Zakończone seriale, które polecam

Czas studiów, nie oszukujmy się, to dużo wolnego czasu. Niektórzy w weekendy całe dnie imprezują, niektórzy wychodzą gdzieś na miasto, inni uczą się, a jeszcze inni oglądają seriale. Moja starsza siostra, Zuza, podczas studiów miała tak obcykane wszelkie seriale, że zastanawiałam się jakim cudem zalicza kolejne etapy bez zawalenia roku (wciąż ogląda masę seriali – pozdrawiam Cię, Zuzia!). Teraz sama jestem na studiach i też oglądam masę seriali, chociaż nie przebiję Zuzy. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami serialami które oglądałam i polecam. Tak oto wybrałam zestawienie kilku najlepszych seriali, które oglądałam, a które zostały już zakończone. Lista będzie aktualizowana, jeśli seriale które trwają zostaną zakończone, albo kiedy nadrobię dobry zakończony serial.

 

 

1. Przyjaciele (Friends)

11

 

O, to jest kultowe. Nad tym serialem rozwodzić się nie będę, chyba każdy wie, że jest o szóstce przyjaciół mieszkających w Nowym Jorku 😉 Tutaj wolę wracać do środkowych sezonów.

Mój ulubiony odcinek: „Ten z weselem Rossa, część druga”, „Ten z oświadczynami” i ten, gdzie Rachel gotuje na wspólną kolację.

Moje ulubione postacie: Chandler, Joey, Monica. I momentami Phoebe 😉

 

2. How I Met Your Mother

himym

Kto nie widział, musi nadrobić! Według mnie – Przyjaciele mojego pokolenia, tyle że tutaj mamy piątkę przyjaciół w Nowym Jorku 😉 Cały serial opiera się na tym, że Ted opowiada dwójce swoich dzieci jak poznał ich matkę. Cała historia zaczyna się de facto na 7 lat zanim to nastąpi (dlaczego akurat wtedy wychodzi później). Lily i Marshall są najsłodszą i najlepiej dobraną parą na świecie, Barney jest kobieciarzem, który polega na swojej Księdze Podrywu i Kodeksie Braholi, Robin jest prezenterką telewizyjną, a Ted architektem. Ich wspólne życie toczy się głównie w Pubie McLarenna i w mieszkaniu Teda i Marshalla. Cały serial jest prześmieszny i naprawdę warto go obejrzeć.

Mój ulubiony odcinek: Ten, w którym Robin odkrywa moc pierścionka 😉

Moje ulubione postacie: cała piątka przyjaciół i matka. I Kapitan!

 

3. Breaking Bad

breaking_bad_by_motionshowcase-d5l3atm

Serial o którym też było głośno i wszyscy wokół go oglądali. Postanowiłam obejrzeć i ja, ale tak się złożyło, że skończyłam tuż przed ostatnim odcinkiem. Serial rzecze o nauczycielu chemii – Walterze White, który dowiaduje się o swojej chorobie. Nie zamierza zacięcie z nią walczyć, woli skupić się na zapewnieniu rodzinie (wkrótce powiększonej) jak najlepszego bytu. Wiadomo, z pensji nauczyciela, choćby i prowadził lekcje z największą pasją, dużych oszczędności odłożyć się nie da. Udaje się ze szwagrem na policyjną akcję ujęcia wytwórców metamfetminy, gdzie przypadkiem spotyka (zauważa) swojego byłego ucznia. Bo głębszym zastanowieniu postanawia połączyć z nim siły i na własną rękę zaczyna produkcję mety (najczystszej na rynku). Jest śmiech, są łzy i zgrzytanie zębów. Z zabawy rodzi się prawdziwa gangsterka. Przy oglądaniu ostatniego sezonu musiałam przerywać w środku odcinka, żeby przypadkiem nie zrobić paść trupem razem z kolejnymi postaciami.

Moje ulubione postacie: Jessie.

 

4. The Crazy Ones

CrazyOnes_2-sheet__130927162328

Kiedy zaczynałam pisać ten post, ten serial miał znaleźć się w drugiej części – o trwających serialach (edit: aha, nie doczytałam, że w maju serial został oficjalnie anulowany). Niestety przesmutna wiadomość, jaka obiegła świat w nocy z 11 na 12 sierpnia spowodowała, że serial trafił do tego posta. Tworzony przez mojego ulubionego aktora, Robina Williamsa, z nim w głównej roli – współwłaściciela agencji reklamowej w Chicago. Serial jest bardzo krótki, zdążyli nakręcić jedynie jeden sezon, któy zaczął się we wrześniu zeszłęgo roku, a skończył w kwietniu tego roku.

Simon Roberts (Robin Williams) prowadzi agencję Roberts&Roberts. W biurze poznajemy ekipę, z którą pracuje on i jego córka – Andrew, Lauren i Zach. W każdym odcinku klienci stawiają przed nimi niemożliwe zadania, a czasem Simon wbrew wspólnikowi przyjmuje zlecenie pro bono.

Serial jest naprawdę rewelacyjny, pełen ciepła, któe bije od Robina Williamsa i jego cudownego humoru. Będzie mi brakować obu.

Moje ulubione postacie: Simon, Zach i Andrew.

 

5. Ratownicy

7500989.3

Niewiele jest polskiech seriali, które są warte obejrzenia. Ten jest. Opowiada o ratownikach GOPR. Przede wszystkim poznajemy Stanisława (Tomasz Schuchardt <3) – młodego chłopaka, który przez brak przewidzenia konsekwencji swojego czynu wylatuje ze studiów (prawo w Krakowie? Warszawie?). Wraca więc do rodzinnego domu w Zakopanem, gdzie jedynym który wie, że Staszek w październiku nie wraca na studia jest drugi mąż jego matki. Chłopak ma nadzór kuratorski i musi wykonać prace społeczne. Z poznaną wcześniej panią kurator dogaduje się, że będzie pracował w GOPR, gdzie chce w przyszłości zaczepić się na dłużej. Do tego wszystkiego dochodzi wątek kryminalny, kiedy lawina porywa dwójkę młodych ludzi, a Staszek jest akurat na miejscu. Ściga tajemniczą dziewczynę, a wątek z końcem serialu nie zostaje do końca rozwiązany. Serial zakończony po jednym sezonie, jak to bywa przy dobrych polskich serialach.

Moje ulubione postacie: Staszek i Justyna.