impreza

W kuchni: 24-godzinna Pizza

Dzisiaj nieco zgrzeszyłam kulinarnie – zamówiliśmy pizzę. Co prawda dwie małe, zostawiłam sobie dwa kawałki na później, ale u mnie nie ma chyba takiego pojęcia, bo już po kilku minutach złapałam za jeden, a po kolejnych za drugi kawałek, przez co teraz czuję się okropnie najedzona. Mogłabym przeleżeć resztę wieczoru z książką i smacznym bólem brzucha… Dlatego postanowiłam podrzucić Wam ten przepis – tę pizzę robiliśmy na międzynarodowy dzień pizzy w lutym. Lepszego przepisu nie znałam! Ciasto jest cudownie chrupiące, a przy tym zachowuje miękkie w środku brzegi. Jest średnio grube i po prostu cudowne! Musicie wypróbować! Wiem, że perspektywa czekania na pizzę przynajmniej dobę jest przerażająca, ale naprawdę warto! Z jednej porcji zrobiliśmy 3 nie za duże pizze, w tym jedną kolejnego dnia (pierwszego te dwie nam całkowicie wystarczyły).

Źródło: Kwestia Smaku

010klik (więcej…)

W kuchni: Smoothie truskawkowe

W ramach uzdrawiania mojej diety postanowiłam częściej robić smoothie. Wiosenna aura sprzyja, więc i Nina chętnie skorzysta. Na pierwszy ogień poszło proste smoothie z truskawek i tego co pod ręką (miało być jeszcze kiwi, ale uznałyśmy, że chyba nie jest dobre). Smoothie okazało się idealną przekąską, a jaką smaczną! Planujemy już zakupy na kolejne dni, ale nie do końca wiemy co jeszcze dokupić?

 

Składniki:

  • 450 g truskawek (u mnie mrożonych)
  • 2 jabłka
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki miodu
  • 1 szklanka wody

 

Truskawki rozmrozić, jabłka obrać i pokroić wycinając gniazda nasienne. Wszystko wrzucić do blendera i zmiksować. W gorące dni można dodać lodu. Podawać schłodzone. enjoy c:

 DSC_9201-2logo

Kuchnia: Bułeczki ze Smakowitą Pajdą

Rzadko piekę w akademiku pieczywo, ale skoro jest Smakowita, to postanowiłam pokombinować z nią. Bułeczki wyszły kruche, kojarzę jakby mama robiła kiedyś podobne. Początkowo myślałam, że nie wyjdą, nie urosły za bardzo,wydawały mi się zbite, ale potem doszłam do wniosku, że takie właśnie ciasto jest dzięki użyciu Smakowitej. Po wyjęciu z piekarnika i ostudzeniu, przekroiłam jedną i ucieszyłam się – jednak trochę urosły, bo miała bardzo ładne pęcherzyki powietrza 🙂 Bułeczki są idealne na kanapki do szkoły/pracy, chociaż wychodzą nieco małe 😉

(więcej…)

Kuchnia: Gwiazdki ziemniaczane ze Smakowitą pajdą

Kiedy mama dostała paczkę ze Smakowitą Pajdą, zaczęłam zastanawiać się, co zrobić z taką ilością. Okazuje się jednak, że Pajda tak smakuje w akademiku, że prawie muszę chować, żeby zachować do czegoś specjalnego 😉
Do głowy wpadł mi pomysł – a czemu nie puree? A, racja, takie proste… Ale zaraz, przecież nie musi być zwykłym, sztampowym puree. A jakby je podpiec? Jak beziki? Tak właśnie powstały gwiazdki ziemniaczane. Są naprawdę pyszne, dobrze spieczone nie rozpadają się i nadają się idealnie jako przekąska do piwa. Słone, trochę tłuste, doskonale zastąpią orzeszki czy paluszki 😉

(więcej…)

Kuchnia: Zrazy wołowe

Zrazy wołowe to smaki naszego dzieciństwa. Babcia zawsze robiła je jak przy niemal każdej okazji jak przyjeżdżaliśmy na bardziej uroczysty obiad. Uwielbiali je wszyscy, bez wyjątków. Zawsze wychodziły kruchutkie, niemal rozpadające się.
Z okazji Dnia Babci, dzielę się z Wami naszym rodzinnym przepisem 🙂 Możecie też znaleźć go na Rodzinnej Kuchni. Niestety składniki nie są dokładne, ale robiłam je dosyć dawno i nie pamiętam proporcji. Jak tylko je powtórzę, postaram się wszystko skrzętnie zapisać 😉

IMG_8328p1

(więcej…)

Kuchnia: Muffinki bananowe

Jak już wspominałam, w liceum miałam manię pieczenia muffinek do szkoły. Jeśli ja ich nie piekłam, to piekła je mama. Ja miałam ograniczony repertuar – najczęściej piekłam muffinki brownies, a od czasu do czasu te muffinki bananowe. Bananowe były uwielbiane nie tylko przeze mnie i mojego brata, ale (też już wcześniej wspominałam ;P) przez właściwie całą moją klasę. Pamiętam jak jednego wieczora zebraliśmy się w moim mieszkaniu z koleżanką i kolegą aby upiec górę muffinek na następny dzień do szkoły, gdzie sprzedawaliśmy je wśród uczniów i nauczycieli, a dochód przeznaczyliśmy na Szlachetną Paczkę. Nie pamiętam teraz ile ich upiekliśmy, ale przynajmniej 200. Nie wszystkie się sprzedały, ale wszystkie zostały zjedzone ze smakiem 😀

Przepis podaję bezpośrednio z bloga rodzinnego (Notatki Kulinarne).

(więcej…)

Kuchnia: Curry z kurczakiem i kukurydzą

Na curry miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Pewnie dlatego, że tak właściwie nie jadłam jeszcze takiego porządnego. Czy w ogóle jakieś jadłam? W domu raczej nie używamy curry, czy kurkumy, a wcześniej nie wpadłam żeby przygotować samej.
Chciałam przygotować curry z warzywami, ale nie mogłam wymyślić co tam wrzucić, bo nie mam doświadczenia, a internet w telefonie podczas zakupów nie bardzo chciał współpracować i wyszukiwać przepisy na curry właśnie takie jakiego szukałam. Postawiłam więc na kurczaka, pomidory i mleczko kokosowe. R bardzo smakowało, jak dla mnie byłoby idealne, gdybym wrzuciła trochę mniej pieprzu cayenne c;

Kuchnia: Szaszłyki i frytki

Ja wiem, ja wiem, ja wiem, że jestem leniwa, że daję posty tak rzadko. Trochę przyczynia się do tego brak czasu na gotowanie – zajęcia, matematyka, powroty do Torunia. W akademiku gotuję już tylko kiedy R. mnie odwiedza, a w domu kiedy jestem na trochę dłużej niż tylko dwa dni – na przykład dzisiaj. Jutro przyjeżdżają do domu goście, więc tort wstawiony do piekarnika. Na pewno wrzucę przepis na niego, ale nie o tm dzisiaj miało być 😉
W zeszłym tygodniu R. odwiedził mnie w domu, kiedy rodzice wyjechali, a brat Maciek był na turnieju piłkarskim, więc mogłam coś ugotować tylko dla nas dwoje. danie główne – szaszłyki z kurczaka podane z domowymi frytkami bardzo smakowały i mnie, i mojemu lubemu.