Trwające seriale, które polecam

Były seriale zakończone, to czas na seriale, które wciąż trwają 🙂

 

1. Chirurdzy (Grey’s Anatomy)

GreysS8MainCast

Serial, który podbił moje serce w okolicach czwartego sezonu, więc już jakieś 6 lat temu. W wakacje spędziłam kilka dni na nadrobieniu pierwszych 4 sezonów i wsiąkłam. Najbardziej lubię wracać do pierwszych 5 sezonów, gdzie piątka stażystów była razem. Do kolejnych nie wracam z takim sentymentem, ale na bieżąco oglądam z niemniejszymi emocjami. Wiele razy ocierałam łezkę spod oka, a jeszcze więcej lałam rzewne łzy smutku wywołane losami głównych bohaterów, ale też pacjentów.

Mój ulubiony odcinek: Hm i tu jest naprawdę ciężko. Mogę podać kilka, ale jednego nie uda mi się wybrać. Zacznijmy od tego, kiedy Izzie spędza cały dzień na beztroskim pieczeniu muffinek, więcej zdradzać nie będę, sami musicie się przekonać dlaczego 😉 Kolejne to ślub Izzie, studniówka siostrzenicy szefa, wypadek promu (obu odcinki), wypadek 007, strzelanina w szpitalu. Mogłabym wymienić jeszcze kilka, ale to były te odcinki, które najbardziej zapadły mi w pamięć.

Moje ulubione postacie: Izzie, Denny, O’Malley, Alex, Bailey, Owen. No dobra, Cristina. Ok, ostatecznie Meredith też. O, zapomniałabym o McDreamy’m! I McSexy’m!  Łatwiej byłoby wymienić postacie, których nie cierpię, a są takie 😉

 

 2. Słodkie kłamstewka (Pretty Little Liars)

Tv-pretty-little-liars38

O serialu słyszałam już dawno, ale właściwie nigdy nie brałam go pod uwagę w kategorii „co by tu kolejnego obejrzeć”. Okazja nadarzyła się teraz, kiedy bieżącym serialom pokończyły się sezony i nie było nic do oglądania na bieżąco (pamiętam że kiedyś próbowałam, ale zaprzestałam po jednym odcinku, nie zainteresowana specjalnie). Teraz przebrnęłam ponownie przez pierwszy odcinek, a kolejne oglądałam z coraz większym zaciekawieniem. Co prawda kolejne sezony oglądałam na zasadzie „Mam coś do zrobienia, to niech w tle coś leci”, ale i tak obejrzałam je dosyć uważnie, co chwila przełączając na kartę z serialem.

Jedna z paczki pięciu przyjaciółek pewnego dnia znika, a rok później jej ciało zostaje znalezione. Reszta dziewczyn zaczyna dostawać niepokojące wiadomości od tajemniczego „A”. Jak się okazuje, każdy ich krok jest obserwowany i nie mogą nic z tym zrobić, bo same mają kilka tajemnic, o których „A” doskonale wie i w każdej chwili może je wyjawić. Tajemnice się nawarstwiają, a życie dziewczyn co chwila jest zagrożone.

Polecam dla kazdej nastolatki i dla starszych, którzy mają ochotę na intrygi w wersji fabularnej.

 

 

3. W garniturach (Suits)

1339072817159_suits_s2_vod_keyart_2x1_overlay_590_295

Serial po który sięgnęłam po kilku poleceniach. Zaczęłam oglądać tak trochę, trochę, a wciągnęłam się całkiem nieźle. Losy prawników korporacyjnych potrafią być interesujące 😉 Historia zaczyna się, kiedy uciekający przed pułapką policyjną na niego (okazjonalnie wyręczał akurat kolegę w dostarczeniu narkotyków) Mike przypadkowo trafia na rozmowę kwalifikacyjną do kancelarii prawniczej. Wykazuje się znajomością prawa lepszą niż wszyscy inni kandydaci (absolwenci Harvardu), chociaż nie skończył żadnych studiów. Ostatecznie zostaje zatrudniony, a brak w jego CV jest skrzętnie ukrywany. Polecam dla miłośników prawa i tych, którzy uwielbiają fabułę 😉

 

4. Gra o tron (Game of Thrones)

game-of-throne

Tutaj też chyba za dużo nie muszę opowiadać? 😉 Serial o którym jest w ostatnich latach chyba najgłośniej, jedni oglądają z zapartym tchem, inni nie oglądają i nie planują mimo namów towarzystwa. Oparty na serii książek serial przenosi nas do Westeros, gdzie intryga odgrywa pierwszą rolę, a trup ściele się gęsto. Znalazłeś swoją ulubioną postać? To świetnie! Naciesz się jej obecnością na ekranie, bo prawdopodobnie zginie w następnym odcinku, najpóźniej do końca sezonu. Nie wiem za co inni uwielbiają serial, ale dla mnie jest bombą w kwestii realności (o tyle, o ile serial fantasy może być realny). George R. R. Martin nie bawi się w uładnianie rzeczywistości, dobrych bohaterów nie spotykają dobre rzeczy, a źli zasiadają na tronie (aż do tragicznej śmierci, która nikogo nie ominie). Wypisz, wymaluj – średniowiecze.

Mój ulubiony odcinek: „The Children” i „The Watchers on the Wall”, natomiast „Rains of Castamere” i „The Mountain and the Viper” nie cierpię i w obu przypadkach na ostatniej scenie zamknęłam oczy i odwróciłam głowę (do teraz tych scen nie widziałam i nie chcę oglądać!)

Moje ulubione postacie: zachowam dla siebie, na wypadek gdyby Martin tu wpadł (książki jeszcze nie są skończone) 😉

 

5. Brooklyn 9-9

brooklyn99650

Ten serial polecił mi kolega z roku. Początkowo odłożyłam na bok, wiadomo, do każdego serialu trzeba dojrzeć i znaleźć czas na nadrobienie zaległości. Tutaj dużo zaległości nie było, bo serial ma dopiero 1 sezon, więc obejrzałam go szybko. Sitcom opowiada perypetie policjantów z NYPD stacjonujących na Brooklynie. Świetna rola Andy Samberga jako detektywa Jake’a Peralty to tylko jeden z powodów przemawiających za serialem. Dużo śmiechu, a do tego… Kojarzycie reklamy Old Spice z serii „siedzę na koniu”? Tak, główny bohater tych reklam gra w tym serialu 😉 Żeby było zabawniej gra osiłka o miękkim sercu oddanym w całości żonie i dzieciom. W jednym odcinku przechodzi nawet na dietę w ramach wsparcia koleżanki 😉

 

6. The Big Bang Theory

431312

Ten serial zaczęłam oglądać razem z R., kiedy byliśmy w odwiedzinach u mojej siostry na wyspach. Od razu przypadł nam do gustu, szczególnie Rafałowi, który jest umysłem raczej ścisłym (ja uznaję się za mieszany 😉 ). I tak od 4 lat oglądamy razem każdy odcinek i czekamy z niecierpliwością na kolejne opowiadające o perypetiach fizyka teoretycznego (czy to będzie tak po polsku?) Sheldona Coopera… O przepraszam, Doktora Sheldona Coopera!, jego współlokatora Leonarda (<3), Penny ich sąsiadki i reszty przyjaciół. Kto ma bzika na punckie nauki powinien obejrzeć, tak samo jak Ci, którzy uwielbiają sitcomy. A tych, któzy zastanawiają się co to znaczy „Bazinga” – jest to połączenie wzorów baru, cynku i galu, a wypowiada je Sheldon za każdym razem, kiedy wykręci komuś żart 😉

Ulubiona postać: zdecydowanie Leonard 😀