Gotowanie niezbyt pracowitej

Kuchnia: Gorąca czekolada

W zeszłym roku szukałam pomysłu na dobre prezenty dla rodziny, które mogłabym zrobić sama i nie wydawać przy tym majątku. W Leroy Merlin znalazłam ładne słoiczki pakowane po 3, a na blogu Filozofia Smaku przepis na gorącą czekoladę, taką w proszku. Przygotowałam jedną porcję na spróbowanie z tymi przyprawami, które udało mi się dostać. Była przepyszna! Przygotowałam ok. 10 słoiczków i wszystkie rozdałam 🙂

003-2podpis (więcej…)

Kuchnia: Spaghetti z klopsikami

Początkowo na ten obiad miała być lasagne, niestety nie miałam dosyć makaronu, a porcja jaką byśmy zrobili, wystarczyłaby na dwójkę, a nie na trójkę 🙂 Skoro więc mięso było już rozmrożone, należało z nim coś zrobić, żeby nie leżało w lodówce do soboty. Wpadłam na pomysł spaghetti z klopsikami. I tak oto powstało najprostsze i najpyszniejsze jakie dotąd jadłam spaghetti z klopsikami. Klopsiki był idealnej wielkości, na jeden kęs, nie za duże i nie za małe. Do tego sos wyszedł rewelacyjny dzięki rozdrobnionym pomidorom z Lidla, które są niestety tylko we włoskiej akcji. Teraz mam nauczkę, żeby akurat tego robić większe zapasy 😉
12757967podpis1

(więcej…)

Kuchnia: Lody waniliowo-rumowe

Maszynkę do lodów kupiłam jakiś czas temu, w promocji w Biedronce, za 25 zł, takiej okazji przepuścić nie mogłam! Chociaż to już była późna jesień i sezon na lody dawno się skończył, stwierdziłam, że nawet jeśli maszynka miałaby całą zimę przeleżeć w szafie, w kartonie, nawet nie rozpakowana, to i tak opłacało się jak cholera! Mama robiła swego czasu sporo lodów, a te lody zrobiłam pamiętając co powinno być w podstawowych lodach i dzwoniąc trochę do mamy żeby upewnić się jak należy się przygotować 😉
Wyszły przepyszne, a masa jest tak puszysta, że spokojnie wyjdą bez maszynki. Jedynym minusem jest szybkie rozpuszczanie się z racji zawartości alkoholu (tak sądzę 😛 ).

011podpis1

(więcej…)

Kuchnia: Sernik dyniowy na markizach

Kiedy otrzymałam przesyłkę z trzema piwami znanej mi marki, ucieszyłam się. Jeszcze bardziej ucieszyłam się, kiedy posmakowałam to nowe cudo. Idealnie trafia w mój smak, a opis na odwrocie butelki idealnie oddaje jego charakter. Myśląc co by tu do niego przygotować, wpadło mi do głowy, że przecież do piwa wcale nie musi być słono. Pomyślałam o czymś słodkim, co idealnie by przełamywało goryczkę i pasowało, jak piwo, na zimowe wieczory. Wpadłam na sernik dyniowy o nieco świątecznym klimacie, który zyskuje dzięki cynamonowi i kardamonowi. To był właściwie pierwszy sernik, który piekłam, ale wyszedł znakomicie. Jestem w stu procentach zadowolona z efektu i mam nadzieję, że moje nowe ulubione piwo nie zniknie z większości półek sklepowych tak szybko jak poprzedni ulubieniec – Książęce Ryżowe 🙂
No proszę, to będą już trzecie święta z tym blogiem, a dopiero pierwszy świąteczny przepis 🙂 Jeśli macie jeszcze dynie, odłóżcie ją na pierwszy lub drugi dzień świąt 🙂

(więcej…)

Kuchnia: Domowy budyń waniliowy

Właściwie najpierw chciałam po prostu dodać przepis na domowy budyń. Potem jednak przyszło mi do głowy, że mogę zacząć nowy cykl, pewnie niezbyt długi i regularny, który będzie traktował o daniach, jakie zwykle gotujemy z proszku. Takich podstawach jak galaretka, kisiel, czy budyń właśnie.
Budyń jest jednym z ulubionych deserów, szybki i smaczny. Mi najbardziej smakowały niemieckie budynie, ale teraz mam nowego ulubieńca w postaci tego domowego 🙂
dopisek: próbowałam znaleźć reklamę, w której był ten tekst „Smutno Ci? A może budyń?”, ale nie udało mi się :c Internet jest jednak skończony :c

(więcej…)

Kuchnia: Dynia faszerowana

Dynia, dynia, dynia. Jak na razie zawładnęła moimi kubkami smakowymi i próbuje wciskać się do wszelkich dań. Jeszcze wiele przepisów do wypróbowania, na razie kolejny mam sfotografowany i niedługo też się tu pojawi. Dynie można długo przechowywać świeże, a potem upiec i zamrozić, więc nawet w środku zimy można mieć pięknie pomarańczowe desery lub zupy. Na razie na moim parapecie wylegują się 3 dynie, pół czeka w lodówce, a 600 g puree czeka na zimę w zamrażalniku. Wszystkie jednak są malutkie, na jeden raz.
W każdym razie. Dzisiaj przepis na prostą dynię faszerowaną. Ważne jest, żeby dynie były malutkie, wtedy jest zachowana równowaga między farszem, a samą dynią 🙂
Farsz przyprawiłam przyprawą meksykańską Tex Mex, którą kupiłam połowę taniej niż w podanym linku 😉 Dobrze jest czasem poczekać 😉 Mam nadzieję, że te przyprawy na stałe wejdą do oferty sezonowej Lidla 😉

(więcej…)

Lazania bolognese-szpinakowa

Razem z R. uwielbiamy lasagne. Zanim poznałam R, przygotowywałam jedynie klasyczną lasagne bolognese. Raz R. przygotował dla mnie lasagne szpinakową i ją pokochałam. Ostatnio udało mi się kupić świeży makaron lasagne i postanowiłam połączyć oba pomysły na lasagne. W trakcie zakupów nie przypomniałam sobie w porę, że może trzeba by zrobić też beszamel, więc wyszła wersja bez niego. Ale cała lasagne była tak pyszna, że nawet nie zauważyliśmy braku kremowego sosu. 🙂

(więcej…)

Pizza jak tortilla!

Wiosna w końcu przyszła. Zazieleniło się, słońce nareszcie przygrzewa i ogólnie jest bardzo przyjemnie. Mam w końcu więcej przepisów do publikowania, więcej ochoty do gotowania i robienia zdjęć. W najbliższych dniach zamierzam kombinować z sałatkami, więc mam nadzieję, że trochę ich przybędzie na bloga 😉 Tymczasem zapraszam na nietypową pizzę, której przygotowanie trwa mniej więcej tyle, co wypicie porannej kawy w pośpiechu 😉

(więcej…)