wegańskie

Kuchnia: Aglio olio peperoncino

Niedługo wyjaśnienie dlaczego tak bardzo mnie mało ostatnio (śledzący facebooka dobrze wiedzą 😉 ), a tymczasem zapraszam na Aglio olio.

 

Oh, na ten makaron miałam chrapkę już od bardzo, bardzo dawna. Zawsze jednak bałam się, że coś zepsuję i nie wyjdzie: makaron będzie przysmażony na chrupiąco po wrzuceniu go na patelnię z gorącą oliwą albo spalę czosnek (to akurat jest możliwe, ostrzegam od razu żebyście pilnowali czosnku 😉 ). W końcu jednak poszukałam inspiracji z internecie i kiedy przygotowałam ten makaron, robiłam go kilka dni pod rząd. Jest naprawdę przepyszny! Z tym czosnkiem to się nie bójcie, najwyżej zrobicie jeszcze raz, warto zaryzykować!

001aglio olio

(więcej…)

Zupa na ten weekend: Zupa dyniowa na mleku kokosowym

Ta zupa gości w naszym domu juz od kilku lat. Kiedy pierwszy raz ją posmakowałam nie byłam przekonana do dyni, mleka kokosowego, w ogóle do nowych rzeczy. Byłam jeszcze w gimnazjum, więc mogło brakować mi nieco rozumu i odwagi 😉 Nie pamiętam czy pierwszy raz był na imprezie rodzinnej czy wcześniej, ale chciałam jeść tylko zupę, tak bardzo mi smakowała. Próbowałam robic kombinacje na jej temat, jednak oryginał jest najlepszy i niepowtarzalny. Tym razem zrobiłam z marchewką z bulionu i zapomniałam dodać cebulę, a jednak wyszła tak pyszna jak zawsze <3 Zazwyczaj używamy uprażonych na patelni ziaren słonecznika, ale mieszanki od Ziarenkowo idealnie się do tego nadają <3

023papd (więcej…)

Zupa na ten weekend: Ziemniaczana z rozmarynem

Po przerwie wracamy z zupami na weekend. Zaczniemy od pierwszej pozycji z książki Kate McMillan „Smaczne zupy”. Zupa ziemniaczano-rozmarynowa jest bardzo prosta w przygotowaniu i w smaku. Dobrze sprawdzi się na powrót z pracy w zimie, kiedy w lodówce nie ma nic do odgrzania i trzeba się czymś szybko rozgrzać. wystarczy 20-25 minut i mamy zupę do podania zanim drugie danie będzie gotowe 😉

 

032

(więcej…)

Kuchnia: Powidła śliwkowe – węgierkowe

Nie przepadam specjalnie za słodkimi dżemami ze sklepów. Prawie wcale nie jem dżemów, jak już to najczęściej do omletów. Uwielbiam za to powidła śliwkowe rozsmarowane na świeżej bułeczce, na grubej warstwie masła. Najbardziej lubię te bez cukru, słodkie, ale lekko kwaskowate. Mama nauczyła mnie doceniać ich smak 🙂 Specjalnie dla niej przygotowałam kilka słoików domowych powideł. Była to moja pierwsza próba, mam nadzieję, że będzie smakować 🙂

 

 

029

 

(więcej…)

Zupa na ten weekend: Krem z kukurydzy

Krem z kukurydzy robiłam już wiele razy, to jeden z moich ulubionych kremów, do tego R. uwielbia kukurydzę (tak jak ja 😉 ). Do tej pory używałam zawsze kukurydzy w puszki. Teraz użyłam świeżej i zachwyciłam się jej konsystencją – takiej kremowej zupy jeszcze wcześniej nie uzyskałam. Polecam więc przygotować ją jak najszybciej, dopóki świeża kukurydza jeszcze jest 😀

 

014pp

 

(więcej…)

Zupa na ten weekend: Bulion warzywny

Jak możecie zaważyć na moim profilu na instagramie, uwielbiam zupy. Mogłabym jeść je niemal na okrągło. Ostatnio zamówiłam książkę o zupach i mama podsunęła mi pomysł na akcję „4 weekendy z zupą”. Nie chcąc się ograniczać tylko do 4 tygodni postanowiłam zacząć cykl „Zupa na ten weekend”. Postaram się raz w tygodniu (w sobotę)  prezentować Wam przepis na jedną zupę, chociaż nie obiecuję, że wyrobię się w każdym tygodniu. Jeśli macie jakieś życzenia – proszę, piszcie, chętnie uwzględnię Wasze sugestie 🙂

Dzisiaj przepis na bazę do innych zup – bulion (wywar) warzywny.

 

 

040

 

(więcej…)

Kuchnia: Arbuzada z nutą jabłka

Kiedy kupiłam niedawno kawałek arbuza, miałam przygotować arbuzadę. Wciąż jednak nie wychodziło, aż w końcu był do wywalenia. Jakiś tydzień później odwiedziłam rynek, po przeczytaniu o diecie arbuzowej. Od razu na nią przechodzić nie chciałam, ale kawałek arbuza – czemu nie? Kupiłam więc jedną ósmą małego arbuza po 2,30 zł/kg. No ale w momencie kiedy wypowiedziałam „Dobrze, niech będzie” od razu pożałowałam. Bo co ja właściwie z nim zrobię, najpewniej znowu się zepsuje, zabrudzi lodówkę i tylko pieniądze niepotrzebnie wydam. Ale jako że z asertywnością na rynku u mnie ciężko (jak się przygotuję, to lepiej, czasem nawet uda mi się targować!), to zawiozłam arbuza do domu. Po krótkim odsapnięciu po pracy i zakupach, poszłam rozpakować zdobycze. I od razu przygotowałam arbuza do tej lemoniady. Tak, to był najlepszy ruch, chociaż zmiksowany miąższ musiał poczekać na dalsze przetworzenie kolejne 24 godziny, ale dzięki temu następnego dnia mogłam na szybko przygotować napój i pędzić do kina.

Napój wyszedł świetny. Trochę obawiałam się takiej postaci arbuza, ale okazało się, że nie miałam się czego bać. Jeśli komuś miąższ w napoju nie pasuje, bez problemu można go odcedzić na sitku – napój naprawdę niewiele straci na objętości 😉

 

008

 

(więcej…)

Kuchnia: Limoniada z miętą

Ten przepis przygotowałam już jakiś czas temu (w czerwcu), ale czekał na weekend z motywem limonki. Niestety w tym roku weekendy nie wypalą do końca (w ostatnim tylko ja coś przygotowałam), więc tym napojem możemy świętować czwarte urodziny Cookleta 🙂 Lekki, świeży, orzeźwiający i lekko sodki napój idealny na upalne dni. Pseudo virgin mojito 😉

Wszystkiego najlepszego, Cooklet!  (tak, dopiero teraz, kiedy na facebooku cały dzień mi przemykacie, odkryłam że nareszcie jest wtyczka na wordpressa 😉 Od razu zainstalowałam!)

 

 

 

016

(więcej…)

Kuchnia: Pasta z kukurydzy

Druga pasta, z którą kombinowałam, żeby mieć co położyć na chlebku kukurydzianym. Groszkowa wyszła nieco lepiej niż ta, ale dla amatorów kukurydzy ta będzie pewnie lepsza 😉 Bazylia fajnie przełamuje smak kukurydzy, a olej rydzowy nadaje delikatnego posmaku. Inspirowałam się tym przepisem, jedynym jaki znalazłam, który nie miał z sobie nabiału.

 

Składniki:

  • 2 puszki kukurydzy
  • 2 garście świeżej bazylii
  • 6-10 łyżeczek oleju rydzowego
  • sól do smaku

 

Kukurydzę odsączyć, przełożyć do naczynia w którym będziemy miksować (wysoki i nieco szerszy niż końcówka blendera najwygodniejszy). Dodać umytą i osuszoną bazylię, zmiksować całość na gładką masę. Dosolić do smaku. enjoy c:

 

008piecz

Kuchnia: Spaghetti ze świeżym pomidorem

Obiad do zrobienia w kilka minut, idealny na lato, kiedy nie chce stać się nad garami, a pomidory mają swój czas. Do tego świeżość bazylii orzeźwia całe danie. Pychotka!

 

Składniki:

  • spaghetti beglutenowe – porcja na jedną osobę
  • 1 duży pomidor
  • 2-3 ząbki czosnku
  • garść świeżej bazylii
  • sól

 

Makaron ugotować jak na opakowaniu. Czosnek posiekać, pomidora sparzyć, obrać i pokroić w kostkę, bazylię posiekać. Na oliwie przysmażyć czosnek na rumiano. Dodać pomidora, posolić. Smażyć kilka minut, żeby woda z pomidora odparowała. Posolić, odstawić z palnika i dodać bazylię. Całość wymieszać z makaronem. enjoy c:

 

012