Kuchnia: Krem z pieczonych pomidorów i papryki

Na kilku blogach widziałam kremy z pieczonych pomidorów i zastanawiałam się, co to właściwie w tych pieczonych pomidorach jest? Dlaczego mają być lepsze niż zupa krem z normalnie sparzonych, a potem gotowanych pomidorów? Zastanawiałam się i postanowiłam sprawdzić. O pieczonej papryce już wiem, że jest przepyszna, no to dajemy pomidory. Czosnek śmiesznie wypłynął ze swojej skorupki, warzywami pachniało obłędnie. No ok, ale jak dalej. Obieramy, wrzucamy, dolewamy bulionu, gotujemy, bazylia i lecim.

Posmakowałam. I właśnie – odleciałam! Tak pysznej zupy jeszcze nie jadłam! Rewelacja, naprawdę, polecam każdemu bez wyjątku!

 

038

 

(więcej…)

Zakończone seriale, które polecam

Czas studiów, nie oszukujmy się, to dużo wolnego czasu. Niektórzy w weekendy całe dnie imprezują, niektórzy wychodzą gdzieś na miasto, inni uczą się, a jeszcze inni oglądają seriale. Moja starsza siostra, Zuza, podczas studiów miała tak obcykane wszelkie seriale, że zastanawiałam się jakim cudem zalicza kolejne etapy bez zawalenia roku (wciąż ogląda masę seriali – pozdrawiam Cię, Zuzia!). Teraz sama jestem na studiach i też oglądam masę seriali, chociaż nie przebiję Zuzy. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami serialami które oglądałam i polecam. Tak oto wybrałam zestawienie kilku najlepszych seriali, które oglądałam, a które zostały już zakończone. Lista będzie aktualizowana, jeśli seriale które trwają zostaną zakończone, albo kiedy nadrobię dobry zakończony serial.

 

 

1. Przyjaciele (Friends)

11

 

(więcej…)

Kuchnia: Arbuzada z nutą jabłka

Kiedy kupiłam niedawno kawałek arbuza, miałam przygotować arbuzadę. Wciąż jednak nie wychodziło, aż w końcu był do wywalenia. Jakiś tydzień później odwiedziłam rynek, po przeczytaniu o diecie arbuzowej. Od razu na nią przechodzić nie chciałam, ale kawałek arbuza – czemu nie? Kupiłam więc jedną ósmą małego arbuza po 2,30 zł/kg. No ale w momencie kiedy wypowiedziałam „Dobrze, niech będzie” od razu pożałowałam. Bo co ja właściwie z nim zrobię, najpewniej znowu się zepsuje, zabrudzi lodówkę i tylko pieniądze niepotrzebnie wydam. Ale jako że z asertywnością na rynku u mnie ciężko (jak się przygotuję, to lepiej, czasem nawet uda mi się targować!), to zawiozłam arbuza do domu. Po krótkim odsapnięciu po pracy i zakupach, poszłam rozpakować zdobycze. I od razu przygotowałam arbuza do tej lemoniady. Tak, to był najlepszy ruch, chociaż zmiksowany miąższ musiał poczekać na dalsze przetworzenie kolejne 24 godziny, ale dzięki temu następnego dnia mogłam na szybko przygotować napój i pędzić do kina.

Napój wyszedł świetny. Trochę obawiałam się takiej postaci arbuza, ale okazało się, że nie miałam się czego bać. Jeśli komuś miąższ w napoju nie pasuje, bez problemu można go odcedzić na sitku – napój naprawdę niewiele straci na objętości 😉

 

008

 

(więcej…)

Kuchnia: Muffinki z borówkami

Te muffinki miałam w planach pokazać jeszcze na Gotowanie z nudów, ale jakoś tak wyszło, że nie wyszło. W zeszłym tygodniu zgarnęłam książkę z półki i zrobiłam je jeszcze raz. Są pyszne – nie są za słodkie, nie za mokre, nie za suche, no i borówki <3 Do tego udało mi się zrobić zdjęcia, z których jestem naprawdę dumna, a to wszystko dzięki mieszkaniu, w którym rezyduję do końca września – w kuchni jest piękny stół i świetne światło. W dodatku mieszkam na osiedlu Bajka, na ulicy Szczęśliwej. Nic, tylko chłonąć to szczęście 😉

Przepis pochodzi z książki „1 mix, 50 muffins”, a zdjęcia w czasie pieczenia możecie znaleźć na moim instagramie 😉

Przepis z dedykacją dla Soulstorm-everywhere 😉

 

 

079

(więcej…)