obiad

Spaghetti z bułką tartą, szynką i pieczarkami

Kiedy zobaczyłam konkurs na blogu DealCooking, pomyślałam, że muszę coś przygotować. Przygotowałam trzy potrawy i kilka prac rysunkowych. Któraś z nich tak się spodobała, że w konkursie wygrałam 😀 A co wygrałam, to pochwalę się Wam na stronie facebookowej 😛 Na razie łapcie przepis na super spaghetti. Obawiałam sie trochę jego smaku, ale wyszło rewelacyjne. Na samym dole, jako dodatek macie przepis w formie rysunkowej 😛 A przepis oryginalny tutaj. i taki oryginalny Wam przytoczę.

(więcej…)

Kuchnia: Mega Burgery

O, o, właśnie. Siedzę w akademiku i wyślę co tu zrobić. Nie bardzo mam co – nie mam tu jeszcze maszyny, nie mam jeszcze zbytnio nauki, nie wzięłam rzeczy do decoupage’u, a jeść mi się nie chce. Właściwie chce, coś słodkiego, ale tak naprawdę nie chcę iść do kuchni, bo się boję ludzi ;P No to pomyślałam, że przecież mogę napisać notkę na bloga. W końcu! W końcu mogę napisać! Wcześniej nie mogłam, bo nic nowego nie robiłam, nie siedziałam zbyt dużo przy komputerze i miałam cały czas zamieszanie spore. Ale teraz piszę! Piszę o burgerach, które zrobiliśmy z R u niego na budowie. Ło, skoro o nich pisze, to muszę sobie przypomnieć co tam w tym mięsku było jeszcze… Ok, może przyprawy nie będą dokładnie takie jak dodawaliśmy, ale raczej nie były one jakieś specjalne. Chodzi o całego burgera, o całą kanapkę przecież! I o wielkość! I to co było naokoło mięcha!

(więcej…)

Kuchnia: Spaghetti z łososiem

W zeszłym tygodniu chciałam przygotować na piątek troszkę bardziej wytrawne danie, a łososia kupiłam w sklepie rybnym (jednym z dwóch takich prawdziwych, które znam w Toruniu ;P) na rynku. Przejrzałam kilka  przepisów na taki makaron i coś wykombinowałam. Przesadziłam chyba jednak troszeczkę i wyszedł cięższy niż się spodziewałam, ale makaron przygotowałam na niedzielę, bo w piątek było już późno zanim mogłam zacząć gotować, a w sobotę mój R. spotkał się ze znajomymi , kiedy ja się uczyłam, a że wypił trochę więcej niż się spodziewałam, to na niedzielę taki makaron był dla niego bardzo odpowiedni 🙂

Kuchnia: Curry z kurczakiem i kukurydzą

Na curry miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Pewnie dlatego, że tak właściwie nie jadłam jeszcze takiego porządnego. Czy w ogóle jakieś jadłam? W domu raczej nie używamy curry, czy kurkumy, a wcześniej nie wpadłam żeby przygotować samej.
Chciałam przygotować curry z warzywami, ale nie mogłam wymyślić co tam wrzucić, bo nie mam doświadczenia, a internet w telefonie podczas zakupów nie bardzo chciał współpracować i wyszukiwać przepisy na curry właśnie takie jakiego szukałam. Postawiłam więc na kurczaka, pomidory i mleczko kokosowe. R bardzo smakowało, jak dla mnie byłoby idealne, gdybym wrzuciła trochę mniej pieprzu cayenne c;

Kuchnia: Makaron z pomidorami i serem bałkańskim

 Na początek najmocniej przepraszam za opóźnienia z wysyłką nagród i za niepisanie tutaj od dawna. Zawirowania ze studiami, praca i sprawy prywatne zajęły niemal cały mój czas i na gotowanie go nie starczało, a co dopiero na wrzucanie czegoś na bloga… W każdym razie zamierzam wziąć się troszeczkę do roboty (tylko troszeczkę, bo została mi jeszcze kampania wrześniowa, więc na niej muszę się skupić 😉   ) i wrzucać przepisy częściej 🙂

(więcej…)

Kuchnia: Tagiatelle z mięsem mielonym

Jak już wspominałam, uwielbiam makarony. Kiedy mam chwilę i mięso mielone w lodówce, robię albo chilli, albo makaron z sosem. R i mój brat też za nim przepadają, mam nadzieję, że Wy też 😀

(więcej…)

Kuchnia: Spaghetti Carbonara według mnie

Najmocniej wszystkich przepraszam za taką długą przerwę od ostatniego posta, ale u mnie w domu działo się trochę i nie miałam zbytnio czasu na zajęcie się blogiem. W ramach przeprosin częstujcie się makaronem.
Uwielbiam przyrządzać wszelkiego rodzaju makarony. Ich główną zaletą jest to, że w krótkim czasie gotowania makaronu, można przygotować sos do nich. Nie wymagają wiele wysiłku, a czasem mogą być efektowne. Od dłuższego czasu chodziła za mną Carbonara. Co to tak właściwie jest? Sos z torebki kiedyś jadłam, ale nie przebił domowego, klasycznego neapolitańskiego. Nareszcie zdecydowałam się na ten kremowy wynalazek. W internecie szybko poszukałam różnych przepisów, w księgarni podejrzałam składniki i wykonanie, jakie podają w książkach, które mają opisywać domową kuchnię włoską i voila. Tego samego wieczora przygotowałam własną wersję spaghetti a’la Carbonara. Zawiera śmietankę, chociaż w książce o kuchni włoskiej wyczytałam, że w oryginale nie powinno jej być ani odrobinę. Jako miłośniczka śmietany, nie mogłam sobie odmówić jednak jej dodania.

(więcej…)

Kuchnia: Granat, sałata, ziemniaki, polędwiczka orzechowa

 

Matma, laborki, laborki, laborki, laborki, matma. Dobrze będzie spotkać się towarzysko.
Bazylia na oknie lekko więdnie, bo nie mam do czego i kiedy jej używać. Czekam na wiosnę pełną parą, na ciepło i na odpoczynek. Nie mogę doczekać się weekendu majowego i ciągle myślę co razem z R. możemy wtedy robić, gdzie pojechać na rowerach.
W wakacje chciałabym pojechać do Pragi. W przyszłości odwiedzić znów Nowy Jork, zostać tam na dłużej niż 4 dni. Kiedy indziej wrócić do Londynu i pojechać autostopem do Paryża. Zajrzeć do norweskiego mieszkania Harry’ego Hole’a. Taka mała lista życzeń do wykonania z R.

Na razie jednak zapraszam do naszej wymarzonej kuchni, do Torunia, na lekką sałatę z granatem i polędwiczkami.

 

(więcej…)