrzucamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy lub oleju, smażymy na średnim ogniu do zeszklenia cebuli, po czym dodajemy pieczarki, solimy i pieprzymy do smaku. Pieczarki puszczą wodę i tę wodę w znacznej mierze należy odparować. Po tym dodajemy szpinak. Na małym ogniu, najlepiej pod przykryciem rozmrażamy szpinak. Kiedy cały się rozmrozi i zagrzeje, dodajemy trochę śmietanki, solimy i pieprzymy do smaku. Zdejmujemy z ognia.

Zajmujemy się ciastem: wykładamy je na blat i rozwałkowujemy na dużej powierzchni. Ja ciasto rozwałkowałam na kwadrat  o boku prawie 60 cm. Delikatnie zaznaczamy połowę – gdzie zegniemy ciasto. Na jedną połowę wykładamy farsz i rozkładamy go równomiernie. Jeśli chodzi o mozarellę, to możemy ją posypać teraz na farsz albo potem na wierzch bułeczek, albo możemy jej w ogóle nie dodawać. Ja przez gapiostwo wypróbowałam każdą opcję 😉 Po ułożeniu farszu zamykamy ciasto zaginając jedną połowę na drugą. Kroimy paski mniej więcej 2-3 centymetrowe i robimy z nich węzełki bądź zawijamy artystycznie. Możemy zawinąć paski wokół własnej osi i ułożyć z nich gniazdko. Ważne jest żeby nawet jak nie zmieszczą się nam naraz do piekarnika, to przygotować je od razu, później może być problem z zawijaniem. Po uformowaniu bułeczek warto odstawić je na 10-15 minut do urośnięcia,  a w międzyczasie nagrzać piekarnik do 170-180 stopni. Po tym czasie smarujemy bułeczki mlekiem lub roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut.

Smacznego!

001 007 004 017 026 049

]]>
http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-zawijane-buleczki-ze-szpinakiem-i-pieczarkami/feed/ 3
Kuchnia: Sałatka włosowata http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-wlosowata/ Wed, 13 Apr 2016 09:40:26 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=867 Zdjęcia tej sałatki przygotowałam już prawie 1,5 roku temu. Przygotowałam ją na domówkę Sylwestrową jaką organizowałam w wynajmowanym wtedy mieszkaniu. Oczywiście jedzenia było odrobinę za dużo, ale to dobrze, bo następnego dnia nie musieliśmy martwić się o śniadanie 😉

Pamiętam, że przepis na tę sałatkę przyniosła moja starsza siostra. Często przygotowywała ją na imprezy rodzinne, ale też na domówki z koleżankami. Nazwa wzięła się od tego, że składniki w większości są pokrojone w paski i przy nakładaniu ciągną się trochę jak włosy 😉

033

Składniki

  • 2 pory
  • 1 słoik selera konserwowego
  • 1 puszka ananasa w kawałkach
  • 1 jabłko
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 20 dag szynki
  • majonez

Pory  kroimy na pół plasterki. Seler, kukurydzę i ananasa odsączamy (sok z ananasa polecam wlać do brzucha, nie do zlewu 😉 ). Jabłko kroimy w kostkę. Szynkę kroimy w paski. Mieszamy wszystko w misce i dodajemy majonezu do smaku. Odstawiamy do przegryzienia w lodówce na kilka godzin (może być na noc, ale sałatka przygotowana tego samego dnia, też jest dobra). Smacznego!

045

]]>
Kuchnia: Sałatka jarzynowa http://pozeraczeczasu.pl/gotowanie/kuchnia-salatka-jarzynowa/ Tue, 15 Mar 2016 10:20:11 +0000 http://pozeraczeczasu.pl/?p=798 Sałatka jarzynowa gości na stołach we wszystkich domach w Polsce. Na każdym stole prezentuje się podobnie, ale smakować mogą całkiem odmiennie. Ja na przykład uwielbiam sałatkę mojej mamy (w końcu na niej się wychowałam 😉 ), ale sałatka babci jest bardzo podobna, ma tylko dodatek selera ze słoika – tego pokrojonego w słupki. Pamiętam jak byłam młodsza i dopiero starsze rodzeństwo wybywało na studia do Gdańska. Kiedy jesienią przyjeżdżali na weekend, to obowiązkowo w domu była robiona sałatka. Gotową sałatkę zapakowaną w słoiki siostry zabierały ze sobą i dzięki temu mogły oszczędzić trochę pieniędzy 😉 Tak naprawdę wszyscy w domu uwielbiamy sałatkę i przywodzi nam na myśl dobre wspomnienia 😉 Przepis oczywiście pochodzi od mojej mamy i jest też na blogu rodzinnym.


009

Składniki:

  • 1,5 kg ziemniaków
  • 0,5 kg marchewki
  • 3 pietruszki
  • 1 średni seler lub pół dużego
  • słoik ogórków konserwowych
  • 3 jabłka
  • 1 cebula
  • 1 puszka groszku
  • duży majonez (chyba 700 albo 900 gram)
  • sól, pieprz do smaku

Ziemniaki, seler, pietruszkę i marchew ugotować w mundurkach, bez obierania (wygodnie jest w szybkowarze). Ostudzić warzywa i obrać. Wszystko, razem z ogórkami i cebulą, pokroić w nie za dużą kostkę (ziemniaki kroić najlepiej na przemian z innymi warzywami – wtedy nie kleją się tak do noża). Groszek odcedzić i wsypać do warzyw. Dodać majonez, posolić i popieprzyć. Całość dokładnie wymieszać. Najwygodniej przechowywać sałatkę w słoikach. Najlepiej smakuje po przegryzieniu, na drugi dzień. Żeby ładniej podać wystarczy przełożyć sałatkę do miski, posmarować wierzch majonezem i udekorować jajkami (na zdjęciu przepiórcze) i jakąś zieleniną, polecam szczypiorek. Smacznego 🙂

029 036 039

]]>