Poczęstunek

Kuchnia: Walentynkowy tort czekoladowo-malinowy

R. miał urodziny tydzień przed walentynkami, tak się złożyło, że w czasie mojej sesji. W wolnej chwili przygotowałam mu pleśniaka, którego bardzo lubi, ale obiecałam tort przy okazji walentynek. Obietnicy dotrzymałam i przygotowałam tort czekoladowy z malinami. Zjedliśmy go sami, a zajęło nam to trzy dni. Szkoda mi było tylko, że o tej porze roku nie dałam rady znaleźć świeżych malin :c

 

(więcej…)

Kuchnia: Angielskie ciasteczka owsiane

Mam jeden problem – jeśli jest, to jem. Jem słone, a potem mam ochotę na słodkie. Ostatnio na czekoladowe, mokre ciastka. Takie jak kinder pingui. Albo jakiś deserek taki budyniowy lub kaszka manna z lodówki. Ale ostatnio nie mam jakoś ochoty na gotowanie. Muszę się zacząć ruszać, przydałoby się coś zrzucić.

Na święta postanowiłam nie kupować prezentów, bo wiedziałam, że nie wystarczy mi funduszów, więc upiekłam ciastka. Jedne owsiane, bo moja mama takie lubi. I właśnie te chcę teraz dać: Angielskie ciastka owsiane znalezione w Krainie Smaków.

(więcej…)

Kuchnia: Tosty z sosem beszamelowym

W zeszłym roku szkolnym (ah, jeszcze w liceum), lubiłam przygotowywać weekendowe śniadanka dla całej rodziny. Teraz nie mam zbytnio czasu, ale czasem mi się zdarzy. Z tamtych dobrych poranków pozostało mi parę zdjęć i przepisów do opublikowania. Tosty z sosem beszamelowym (znalezione na Kwestii Smaku) są jednym z takich.
(więcej…)

Kuchnia: Sałatka a’la gyros

W związku z pytaniami znajomych, czy robię coś w sylwestra, może jakąś imprezę, zorganizowałam takową. Razem z R. przekonaliśmy się, że jest z tym trochę roboty (przede wszystkiem ze sprzątnieciem niezbyt intensywnie używanego mieszkania), ale nie przerosło nas to i daliśmy sobie świetnie radę. Jako znana wśród znajomych zapalona kucharka, przygotowałam co nieco do przegryzienia między kolejnymi kolejkami.

To miała być sałatka gyros, ale całkiem zapomnieliśmy, że w mieszkaniu (jak już wcześniej wspominałam niezbyt częśto i intesywnie używanym) nie ma czegoś takiego jak przyprawa do gyrosa, więc wzięliśmy troszkę inne przyprawy.

(więcej…)

Kuchnia: Bezy

 

Ostatniej niedzieli (haha, trzy tygodnie temu…) byłam bardzo produktywna, jeśli chodzi o słodycze. Po przyjechaniu do mieszkania, obiad przygotowałam z mrożonki, za to deser przygotowałam w pełni samodzielnie (z pomocą mojego chłopaka, R. 😉 ). Z przygotowania deseru pozostały mi 4 białka, wiedząc więc, że mogę z nich zrobić bezy, znalazłam przepis i przygotowałam chrupkie słodkości. Przepis znalazłam na moje wypieki i odrobinę zmodyfikowałam (nie miałam miętowego ekstraktu, więc go nie dodałam, zapomniałam o soli, a masa wyszła chyba troszeczkę za rzadka, ale bezy się udały 😉 ). A tak właściwie, to nie powinnam podpisywać się pod tym postem, bo bezy ubijał R., a ja tylko odmierzałam składniki, od czasu do czasu zaglądałam, czy wszystko idzie zgodnie z planem 😉

(więcej…)

Kuchnia: Rogaliki z camembertem

Na początek przepraszam za taką przerwę ale najpierw wyjazd, a teraz studia wymagają ode mnie sporego zainteresowania 😉
W domu zawsze mamy jakieś resztki, które prędzej czy później trzeba zużyć. Mając ochotę na jakąś przekąskę zaglądam do lodówki, wyciągam rzeczy, na które przyszedł czas (jeśli nie zużyję ich teraz, zepsują się i zmarnują) i kombinuję. Wynikiem takiego kombinowania była przekąska dla wszystkich domowników – rogaliki z ciasta francuskiego z serem pleśniowym i oliwkami. Niestety ciasta wystarczyło raptem na kilka sztuk, więc każdy dostał po jednym rogaliku.

(więcej…)

Kuchnia: Jajka pieczone w cieście francuskim


Robiąc weekendowe śniadania, lubię kombinować z jedzeniem. Najbardziej lubię różnego typu sałatki (najczęściej z kurczakiem), a drugim ulubionym materiałem są jajka. Jeśli można połączyć oba, to rewelacja 😉
Robiłam już jajka w koszulkach, pieczone w filiżankach (na oba przyjdzie pora 😉 ), a raz przygotowałam jajka pieczone w cieście francuskim. I te właśnie chcę polecić na niedzielne śniadanie 🙂

(więcej…)