Boże Narodzenie

Kuchnia: Tort śmietankowy z malinami

W tym roku moje urodziny przeszły nieco bokiem – tutaj zlecenie, tutaj przeprowadzka, tutaj jeszcze coś innego. W same urodziny świętowaliśmy najpierw obiadem na mieście, a potem oglądaliśmy ze znajomymi mecz Polska-Portugalia. Miałam nadzieję, że od piłkarzy dostanę prezent no i w sumie dostałam. Gol Lewandowskiego i piękna gra chłopaków zasługują na docenienie 🙂

W zeszły weekend mieliśmy okazję spotkać się z rodziną na działce, przygotowałam więc urodzinowy tort. Moją fantazją było przystrojenie go kwiatami, więc mama zerwała z przydomowego ogrodu jadalne nagietki, a na samej działce zerwałam jeszcze dodatkowe listki mięty. Szkoda, że przy robieniu tortu nie wpadłam na pomysł żeby miętę włożyć też przy warstwie malin – wtedy tort nabrał by dodatkowego charakteru i byłby jeszcze pyszniejszy. Ale i tak wszystkim smakował i idealnie nadaje się na lato, kiedy mamy sezon na maliny. Wyszedł naprawdę cudowny, lekki i pysznie owocowy <3

064 (więcej…)

Kuchnia: Sałatka jarzynowa

Sałatka jarzynowa gości na stołach we wszystkich domach w Polsce. Na każdym stole prezentuje się podobnie, ale smakować mogą całkiem odmiennie. Ja na przykład uwielbiam sałatkę mojej mamy (w końcu na niej się wychowałam 😉 ), ale sałatka babci jest bardzo podobna, ma tylko dodatek selera ze słoika – tego pokrojonego w słupki. Pamiętam jak byłam młodsza i dopiero starsze rodzeństwo wybywało na studia do Gdańska. Kiedy jesienią przyjeżdżali na weekend, to obowiązkowo w domu była robiona sałatka. Gotową sałatkę zapakowaną w słoiki siostry zabierały ze sobą i dzięki temu mogły oszczędzić trochę pieniędzy 😉 Tak naprawdę wszyscy w domu uwielbiamy sałatkę i przywodzi nam na myśl dobre wspomnienia 😉 Przepis oczywiście pochodzi od mojej mamy i jest też na blogu rodzinnym.


009 (więcej…)

Kuchnia: Tarta czekoladowa

Przy robieniu zdjęć tej tarty nagimnastykowałam się prawie jak ten chińczyk – fotograf ślubny w plenerze. Późny, zimowy wieczór, mąż i koleżanka z niecierpliwością czekają na kawałek tarty, w międzyczasie mąż tłumaczy zasady planszówki w którą będziemy grać. Ja rozkładam dwa blaty do zdjęć na podłodze (tak, dwa – w akademiku mamy lekko żółte ściany, więc blat stolika z Ikei robi mi za tło), układam talerz z tartą i kombinuję. Nie ma żadnego sensownego światła, lampy błyskowe zostały w domu, z resztą i tak nie ma miejsca żeby rozłożyć statyw. Pozostaje mi albo górne, centralnie nad tartą ustawione światło pokojowe, albo lampka nocna, ta którą niedawno kupiliśmy, a nad której miękkim światłem się ostatnio zachwycałam. Światło rozprasza pięknie, ale do robienia zdjęć na bloga nadaje się średnio – światło jest jednokierunkowe, do tego dosyć mocno skupione, jednak rozmiar rozpraszacza ma znaczenie. No i ta barwa! W jaki sposób mam cokolwiek z tego później wyciągnąć?! Dobra, nieważne, przecież ostatnio pisałam na facebooku o tym, że zdjęcia nie są takie ważne, będę się kierować tą zasadą, przecież to ma być głównie moje archiwum, żebym wiedziała na następny raz jak się do tego zabrać. I co? I usiadłam do komputera, pokombinowałam i wykombinowałam. W efektu jestem zadowolona najbardziej jak tylko mogę wiedząc jakie były warunki. Ba, jestem więcej niż zadowolona!

Przepis na spód wzięłam z książki Moje wypieki, dokładnie taki.

021 (więcej…)

Kuchnia: Śledzie po jurszczyńsku

Te śledzie goszczą na naszym stole już kolejny rok. Jak tylko je posmakowałam, to pokochałam (chociaż nie równa się to miłości do śledzi po kaszubsku zaszczepionej przez ciocię w wieku ok. 5 lat). Oliwki, kapary, pieprz, to moja bajka. Muszą być na wigilijnym stole, bo to czas kiedy jem najwięcej śledzi, a te, choćbym miała je sama jeść, najbardziej zaczynają kojarzyć mi się ze świętami.

 

061ppp

(więcej…)

Kuchnia: Uszka z grzybami

Spytałam Was na facebooku czy wolicie uszka, pierogi, czy placki. Odzew był niewielki, ale na każdą opcję były głosy. Jako, że adwent już trwa i być może niektórzy z Was już zbierają przepisy na Wigilię, postanowiłam opublikować w pierwszej kolejności uszka z grzybami.

W naszym domu tradycją jest barszcz z uszkami w Wigilię, chociaż w domu Rafała zamiast barszczu jest grzybowa. Do tej pory wszystkie Wigilie spędziłam w domu rodzinnym i zawsze do lepienia uszek (a szczególnie do zjadania tych które się popsuły) wszyscy byli chętni. W dzieciństwie prawie się kłóciliśmy o to kto może lepić uszka, a kto w tym czasie musi sprzątać. Zawsze Ewa i Zuza – najstarsze siostry – miały pierwszeństwo w lepieniu. Teraz, kiedy Wigilię robimy na cztery osoby, lepieniem uszek zajmuję się ja z mamą. Maciek próbuje nam pomagać, ale szybko kapituluje i włóczy się po kuchni żeby tylko oddalić dalszą część porządków. Lepienie uszek odbywa się u nas bliżej niż dalej kolacji, ale nie jest to raczej na ostatnią chwilę. Do kolacji i tak siadamy najwcześniej o 19, a zdarzało się nawet o 22, a to wszystko przez ogrom sprzątania, którego nie da się u nas ogarnąć wcześniej nawet jeśli mamy wolny cały tydzień. Mam nadzieję, że w tym roku będzie inaczej, bo sprzątaniem części „mieszkalnej” domu zajmę się już od 20.12 i będę to robić sama, wszystkich innych oddelegowując do przenoszenia niepotrzebnych rzeczy lub do pracy 😉

 

013pppp (więcej…)

Najlepsze ozdoby i pomysły na ozdoby świąteczne

Od jakiegoś już czasu na blogach pojawiają się pomysły na ozdoby świąteczne. W związku z tym i z faktem, że w okresie sylwestrowym będę w pracy, więc będę z dala od domu, postanowiłam uposażyć się w choćby malutką choinkę i ubrać ją po swojemu. Zanim to nastąpi, postanowiłam w poście zebrać najlepsze ozdoby i pomysły na ozdoby dostępne na polskich blogach. Oto i ono 😉

 

1. Gruszka z fartuszka – Zimowe bombki

Bombki w których się zakochałam od pierwszego ujrzenia. Jeśli nie przygotuję ich w tym roku, to na pewno później <3

diy zimowe bombki

(więcej…)

Kuchnia: Kruche ciasteczka

Jeśli robię prezenty na święta, staram się postawić na wyroby domowe, głównie ze względu na studencki budżet 😉 W tym roku miałam w planach co innego, ale w końcu przygotowałam kruche ciasteczka. Planowałam zapakować je w kubeczki, ale ten system się niestety nie sprawdził 😉
Bez problemu zdążycie je jeszcze upiec 🙂 Niestety nie potrafię określić ile ciasteczek wyjdzie, bo ja robiłam od razu z potrójnej porcji i nie liczyłam ich. Udekorowałam je pisakami cukrowymi.
Oryginalny przepis znalazłam na blogu Saganek.
IMG_8598podpis

(więcej…)

Kuchnia: Gorąca czekolada

W zeszłym roku szukałam pomysłu na dobre prezenty dla rodziny, które mogłabym zrobić sama i nie wydawać przy tym majątku. W Leroy Merlin znalazłam ładne słoiczki pakowane po 3, a na blogu Filozofia Smaku przepis na gorącą czekoladę, taką w proszku. Przygotowałam jedną porcję na spróbowanie z tymi przyprawami, które udało mi się dostać. Była przepyszna! Przygotowałam ok. 10 słoiczków i wszystkie rozdałam 🙂

003-2podpis (więcej…)

Kuchnia: Walentynkowy tort czekoladowo-malinowy

R. miał urodziny tydzień przed walentynkami, tak się złożyło, że w czasie mojej sesji. W wolnej chwili przygotowałam mu pleśniaka, którego bardzo lubi, ale obiecałam tort przy okazji walentynek. Obietnicy dotrzymałam i przygotowałam tort czekoladowy z malinami. Zjedliśmy go sami, a zajęło nam to trzy dni. Szkoda mi było tylko, że o tej porze roku nie dałam rady znaleźć świeżych malin :c

 

(więcej…)

Kuchnia: Angielskie ciasteczka owsiane

Mam jeden problem – jeśli jest, to jem. Jem słone, a potem mam ochotę na słodkie. Ostatnio na czekoladowe, mokre ciastka. Takie jak kinder pingui. Albo jakiś deserek taki budyniowy lub kaszka manna z lodówki. Ale ostatnio nie mam jakoś ochoty na gotowanie. Muszę się zacząć ruszać, przydałoby się coś zrzucić.

Na święta postanowiłam nie kupować prezentów, bo wiedziałam, że nie wystarczy mi funduszów, więc upiekłam ciastka. Jedne owsiane, bo moja mama takie lubi. I właśnie te chcę teraz dać: Angielskie ciastka owsiane znalezione w Krainie Smaków.

(więcej…)